Pisałem ostatnio o problemie z lmr'em u hb. otóż odnoszę teraz silne, nieodparte wrażenie, że jest dziewicą. jestem prawie pewien, że po prostu się boi. próbowałem chyba wszystkich rutyn na wyłączenie ośrodka logicznego, itd., ale nic nie skutkowało. najdalej, gdzie się posunąłem, to masaż przez spodnie, włożenie w majtki palca i nieudana próba minety - od całowania i lizania pępka schodziłem w dół, po jakichś 15-20 cm przerwała. wydaje mi się, że ona się boi. raz wprost powiedziała, że ja ją wykorzystuje i nie zależy mi na niej. zaklasyfikowana jako ltr. za niski poziom comfortu? jak mam to przełamać?
Rozmowa dotycząca poznawania ciał i http://www.podrywaj.org/opory_ko...
wiem, czytalem to. ani freeze outy, ani inwersje nie działały. ani metody z komentarzy; stosowalem wszystko. rozumiem, ze jest dziewica i sie boi pierwszego razu, ale wydaje mi sie, ze problem rzeczywiscie lezy w tym, ze ona nie chce byc wykorzystana. jak juz wspomnialem klasyfikacja ltr. w taki impass wszedlem, bo z jednej strony nie chce pokazac, ze mi zalezy, zeby nie wpasc w jej gierki (ktore uwielbia), a z drugiej jesli tego nie zrobie, to stoje w miejscu.