Witam,mam pewien nurtujący problem,mam 20 lat i od półtora roku znam dziewczyne na której Mi bardzo kiedyś zależało i chyba nadal zależy ale nigdy z Nią nie byłem w związku.Zacznijmy od tego że przez pierwsze dwa tygodnie naszej znajomości latałem za Nią jak typowy "piesek" prawiłem komplementy,dałem raz kwiaty,w dniu jej urodzin napisałem na murze napis z życzeniami urodzinowymi i datą. Wiem teraz że to był mój błąd, a raczej popełniłem szereg błędów.Powiedziałem pierwszy że Ją Kocham już po miesiącu znajomości,Ona już wtedy była zakochana w innym facecie tylko Ja o tym do końca nie wiedziałem.Postanowilem więc po trzech miesiącach naszej znajomości że wyjade zagranice,a dokładnie do Anglii i o niej zapomne.Bo po co mam się męczyć i wspominać? przebywałem tam cztery miesiące,po dwóch miesiącach napisała na nk że tęskni za Mną,chciałaby się do Mnie przytulić i takie tam będąc zarazem z Nim. Napisałem jej że narazie to nie wypali dopóki Ona jest w związku z tym deliwentem. Wróciłem niedawno do Polski i spotkaliśmy się,tutaj znowu popełniłem kolejny błąd a mianowicie wymusiła na Mnie wypowiedzenie magicznego słowa "Kocham Cię" przez kuszenie mojej osoby. Jutro znowu się z Nią spotykam i szukam rady jakby to wszystko odkręcić żeby coś jeszcze z tego wyszło.. wiem że to sytuacja beznadziejna i moge się zaliczać do grona frajerów ale ładnie Mi namieszała w głowie a chciałbym żeby role się zmieniły... czy Da rade jeszcze coś odkręcić? naprawde Mi na niej zależy i jestem zakochany... Ona Mnie tylko traktuje jak zwykłego przyjaciela.. a chciałbym żeby to się zmieniło..
Odwołaj jutrzejsze spotkanie.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
No i co dalej? Jak odwołam to spotkanie będzie nadal chciała się ze Mną spotkać a co Ja z tym fantem zrobie?
Na początek zadzwoń do niej i odwołaj to spotkanie, bez zbędnego tłumaczenia się. Narazie z tym kiblem w głowie nie jesteś gotowy na nie, ona wodzi Cie za nos jak chce i na chwilę obecną nic dobrego z tego nie wyniknie.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Nigdy nie byłem tak zakochany w nikim jak do tej pory,więc jak odwołam to spotkanie dać sobie z Nią spokój? na wieki? to będzie trudne.. czy olewać Ją narazie? Może lepiej będzie jak jutro się z Nią spotkam i powiem że lepiej by było zakończyć Tą znajomość?
Maj got, Ty chcesz ją wyrwać a rozkminiasz nad odwołaniem jednego zasranego spotkania jakby miało od niego zależeć reszta Twojego życia.
NIE MYŚL TYLE TYLKO TO ZRÓB, wtedy będzie można EWENTUALNIE zastanawiać się nad planem poderwania jej.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Ok,odwołałem spotkanie przez wysłanie niewinnego sms'a... teraz doradź Mi co zrobić żeby być w tym lepszym punkcie wyjścia... czy jest to w ogóle do zrealizowania?
Miałeś zadzwonić ale dobra, nie ważne. Teraz masz drugie zadanie:
Idź dzisiaj na piwo, najlepiej jeszcze z wódką i dobrymi znajomymi (towarzystwo panienek wskazane). Jak je wykonasz zgłoś się po dalsze wskazówki (choć poniżej wiele już padło), chłopaki pomogą, ja jadę pod namiot się odchamić, peace
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Jeszcze raz napiszesz jakiś zaimek z dużej litery masz wpierdol:)
Czyli mam sie z Nią nie kontaktować w ogóle przez jakiś czas tak? uważacie że sama się odezwie po jakimś czasie?
Mówiłem, że jak jeszcze raz napiszesz z dużej litery to masz wpier...Jak sie przyzwyczaiłeś to się odzwyczaj, bo z laskami też tak jest.
Pamiętaj, jak ci zależy TO JESTEŚ KURWA O KROK ZA DALEKO.
A to że jesteś zakochany to znaczy że srają tobą emocje na lewo i prawo, i to widać u ciebie. Więc naprawdę ochłoń i daj sobie na wstrzymanie bo nie myślisz racjonalnie. A pierdolisz się nad jednym odwołaniem spotkania.
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
Podbijam to co napisali inni, dobrze że odwołałeś spotkanie, ale źle że przez sms. Po drugie daj sobie narazie z nią na wstrzymanie, ochłoń, przejrzyj na oczy a zobaczysz, że jest dużo fajnych i lepszych dziewczyn na tym świecie, no chyba, że chcesz być kolejnym pieskiem owiniętym wokół jej palca, to nikt cie nie trzyma, droga wolna.
A teraz pytanie natury technicznej do moderatorów/admina: Nie da się jakoś ograniczyć pisania postów na forum? Chodzi mi np. o wprowadzenie wymogu przeczytania najpierw przynajmniej tych 7 lekcji. I weryfikować to np. jakimś testem ^^ Bo jak czytam takie posty i pytania, to dziwi mnie, że zawodnicy mają czas na zarejestrowanie się na stronie i pisanie posta, a nawet na żaden artykuł nie spojrzą...