
Wygrałem. Pole bitwy przyniosło zgliszcza, starty. Każda przegrana zmieniała moją taktykę tak by zaskoczyć wroga. Nie zawsze walka oznaczała wyciągnięcie broni. Czasem wystarczył spryt i zaskoczenie. Ale zdobyłem ten zamek na szczycie góry.
Jest tam skarbiec, tak, piękny skarbiec. Nazywa się umiejętności socjalne. Świeci pięknym złotym odbiciem. Blask jest oślepiający.
Jest też kopalnia pod zamkiem drogocennej rudy zwanej "Kontakty z kobietami".
Piękna korona którą założę po moim największym wrogu, zwie się "Pewność siebie".
Od teraz żadna bitwa nie jest mi straszna. Pokonałem mojego największego wroga...
...siebie.
To taki wstęp. Mam pewne przemyślenia. Gracjan kiedyś pisał że najważniejsze jest "wiedzieć czego się najbardziej pragnie i dążyć do tego". Mi się to udało. Rok pracy. Ale to nie koniec przygody
... ona się dopiero zaczyna. Za rok studia.
Co się zmieniło? Już wiem że nie trzeba umieć tak jak pua tylko być jak pua. Rozmawiam z dziewczynami, i nie podrywam ich. Nie muszę. One się świetnie ze mną bawią. Znalazłem sobie dziewczynę w moim typie. Nie jest bombowo zajebiście prze mega uroczo piękna. Nie, jest zwyczajna. HB 6. Ale jest wierna, rozsądna i cholernie jej na mnie zależy. (Na dodatek ma 156cm wzrostu co mnie zajebiście kręci...).
Na początku się zastanawiałem. To jest to czego chcę? Przecież szukam ideału. Uderzyły mnie moje myśli w twarz. Ogarnij się Jimmy! Przecież ideały nie istnieją! Laska na ciebie leci a wiem że ty to rozegrasz świetnie. Podoba ci się! Patrzyłeś kiedyś na nią i myślałeś swoim instynktem samca "ale ma fajny tyłek, ale cycki takie średnie". Potem poznałeś ją i nie przeszkadzał jej twój trudny charakter. Dobrze się jej z tobą gada!
Po za tym... znajdziesz ładną i znowu będzie niedojebana albo bardzo niedojebana. I co? Jedna randka, okaże się znowu ze nie wszystko złote co się świeci, musisz się wycofać w połowie randki "bo masz jutro ważną sprawę do załatwienia i musisz wracać na chatę wcześniej" albo "zostawiłeś włączony obiad na gazie i musisz lecieć"?
NIE!
TYM RAZEM TEGO NIE ZJEB.
(Tu w myślach jestem ja, stolik, lampka jak przy przesłuchaniu dwa krzesła i dwa ja.)
- TYM - uderzył z liścia
- RAZEM - uderzył znowu
- TEGO - uderzył z pięści
- NIE ZJEB - wyjebał stolik.
Panowie, uważam że patrzenie na laskę znudzi się wam. Związek jest trudnej utrzymać
pamiętajcie. Zgodność charakterów i to że dziewczynie i wam zależy to jedno. A drugie to to by umieć prowadzić ten show. To wy macie mieć jaja, rozsądek i ustalać prawa w tym związku. Artykuł← nie są tylko do podrywu
.
Pozdrawiam wszystkich!
ŻYCIE JEST PIĘKNE (ale kurwa jego mać pracowite
)
Odpowiedzi
Dobrze że się ogarnąłeś i
sob., 2010-10-16 13:03 — MaleoneDobrze że się ogarnąłeś i opuściłeś mordor zaślepionych. Nie kumam tylko po co sobie wmawiasz żeby się cieszyć tym co jest, skoro możesz mieć więcej. Ale też nie musisz - sam skumaj, co jest tobie potrzebne; można trzymać fason będąc długo w stałym związku, a można też ciągle brać nowe.
"Zgodność charakterów i to że dziewczynie i wam zależy to jedno. A drugie to to by umieć prowadzić ten show."
Ja bym raczej powiedział; że iskry w łóżku to jedno, a prowadzenie show ze zgodnością charakterów to drugie.
Dziewczyna jest ale niech wie
sob., 2010-10-16 18:09 — czesio199029Dziewczyna jest ale niech wie że możesz znaleźć drugą. Rozwijaj się żeby nie spocząć na laurach
Ale zgadzam się z tym:
"uważam że patrzenie na laskę znudzi się wam. Związek jest trudnej utrzymać."
Mi tam się podoba. Trafiła w
pon., 2010-10-18 13:45 — Brave_JimMi tam się podoba. Trafiła w mój typ i na dodatek nie sprawia problemów. Takiej ze świecą szukać
.
Koniec uciekania z randki bo laska jest popieprzona
Tylko jej już tak nie
pon., 2010-10-18 20:00 — SekalekTylko jej już tak nie idealizuj, bo spierdolisz ;p
Nie idealizuje. Ma swoje wady
pon., 2010-10-18 21:07 — Brave_JimNie idealizuje. Ma swoje wady dziewczyna
. Np. Boi się pająków i jest zbyt miła.
Mnie też nie idealizujcie ;D.