Witam. Chciałbym Wam przedstawić daną sytuacje w jakiej się ostatnio znalazłem. Idę z moją dziewczyną (jesteśmy ze sobą prawie rok) po centrum handlowym. Nagle zza roku wyszedł były chłopak mojej dziewczyny. Była z nim dwa lata i był jej pierwszym. Cieszę się z tego że nigdy nic o nim nie wspomina mi, tak jakby go zupełnie nie było. Kiedyś tylko powiedziała że głupia była że z w związku. Żałuje tego.
Szedł w towarzystwie jakiejś kobiety. Nie wiem czy to była jego nowa dziewczyna czy jakaś koleżanka. Kątem oka obserwowałem jaka będzie jej reakcja na widok jego. Udała że go nie widzi ale po kilku sekundach odwróciła za nim głowę. Spojrzała się na niego i powiedziała ,,aha". Strasznie nie lubię takich sytuacji. Udaliśmy się do niej do domu. Umówiliśmy się że jak wrócimy z zakupów ugotujemy coś razem. Całą drogę do domu była jakaś wyłączona, nie podtrzymywała dialogu, pare razy zupełnie się wyłączyła. Pomyślałem że dalej nie ma co z nią siedzieć i pod pretekstem nagłego telefonu poszedłem do swojego domu. Bo i tak się nie odzywa i jak zwykle jest radosną pełną energii dziewczyną tak teraz jest cicha spokojna, małomówna
Widzę że się jej na mnie zależy. Nawet jej znajomi mówią że jeszcze nigdy nie była tak zakochana i nie starała się tak o kogoś jak o mnie.
P.S Powiedziała mi że jej EX do niej kiedyś napisał czy mogą się spotkać. Ale nic nie odpisała. Powiedziała mi że nie chce mieć już z nim nic wspólnego.
Jak wy zachowujcie się w sytuacji kiedy Wasza dziewczyna widzi swojego byłego chłopaka. Jak ona się wtedy zachowuje.
"Widzę że się jej na mnie zależy. Nawet jej znajomi mówią że jeszcze nigdy nie była tak zakochana i nie starała się tak o kogoś jak o mnie."
"Powiedziała mi że jej EX do niej kiedyś napisał czy mogą się spotkać. Ale nic nie odpisała. Powiedziała mi że nie chce mieć już z nim nic wspólnego."
No to czym Ty się przejmujesz? Nie ma chłopa, był i znikł.
Ja bym to po prostu olał, rozpoczął jakiś ciekawy temat i gadał z nią.
"Jak wy zachowujcie się w sytuacji kiedy Wasza dziewczyna widzi swojego byłego chłopaka. Jak ona się wtedy zachowuje."
Normalnie. Po co ją obserwujesz i się nakręcasz tym jak Ona się zachowuje?
Gdzie widzisz problem w tej sytuacji?
Jeśli dziewczyna jest z Tobą lojalna, powiedziała Ci o tym wprost, to czemu się doszukujesz problemu, jest wobec Ciebie w porządku.
Były wywołał w niej emocje, a to co mowila o nim, to mogła sobie mówić. Będzie jej siedział w głowie przez kilka dni, no chyba, że
Ty ją czymś zaskoczysz, zrobisz coś czego się nie spodziewa. Wywołasz w niej silniejsze emocje. Zakochanie bierze się z myślenia o kimś, tylko się z nią nie kłóć przypadkiem. Dziś piątek to zrób z nią coś szalonego. Np.zabierz do romantycznej knajpki i zróbcie to w toalecie:)
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Ja zakrywam jej oczy chustką ...
kurwa jakie dziwnie, a może to był jej pierwszy, ten który jej gwint zerwał no kurde, zawsze ten co przedziurawi jakieś szczególne miejsce ma w ich chorym świecie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Była z nim 2 lata. Pewnym jest ze go nigdy nie zapomni, jak był skurwielem tym bardziej. Ja bym się na twoim miejscu tym faktem zbytnio nie przejmował.
Bruno wspomniał
"Daj się jej umówić z exem"
Zgodzę się z tym. Moja była dziewczyna też się spotkała z swoim ex kiedyś, opowiedziała mi o tym że musieli pogadać. Przez jakiś parę dni była podłamana ale jej przeszło.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Ta kurwa, a ja bym stał na baczności.
Miałem podobną sytuację, nawet pogadali chwilę niby "przypadkiem", bo dzwonił do niej dzień wcześniej (o czym nie wiedziałem)
Straszny typ kurcze, tyle jej nawciskał na sam koniec - a ona przecież tak go kochała i tyle się znali, byli ze sobą , tyle przeżyli - ale uśmiech z buzi nie znikał.
Od tej sytuacji nie wiadomo, co z nami będzie.
Nawet już się nie angażuję za bardzo...
Ja bym takich sytuacji mimo wszystko nie bagatelizował, tym bardziej, że miałem bardzo podobną sytuację.
I każdy były był zły , niedobry i w ogóle
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Najpierw byl byly, po nim byles ty, wiec czemu nie moze byc z nim znowu jesli stal sie innym czlowiekiem? Wydaje mi sie, ze duzo lezy w rekach takiego faceta, bo jesli to byl jej pierwszy i gosc serio sie ogarnal nie do poznania to moze panne sprzatnac - oczywiscie, jesli bedzie chcial.
Jesli bylbym w takiej sytuacji, ze kiedys moja ex by mnie zobaczyla odmienionego/innego i cos by ruszylo miedzy nami, to bym sie 100 razy zastanowil nad sytuacja. Bo po co psuc zwiazek w ktorym jest szczesliwa? Chyba zeby byla nieszczesliwa, ale to tym bardziej bym sie zastanawial, bo moglbym wyjsc na plaster i po kilku miechach adios.
A i owszem, moze i bym dal sie im spotkac, pod warunkiem,ze spotkalbym sie ze swoja byla.
Zawsze trzeba byc gotowym na strate kobiety i tyle w temacie.