Witam
Mam sprawe nastepującą wczoraj gdy przechadzałem się z kumplem po wiosce spotkałem koleżanke z klasy, tą co mi sie tak podoba, no(z niewielkimi nerwami, ale wiecie ze jestem troche nieśmiały:P )i zaczepiłem ja i spytałem co słychac, gdzie pędzi i takie duperele ale problem w tym że podczas tego tak się zacząłem denerwować, pocić się, trząść, cały wibrowałem dosłownie jak bym nie wiem co miało się stać, nie mogłem zapanować nad sobą. I chciałem się spytac jak sobie z tym poradzić ponieważ to nie pierwszy raz mnie spotyka.
Pozdrawiam
proponuje melisse
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
albo sole bromowe... przy okazji potencja słabnie;)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
hmm a ta melisa to ona uspokaja czy leczy takie jak by nerwowe zagrania , zapobiega im ?
w tym wieku nie chce potencji osłabiać xD
bo te sole bromowe chyba odpadaja
a może Early Grey ?
Zniknie z doświadczeniem
www.solidgate.pl
Takie uczucie strachu przed podejściem to też bardzo przyjemne uczucie, bo wzrasta Ci adrenalina. Jak się za bardzo wyluzujesz i uspokoisz, to nie będziesz miał potem satysfakcji z osiągniętego celu. A tak będziesz miał ciekawe wspomnienia. Idź zatem na żywioł i nie popijaj herbatek.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana