Witam,
Zastanawia mnie pewna sytuacja, shit test jakich mało, więc proszę o ocenę sytuacji.
Poznałem kobietę, wiadomo spotkanie., już za pierwszym razem zaiskrzyło, po prostu super sie układało. Więc wiadomo, trzeba znajomość kontynować, bo "dziewucha nie głupio" 
Zaprosiła mnie do mieszkania przy 3 spotkaniu, wiadomo jak się sprawy toczą. Nad ranem słsyzę cos dziwnego: "wiesz, jesteś naprawdę zajebistym facetem, ale nie podoba mi się w Tobie jedno, Ty kurwa myślisz, że możesz mieć każda pannę, jesteś zbyt pewny siebie, kiedyś się przejedziesz"..
Odpowiedziałem: "skoro tak mówisz, to pewnie tak jest, ale sama sobie jesteś dowodem, że to chyba nic złego"
Idzie sie przespać, a mówi taki rzeczy.
Więc Panowie, czy to był shit test mający na celu podważenie mojej pewności siebie?
Pozdro
Do mnie kazda laska mowi ze jestem zbyt pewny siebie ale wiem ze one chca zebym taki byl i mi tego zazdroszcza...
Mi by wystarczyło odpowiedzieć : skoro tak mówisz pewnie tak jest
lepiej żałować tego czego się spróbowało niż później całe życie sobie w twarz pluć że się nie spróbowało
Yhym, czyli OK. Dziwi mnie to akurat w takiej sytuacji, dosyć sprzeczne. No, ale co tu się dziwić: baby to chuje
Ja wole stwierdzenie Wredne Suki
lepiej żałować tego czego się spróbowało niż później całe życie sobie w twarz pluć że się nie spróbowało
Ja na tego typu stwierdzenia odpowiadam: No ba!
, Lewik ma rację - pierwsza część zdania by wystarczyła imo
"Keep walking..."
Rzeczywiście, pierwsza część by wystarczyła, tak to się tłumaczyłęm, tylko po choelre. Sytuacja mnie zaskoczyła, dzieki chłopaki za odpowiedźi, jesli ktoś ma jakieś tego typu jazy, proszę - opiszcie, niech zostanie dla pokoleń
A co złego w pewności siebie?Trochę dziwna reakcja tej laski.
Co innego cwaniactwo, bo to przegięcie..