Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wiem co wiem....a dalej to samo robie

Portret użytkownika manta__1

...Pomagam jemu, doradzam tamtemu, wypowiadam się na forum-dostaje za to podziękowania, zgłębiam wszystko co opisane jest na tej stronie, poznaje historie innych, dowiaduje się jakie rozwiązania oni by podjęli-ale właśnie, czy aby na pewno?.... Czy ktoś nie napisze: ''olej ją, inne też mają'', a sam robi w swoim zyciu dokładnie co innego, niż to co doradza?...

Ilu z nas tak na prawde robi w swoim zyciu dokładnie to, co doradza innym na forum? Przyznaje sie, mi samemu jest łatwo napisać ''olej ją, inne też maja'' i Was oszukam, ale siebie nie! Najgorsze jest to, że siebie nie oszukam i że mimo już troche wiem, nie chce sobie pomóc. Najłatwiej byłoby zerwać, ale czy to jest rozwiązanie?(heh kolejna iluzja?...ile takich w życiu...).... chwile poboli, potem pokłuje i przejdzie-niby tak, niby racja, niby....
Cz. I-coś złego....
Ale jeśli ja nie chce zrywać?(iluzja nr.2 ?...) Tak, zdradziła mnie(nie, nie uprawiali sexu, calowali się), tak potem się z nim spotkała w gronie przyjaciół 2 razy, tak, okłamała mnie prosto w oczy, że z nim nie pisała, a ja widizałem smsy ze pisała, tak pisze z jakims kolega(pisała przezd tym jak sie poznaliśmy od 3 meisiecy) [iluzja nr.3], tak, koles gdyby dostał szanse to by chciał z nią być, ale ona mówi, ze on wie ze ma mnie(iluzja nr4?), tak, gdy o cos prosze o masaż bo po treningu jestem zmęczony, to mówi że nie umie i jej sie nie chce, tak, gdy mówi zebym ją po plecach drapał a ja odmówie to jest foch, tak, gdy juz zaczynam ją rozbierać, to w pewnym momencie słysze NIE i mi sie odechciewa(czasem jak stosuje 2do przodu jeden w tył to działa, jednak sexu nie było 5miesiecy razem), tak, to ona czesto robi tak, żeby być nagrodą, tak to ja częsciej do niej jeżdże, w stosunku 20-1 (nie ma prawka i autobusy do mnie to w cholere kombinowania), tak, mówi czasem, że nie pasujemy do siebie, tak, mowi ze nie ejst zakochana, ale chce byc ze mna bo coś jednak jest na rzeczy, tak.....
Cz. II-coś dobrego
Tak, z Nię od poczatku potrafie sie dogadywać i rozmawiać o wsyztskim jak z zadna inną, tak na poczatku zrobilem troche błedów (neddy) i teraz musze je naprawiać, tak, jak jest taka kochana moja (iluzja nr. 5?) to jest pięknie, tak jak leżymy razem, a ona wskakuje na mnie i ściąga bluzke jest pieknie, tak jak ide korytarzem w szkole, a ona rzuca się mi na szyje i całuje jest pieknie, tak jak pokazuje mi, ze jestem dla niej wazny jest pieknie....tak
Cz. III-coś z otoczenia
Tak, to ja pisze często ''nie bierz dupy ze swoej grupy''-ale tak ja wziąłem, nie z grupy i kończe szkołe niedługo, ale wziąłem z tej samej szkoły właśnie(wiec wiem co mówie nie beirz!)...I dlatego, dziwnie bedzie na przerwach jak zerwiemy, tak, rodzina jak zareaguje ze z nia juz nie jestem-wtf!!(ale iluzja! to moje zycie....ale jendak)...


A teraz popatrzcie, ile plusów bycia razem z Nią a ile minusów....? 
Spytacie co cie przy niej trzyma?...Przecież inne też mają, nie żyj w świecie iluzji! uwolnij się od tego chorego związku! innym radzisz dobrze a sam robisz żle!

Ile można trwać w takim czymś, że się meczysz kilka dni, żeby ten jeden był dobry?... Hah ja już długo..... Ale jestem tak nastawiony, że chce z Nią być. Bo wiecie ja to chciałbym od razu wszytsko(cierpliwość-największa cnota ludzka) Bo jak już się robi dobrze, jak już jej zależy, to ją odpycham tym, że naciskam i chce od razu żeby była zajebista(iluzja nr.6?- akurat myśle, że nie, bo po analizie tych moich zachowań to się nie dziwie, ze raz taka jest a raz taka, duzo ode mnie zalezy, a ja pieprze to)


I w moim Świecie pełnym iluzji żyje tak 20rok i jestem w tym związku który raz wisi na włosku a raz trzyma się żelazną ręką....
I od dziś chociażby mnie skręcało to nie keiruje się emocjami, jestem bardziej cierpliwy, bla bla bla.... moge tak pisać,bo jest łatwiej-zebyście myśleli coś z sobą robi, ale właśnie czy to nie bedzie kolejna iluzja...?

Trzeba coś zrobić ze swoim życiem, utrwalić ten związek  bo ona jest tego warta-iluzja?.... moze i tak, ale tak jestem nastawiony... Nie nawidze krzywdzić innych, juz wole pozwolić skrzywdzić siebie niż drugą osobe, bo po słowach które usłyszałem od dziewczyny którą rozkochałem i z dnia na dzien olałem rozpłakałem się i chciałem zapaść pod ziemie a miałem prawie 18lat....

''Złamałeś mi serce! Musisz wiedzieć że inni też mają uczucia a nie tylko ty!'' i ta jej twarz i łza w tych pięknych niebieskich wielich oczach.... -moja kolejna iluzja?


Chlopaki nie prosze o oceny, tylko o wpisy swoich odczuć, o porade, o ''kopa w dupe''? a moze macie to samo....

Odpowiedzi

Portret użytkownika salub

Kazdy potrzebuje czasem

Kazdy potrzebuje czasem takiego wyrzucenia z siebie emocji. Rozumiem co chciales nam przekazac. Czesto nie jest latwo zerwac kontaktow z osoba do ktorej cos czujemy i przy ktorej jest nam dobrze.

Zastanow sie nad tym wszystkim troche w inny sposob. Teraz najwieksza role odgrywaja uczucia, piszesz przez ich pryzmat, ze wolisz abys to Ty byl raniony a nie ranic. To jest miedzy innymi iluzja! Jesli wiesz ze cos zaczyna sie pieprzyc, ze Was statek tonie, to nie odgrywaj na sile roli kapitana, ale spieprzaj za burte. Czy ona zostanie zraniona? Byc moze. Ale kazda osoba musi to przejsc w pewnym momencie swego zycia aby potem zyskac troche madrosci i doswiadczenia. Nie odbieraj tego w sposob, ze ja ranisz! Najwieksza meczarnia jest bycie razem wtedy gdy sie tego nie chce badz cos sie sypnelo w skali juz nieodwracalnej.

Nie znam Cie, ale moze dojdziesz do pewnych wnioskow wkrotce, moze za malo przezyles zeby to juz zrozumiec.....Kazdy powoli zaczyba kumac rozne sprawy ale w roznym odstepie czasu..  "Nie ta to inna" - to wcale nie jest glupie sformulowanie! Ba, wygodne i uniwersalne a zaraz bardzo proste. I jesli skupisz sie na tej prostocie, odnajdziesz sens tych slow. Mozesz zerwac ale zachowac przy tym twarz i konczac to jak czlowiek, pozostajac w kolezenskich relacjach ze swoja byla.

Fajnie ze przeanalizowales sobie swoj zwiazek. Moglbym wywnioskowac ze ona stosuje push & pull...wyliczyles plus i minusy, wady i zalety tego zwiazku...wiesz wiec na czym stoisz. Do Ciebie nalezy podjecie decyzji.

Ale zadaj sobie pytanie:

Czy jestes z nia szczesliwy?

Zawsze jak się tutaj

Zawsze jak się tutaj wypowiadam to nie skupiam się na niczyich
problemach. Bo to nieważne. Próbuję zawsze znaleźć największą słabość
autora postu. -
ta zawsze głowa do góry, wyprostowany, pozycja samca itp itd... to już wszyscy doskonale wiedzą.

Teraz też to zrobię. Oczywiście nie myśl, że jestem nieomylny, ale
miałem podobne problemy do twoich i wiem jak sobie z tym poradzić.
- w wieku lat 15 o to ciekawa sprawa...

A jeśli nie potrafisz z nią zerwać? W takim razie wyobraź sobie następującą sytuację:
Twój
kolega proponuje ci 5000zł za zerwanie z tamtą dziewczyną. Zwyczajnie z
nią zerwiesz i dostaniesz 5000 złotych. Odpowiedz sobie na pytanie: co
byś w tej sytuacji zrobił? Oczywiście że byś z nią zerwał!

A
teraz wróćmy do realnego życia. Tutaj, w prawdziwym świecie, stawka nie
wynosi 5000zł. STAWKA TO TWOJE SZCZĘŚLIWE ŻYCIE. A to jest warte więcej
niż 5000zł. Prawdę mówiąc, to jest warte więcej niż 5000 milionów
złotych. Kurna, nie rozumiem cię... dla 5000zł byś z nią zerwał a dla
osobistej przemiany i lepszego życia już nie? To jest twój wybór? Ok.
Ale uprzedzam, że za 20 lat możesz pomyśleć 'Kurwa, a mogłem mieć takie
szczęśliwe życie'

No a ten fragment to już całkiem żywiec z jakiegoś ebooka albo arta z tej strony... czy innego bloga o iluzjach.

Daj człowieku przynajmniej to co piszesz w cytaty jakieś bo to aż źle wyglądać zaczyna...

Portret użytkownika Senssi

mam podobnie często

mam podobnie Tongue często układałem dla kolegów "riposty" (- dlaczego miałabym wpaść? - wpadnij się przekonać Wink itp. ) ale sam dla siebie nie wiem jak zareagować o wiele łatwiej postawić się w czyjejś sytuacji niż faktycznie w tej sytuacji być, i ostatnio właśnie, że tak powiem wpadłem nie wiem co ona czuje do mnie ale ja do niej stanowczo za dużo muszę się z tym jakoś uporać bo nie mogę normalnie funkcjonować, ale wiem że nie mogę zostawić jej dla kogoś innego nawet nie wiem jak opisać to uczucie kiedy jest blisko, wiem że czas zwalnia a mi wydaje się że lecę i nie chcę nic więcej ...

Portret użytkownika manfredsto

Mi88-21 - Ty to chłopie

Mi88-21 - Ty to chłopie bystrzacha jesteś! To 5000 to z filipinki chyba było. Wink

Wiesz manta, ja sobie myślę, że masz teraz trochę zamęt w głowie. Nie wymagaj od siebie tyle. Pytanie czy jesteś szczęśliwy jest strzałem w 10 tylko, że to trudne pytanie.

Zadam Ci łatwiejsze - Czy jesteś sobą w tym związku?

A teraz opierdol: Uwielbiam kobiety, są moją pasją, ale jak kurwa kończysz szkołę to olej tą laskę i weź się do nauki / za szukanie pracy. Wink

haha takich rzeczy nie

haha takich rzeczy nie czytam, częściej po cosmopolitan sięgnę ale pewny jestem że gdzieś tutaj to napisane było Smile

Portret użytkownika manfredsto

Nawed DavidX Cię nie nabrał.

Nawed DavidX Cię nie nabrał. Ciekawe czy się znajdzie kiedyś na Ciebie jakaś spryciula. Wink

Powoli się zastanawiać

Powoli się zastanawiać zaczynam czy Ty aby po złości mi zrobić nie chcesz Tongue?

Portret użytkownika manfredsto

Nie, mam po prostu alergie na

Nie, mam po prostu alergie na sformułowania typu wyobraź sobie, że ..... a teraz wyobraź sobie, że ....

Trzeba na szczerość postawić, a nie figury pseudoretoryczne by chłopaki nam zajebiste rosły. W tym ja oczywiście, chociaż ja to już stara dupa jestem.

Portret użytkownika manfredsto

Nie, mam po prostu alergie na

Nie, mam po prostu alergie na sformułowania typu wyobraź sobie, że ..... a teraz wyobraź sobie, że ....

Trzeba na szczerość postawić, a nie figury pseudoretoryczne by chłopaki nam zajebiste rosły. W tym ja oczywiście, chociaż ja to już stara dupa jestem. Wink

Portret użytkownika glinx11

jesli chodzi o te swoista

jesli chodzi o te swoista "hipokryzje", to sie zgodze - sam czesto udzielam rad innym userom, w ktore sam bym najpewniej nie uwierzyl. z prostej przyczyny - kazdy z nas ma sie w gruncie rzeczy za jakiegos wyjatkowego, z tym ze wielu z nas w negatywnym kontekscie. latwo stwierdzic, ze jak laska mowi do kolegi, ze sie jej nie podoba, to tak naprawde jedynie go shittestuje. ale gdybysmy to my byli tym kolega - to nagle wyszloby na to, ze nie mozemy uwierzyc, ze ona moze nas tylko testowac, myslimy, ze naprawde jej sie definitywnie nie podobamy i nie ma co nawet sie starac...

Portret użytkownika salub

"latwo stwierdzic, ze jak

"latwo stwierdzic, ze jak laska mowi do kolegi, ze sie jej nie podoba,
to tak naprawde jedynie go shittestuje. ale gdybysmy to my byli tym
kolega - to nagle wyszloby na to, ze nie mozemy uwierzyc, ze ona moze
nas tylko testowac, myslimy, ze naprawde jej sie definitywnie nie
podobamy i nie ma co nawet sie starac..."

Glinx o czym Ty mowisz? Kobiety zawsze nas testuja, maja to w genach, tak robily i robic beda az po kres tego swiata. Oczywiscie najbardziej ST rzucaja te najbardziej atrakcyjne. I wcale nie musisz myslec, ze jak wyjedzie Ci z jakim tekstem, to od razu odpuszczasz., bo nie masz u niej szans. To jest bledne myslenie.

Portret użytkownika glinx11

mowie tylko na swoim

mowie tylko na swoim przykladzie i mysle ze nie tylko mnie sie to tyczy - po prostu jak slyszysz to z relacji kolegi to latwo powiedziec ze cie testuje, a jak ty to bezposrednio od niej uslyszysz - no to pewnosc siebie od razu spada, zwlaszcza jesli ST nie jest tak znowu nachalny

Portret użytkownika manta__1

Niedziela-analiza

Niedziela-analiza związku

Poniedziałek, od rana cisza, na długiej przewrwie zobaczyliśmy się, ona zlewka w stosunku do mnie, poczulem ze sms do niej przyszedl, wyciagnalem jej tel. ona ''nie!'' a ja ''Ty ostatnio odczytalas jak do mnie przyszedl, wiec moja kolej'', patrze, wystarczylo tlyko ze zobaczylem od kogo, tak, ten 'kolega' co z nim pisze od czasu przed wakacjami.... Wstalem i mowie PA.

Poszedlem do kumpli, 10minut i wracam, ona idzie, podchodze i na ucho do niej ''jesli taka masz być to koniec, przemysl to sobie'' i odszedlem.
Chyba zerwałem, aaale jednak nie, nie wiem....
teraz pisze czy to przemyslalem czy pod wplywem chwili to bylo, powiedzialem ze przemyslalem, pyta jak sie z tym czuje wiec pisze ''duzo lepiej, wreszcie zorbilem cos po to zeby byc szczesliwym, cos dla siebie, z taka Toba nie bede, przemysl to sobie'' over....


Jak sie zacznie starać to ok, dam jej szanse, jesli nie to baj....

Portret użytkownika salub

Manta_1 bardzo dobrze

Manta_1 bardzo dobrze postapiles. To co bylo miedzy wami juz sie wypalilo.

Wszystko fajnie napisane, oprocz ostatniego zdania, na ktore rowniez Mi 88-21 zwrocil uwage.

Przeczytaj sobie rozne arty na temat tego jak ludzie sie oswobodzili od nieudanego zwiazku. Zyj pelnia zycia, nie patrz sie za siebie ale daz ciagle do przodu.

Nie ma sensu abys dawal jej kolejna szanse. Pora abys odzyl a ona zobaczyla Ciebie w pelnej krasie i moze w koncu zrozumie co stracila.

Pozdrawiam

Jak się zacznie starać to ok,

Jak się zacznie starać to ok, dam jej szanse, jesli nie to baj....
I moim zdaniem jest to Twój największy błąd, będziesz sobie mówił będę czekał, bawił się, zobaczymy. A w środku będzie inaczej będzie męka dlaczego ona nic nie robi, dlaczego zwleka - przecież Ty czekasz!
Zakończyłeś zrobiłeś coś dla siebie i teraz w Twoich rękach leży co dalej, czy idziesz do przodu i się rozwijasz, stoisz w miejscu(czekasz i przepuszczasz mnóstwo świetnych okazji na poznanie zajebistych lasek), czy się cofasz i znów cierpisz. Mów co chcesz, pisz co chcesz ale tylko Twoje działania wpłyną na to co będzie później a te zależne są od tego w jakim stopniu jesteś w stanie porzucić otaczające Cie iluzje..

Ja Ci  manta__1 mogę

Ja Ci  manta__1 mogę powiedzieć swoje przemyślenia z autopsji. Miałem bardzo podobną sytuacje, nie kropla w krople, ale podobną jesli chodzi o akcje i ich skutki. Po rozstaniu oczywiscie się nieziemsko męczyłem, ale wkręcałem sobie przekonanie: ,, Jak tak grasz, to trudno. Ja za Tobą latac już nie będe!" I to w zasadzie pomogło.. Moim błędem było tylko to, że dałem sie wciągnąć w to znowu.. Chociaz testowałem ją i sprawiało mi to wielką przyjemność.. To tylko zauważyłem, ze raczej chodziło mi już tylko o to, żeby odkupiła mi swoje winy, co na dłuższą mete nie miało sensu. Ale w końcu skończyłem definitywnie i patrząc na to już perspektywy czasu jestem zadowolony. Czasem panna mi sie jeszcze przypomni, wyśle jakieś życzenia i tym podobne.. Fakt, ze sprawia mi to zajebistą satysfakcje, ale nie zaczynam tego znowu. I wszystko w zasadzie w oparciu o teksty tutaj zamieszczone.  Chociaż czesto wydaje mi sie, że żadna nie będzie taka sama, to jednak wierze, że jeszcze nie jedna lepsza na tej drodze sie pojawi.
Weź sprawdź bilans, czy ma wiecej zalet niż wad, bo po podliczeniu może wyjść na to, ze wcale tak kolorowo nie jest.
I tak jak pisze Mi88 to wszystko jest tylko iluzją, bo wkręciłeś sie w to, a wtedy cięzko wyjść z bagna i spojrzeć na to tak na zimno..

Portret użytkownika glinx11

moge sie tylko zgodzic z

moge sie tylko zgodzic z kolegami wyzej. moze Ci sie wydawac, ze masz nad tym kontrole (testuje ja, ja tu jestem panem sytuacji, mwhahahaha!), podczas gdy bedzie dokladnie odwrotnie. Ty nie masz udawac, ze Ci nie zalezy. Tobie MUSI nie zalezec! nie da sie oszukiwac samego siebie, jak bedziesz z nia gadac, to ona wszystko rozkmini, skuma, ze to ona jest tu nagroda, a nie Ty. jedyne wyjscie to wyjscie do innych lasek. potem w ogole nie bedziesz se zaprzatal tamta glowy i bedziesz mial wyjebane czy sie odezwie, czy nie (bo nie zawsze sie odzywaja, przeciez wiesz). a jesli sie odezwie... dobra, tak dla rozrywki mozesz sie z nia troche pobawic. caly czas musisz ja zlewac nie tylko zewnetrznie, ale przede wszystkim wewnetrznie. bo ona jest tylko jedna z wielu, a Ty - jako user tej strony - nie masz prawa ubiegac sie o jej wzgledy, zwlaszcza gdy w kazdej chwili mozesz miec tuzin lepszych.

Portret użytkownika kamilll21m

w tą sobote wgl był jakiś

w tą sobote wgl był jakiś dziwny dzień mnie też sparaliżowało w pubie... ale trzeba iść dalej tą drogą i nie przejmować sie co one myślą  BO  KOGO TO OBCHODZI ;P

Portret użytkownika manta__1

No tak, wszystko co mówicie

No tak, wszystko co mówicie to prawda. Zobacze przez pare dni co bedzie robic, z mojej strony nic nie bedzie, zadnej inicjatywy. O to, ze mnie bedzie darło strasznie to sie nie boje, bo:
a)nie zalezy mi tak strasznie, zeby dawać się ranić i grać na uczuciach
b)nie jestem zakochany aż tak(moze w ogole?)

Przeanalizowałem za i przeciw i wyszło troche więcej plusów (gdy pominołem te jej akcje, ktore opisałem). Z zachowania wzgledem mnie, gdy jest taka 'moja' to jest wyjatkowa i chyba to mnie przy niej trzyma. Chce sprobować jeszcze raz, ale tak zeby bylo juz dobrze-wiem, ze za to nalezy mi sie opierdol...heh, ale jadnak chcce jeszcze sprobować, ale jak nie to trudno.
Już dziś w szkole, po tym jak to jej powiedziałem, to widziała mnie jak 2 inne złapałem wzrokiem i trzymałem przez kilka ładnych sekund z usmiechem...po tym był sms ''czy jeszcze myslalem o tym wszytskim''... Jutro zamierzam dalej smiac z kumplami i kolezankami(nawet tymi ktorych ona nie lubi-przede wsyztskim z tymi) A ona?...hehe -cześć i tyle, chyba że poprosi o rozmowe...chociaż jutro coś mi się zdaje ze nie bede miał czasu

Portret użytkownika Mikeyyy

Człowieku mam tak samo jak

Człowieku mam tak samo jak ty......

Portret użytkownika Krecik

Mi88-21 ma totalną rację ...

Mi88-21 ma totalną rację ... nie dawaj jej żadnej szansy! Bo podświadomie czekasz na to, że twoje ruchy wywołają kontratak z jej strony... i się grubo ździwisz jak ona złapię się tamtego 'kolegę' Pójdzie na łatwiznę a ty dalej będziesz w emocjonalnej dupie!!

Nie dawaj jej żadnych kilku dni ... jedziesz do przodu zostawiając ją z tyłu i tyle ode mnie!!

Dodam, że kiedyś byłem w idealnym związku jak ten opisany przez ciebie Manta, dopiero po następnym związku dostrzegłem jakim byłem ciulem!! Też popełniałem błędy i kolejny związek też się rozsypał, ale zacząłem czytać tą stronę i znów doszedłem do wniosku - ale ze mnie ciul!! Ale tego już dość, kończe z tym - jestem tylko Ja i każdy dostaje jedną szansę, a jak nie to papa i ide dalej! I wiesz co?! Dobrze mi z tym, bo wiem, że za kilka miesięcy nie powiem sobie w twarz - Dalej jesteś Ciulem!!

Portret użytkownika manfredsto

Powiem Ci tak: laska widzę,

Powiem Ci tak: laska widzę, że tu jakieś gierki uskutecznia. Gra teraz na twoich emocjach. Jakby szansy chciała to by wszystko szczerze wyśpiewała.

A teraz rada z cyklu Konfucjusz mówi: W związku są dwa aspekty:
1. ZKIM
2. JAK
Jeśli Z KIM jest dobre, ale JAK kiepskie - to możena się zastanawiać. Ale to są raczej długie związki w których coś się spierdoliło, albo coś co było zamiatane pod dywan wylazło.
Ale jeśli JAK jest dobre, ale ZKIM jest kiepskie, to mówiąc prosto - trzeba spierdalać.

Innymi słowy jak mówi głupszy brat Konfucjusza: Jak Ci jest z nią fajnie, ale ona nie jest fajna, to jak poznasz fajną, będzie fajniej.

Mam nadzieje, że docenisz moje poczucie humoru, bo miało ono na celu poprawić Ci Twój. Wink

A dlaczego ZKIM jest chujowe: Bo jak laska zdradziła i żałowałaby, to by się do gościa nigdy więcej nie odezwała. O tym nie trzeba mówić, robić z tego zasady. To jest kurwa oczywiste!!!

dokladnie mialem to samo ze

dokladnie mialem to samo ze swoja kocham ja, chodz nie jestesmy razem juz od kilku dni, nie rozmawiamy. Glupie statusy jej na gg usmiechniete minki wpisy na facebooku wszystko mnie dobija dlatego zablokowalem wszystko co jest z nia wspolnego. Raz dobrze raz źle ale zobacz czy warto jest przyjmowac na siebie bol?
codziennie na mnie wrzeszczala, obrazala, zero sexu malutko przyjamnosci przy znajomych zadnych calusow tylko w domu. Zaslepiony?
tak!
zostawila mnie? tak, mowiac ze stalem sie jej przyjacielem i ze mnie nie kocha.
a tyle wspolnych planow w 1 minute sie zapsulo.
Zero kompletne zero żucilem dla niej wszystko jak w twoim opowiadaniu teraz zaluje ze nie znalazlem tej strony wczesniej. Olej ja daj spokoj albo szukaj w tym czasie innej, ona na bank cie zostawi!! I wtedy zrozumiesz co to jest bol. Jak ty ja zostawisz nie bedziesz az tak cierpial.
powodzenia