Więc sprawa wygląda tak, że mój target wraca po kilku miechach do kraju. Ja w sumie byłbym zainteresowany. Ale ! Ona już w dniu swojego przyjazdu idzie ze swoimi kolezaneczkami na koncert, na którym gra gościu za którym chyba ona szaleje... ze mną niby miała kontakt byliśmy kiedyś na spoktaniu...ale ona później wyjechała. Więc sami rozumiecie, że naturalnie się rozeszło po kościach.
Teraz się zastanawiam czy od razu jak przyjedzie "cisnąć " ją na spotkanie czy dać spokój aby nie wyglądać zbytnio na needy ? Zapraszać ją już w dniu przyjazdu ...czy pokazać, że mam wyjeba#$% i przypadkiem się dowiedziałem, że przyjeżdża i ewentualnie pojawić się na spotkanku wspólnym ?
W zasadzie głupio to rozegrałem, bo znów się psychicznie nakręciłem na nią, także boję się, że mogę głupoty i mówić i robić raz po raz
. Także proszę o opinie postronnych osób 
ale co że czekać ??...no może faktycznie to jest najlepsze