Wczoraj wpadłem na podryw do jednej galerii. Tak się kręciłem po sklepach i w koncu zobaczyłem targeta. była to hastessa w jednym ze znanych sklepów. Stała na degustacjach ryżu z jakimiś tan dodatkami. Podszedłem więc do niej pos pretektstem degustacji. wpitoliłem to owo ryżowe cudo i zacząłem nawijkę, że teraz bede musiał zjeśc wszystko bo jest naprawdę smaczne. Potem zapytałem jak długo musi stac w pracy i czy nie zimno jej przy lodówkach stac. Potem ona stwierdziła, że mi nie może byc zimno( stałem w kurtce). No więc zacząłem gadac że w galerii klima to od swięta jest włączna i tak szukałem tematu aż trafiłem na wspólny. okazało się że bylismy na tym samym miejscu na koncercie. I tak pitu pitu gadu gadu. Miałem mało czasu i zaproponowałem jej żeby pogadac jeczsze innym razem. Powiedziała mi, że w sobotę też stoi od rana do wieczora w tym smym miejścu. Ja zapytałem o numer że niby w razie gdybym nie mógł wpaśc w sobotę. Ona mi na to ,,przykro mi, ale czy ja wyglądam na kogoś kto daje mumer od razu?" Odpusciłem. Pogadałem jeszcze parę sekund i się zawinołem. I teraz Pytanie pomocnicze do Was koledzy: Czy jutro ponownie wyciągac od niej numer? ja mam taką ochotę.
Jak najbardziej .. a dlaczego ?
Powiedziała mi, że w sobotę też stoi - gdyby nie miała ochoty cie więcej zobaczyć nie wspomniałaby o tym
,,przykro mi, ale czy ja wyglądam na kogoś kto
daje mumer od razu?"
- świadczy to o tym, że jest Ci go wstanie dać .. ale nie odrazu.. powiedziała ze będzie jutro wiec to wszystko wyjaśnia ..
tylko że... nie wpadaj tylko po numer..
.. przyjdź , pogadaj z nią trochę.. później powiedz że już idziesz i cześć udając że zapomniałeś o numerze
.. możliwe, że ona sama Ci przypomni widząc jak odchodzisz , że numerami mieliście się wymienić... wtedy duży plus dla Ciebie
.. jeśli nie.. to po chwili się po niego wrócisz.. jeśli wypadniesz dobrze to pewnie Ci da ( numer ;p ) .. a jeżeli nie ? .. to niech spierdala ;) a Ty wtedy przeanalizuj co zrobiłeś źle .. jeśli wyjdzie, że nic.. to chuj z nią ;]
pozdr..
Zakręciłem się i nie odbiłem testu shitowskiego to fakt. No ale to z powodu tych brązowych sarnich oczu
A co do tego, co napisał mi kam, to właśnie mam taki zamiar wpaść i pogadać z nią na luzie - zbudować lepszy raport, a potem o ten numer się jakoś- skutecznie postarać. Tylko muszę znależc dobry temat na rozmowę.
Tak mi zwierzęta do głowy przychodzą, żeby zapytac jakie ma albo jakie lubi w razie jak nie ma. Generalnie zwierzęta to chyba temat uniwersalny. Bynajmniej ja głównie od niego zaczynam i udaje mi się zawsze jakiś dialog wywołac.
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Trochę to śmiesznie wyjdzie jak przyjdziesz i zaczniesz ją konkretnie pytać o zwierzęta w takim momencie. Temat dobry, ale nie na początek. Lepiej pogadaj o promocjach w galerii, bo to taki temat pokrewny. Długo tam przecież nie postoisz, żeby Ci tematów brakło ;D
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
No ba, że nie zaczne od zwierząt. To by było faktycznie dziwne. Jeszcze pomysli, że z lasu jestem:) Ja już wczoraj gadałem o produktach które reklamuje .
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
To teraz pogadaj o sklepach i co fajnego kupują Twoi znajomi, co Ty chcesz sobie kupić. Od razu możesz pokazać jej jaki masz styl ubierania, później umotywować ten styl, dlaczego tak się ubierasz. Tylko nie gadaj cały czas o sobie, bo wyjdziesz na narcyza.
Mówisz o czymś, to pytaj co ona o tym sądzi, a potem nie do końca się z tym zgadzaj, żeby była dyskusja.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
No kumam, zanegowac trzeba. W sumie bez negów, to początkowe dialogi nie chcą ruszyc zazwyczaj.
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
A czy ty w ogóle coś widzisz? Wszystko musisz w czarnych kolorach widziec?
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Jak Ci nie bedzie z nowu chciała dać nru to pwoiedz tak:
Pamiętaj... bądź tak cwany i pewny siebie jak mój AVATAR
hmm... jesli chodzi o ten tekst z dzwonieniem 10 razy dziennie, no to wiesz... albo da, albo nie. z mojego doswiadczenia wynika, ze jak laska mowi nie (ale nie zadne "no nie wiem" albo "zazwyczaj nie daje tak od razu", tylko zdecydowane "nie bo nie"), to potem juz przy tym zostaje, a nawet jak da to z takim westchnieniem ze potem ciezko ja nawet winic ze nie chce sie umowic. nawet argument ze zaraz musisz isc (np. wysiadasz na nastepnej stacji) i sie juz pewnie nigdy nie zobaczycie laska raczej skwituje "no to trudno". ale nigdy nie lap sie na ST w stylu "my sie bedziemy na pewno jeszcze mijac w szkole/pracy/sklepie" bo z doswiadczenia wiem ze to gowno daje. juz z jedna tak sie pograzylem - odnalazlem ja potem zupelnym przypadkiem ale sie spieszylem i nawet nie zapytalem o imie co dopiero o numer. i znowu musze liczyc na lut szczescia a coraz gorzej pamietam nawet jak wyglada.
co do sprawdzania numeru to najlepiej po prostu puscic strzalke - od razu zobaczysz czy jest prawdziwy
wysle ci na priva:) a to czytałem o tych 10 razach xD
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
DO MARSO:
Jenyy człowieku, jak mam ją w ciągu paru minut zainteresowac? ja nie jestem starym wyjadaczem w tym temacie. Jak na mój gust to i tak było nie żle, skoro sama podała godziny pracy jak powiedziałem, ze wpadnę pogadac..
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Może w galerii są ukryte skarby w ramach geocaching/opencaching? To taka znana zabawa, w której ludzie na świecie ukrywają miliony skarbów (małych: typu moneta albo znaczek), potem szukają innych "skarbów" za pomocą urządzeń GPS (albo i bez nich), a potem opisują w Internecie swoje wrażenia i czy dali radę znaleźć skrytkę. Skrytki są często w publicznych miejscach, czasami w galeriach. Możesz zagadać o tym do niej, że jesteś takim poszukiwaczem, że lubiłeś filmy o Indiana Jones i dlatego sam teraz tak szukasz i że szukasz towarzysza na poszukiwanie.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
no wróć co Ci szkodzi
Już po akcji. Ona ma chłopaka i twardo stała przy swoim. więc odpuściłem. Nie ta, to inna
Dzięki panowie!
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Moim zdaniem nie miała chłopaka. Popełniłeś największy błąd jaki mogłeś popełnić. Prosiłeś się.
Pamiętaj... bądź tak cwany i pewny siebie jak mój AVATAR
Podglądałeś go ?
aj tam walic. Na błędach się człowiek uczy
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.