Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wewnętrzny kryzys

8 posts / 0 new
Ostatni
prawy
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Biała Podlaska

Dołączył: 2011-12-10
Punkty pomocy: 0
Wewnętrzny kryzys

Witam wszystkich
Przedstawię swój problem, najpierw jednak opisze kilka ostatnich miesięcy w moim życiu.Patrząc z perspektywy dzisiejszego dnia we wcześniejszych latach uchodziłem za osobę zagubiona. Jak wiadomo bywały lepsze i gorsze dni jednak bylem ograniczonym człowiekiem. Brakowało mi pewności siebie , poczucia własnych wartości, bylem nieśmiały, nie miałem zasad, żyłem schematami innych ludzi, myślałem w większości negatywnie.
W czerwcu tego roku rozpocząłem prace nad sobą.
Po przeczytaniu kilku inspirujących książek z rozwoju osobistego oraz tematyki uwodzenia stałem się innym człowiekiem. Zyskałem pewność siebie. Wszyscy wokół byli pozytywnie zaskoczeni. Oczywiście były glosy krytyki, odnosiłem wrażenie jakby mi zazdrościli. Lecz ja nie koncentrowałem się na opinii innych i bylem w duchu szczęśliwym i wartościowym człowiekiem. Pozbyłem się trzech nałogów.
Co do kobiet, rewelacji nie było ale szczerze czułem się atrakcyjny. Co prawda żadną nie wylądowałem w łóżku, jednak bylem pozytywnie nakręcony i kontakty z nieznajomymi kobietami sprawiały mi ogromna satysfakcje.
Zliczyłem kilka fajnych imprez. Czułem ze żyje i mam w sobie nieograniczona moc. Bylem sobą.
Niestety w listopadzie coś zaczęło się zmieniać na gorsze.
Mimo iż nadal afirmuje, czytam rozwijające książki, trzymam się zamierzonych celi oraz postanowień, nie jestem szczęśliwy. Coś mnie ogranicza. To co wcześniej wydawało się łatwe teraz przychodzi z trudem np. zwykle podejście do dziewczyny i spytanie o godzinę. Nie ma we mnie już tyle pozytywnej energii, pewności siebie, nie zawsze jestem spójny miedzy tym co mówię a myślę, rzadziej rozmawiam.
Odnoszę także wrażenie ze ulegam opiniom innych:/.Pomimo starań i wkładu czasami czuje jakbym się cofał zamiast rozwijał.

Ostatnio w autobusie często widzę urocza HB . Dostrzegam z jej strony zainteresowanie mną lecz brak mi wiary w siebie:/ Wiem ze nie mogę dłużej tak tego ciągnąc,muszę coś zmienić.PROSZĘ O POMOC.

Z GÓRY DZIĘKI WSZYSTKIM,
RÓWNIEŻ ZA DOCZYTANIE Smile

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

prawy... hmmm ciekawe skąd masz taki nick...

Heh, czyżby on nie odzwierciedlał takiej prawdziwej strony PRAWDZIWEGO CIEBIE? Tego rzeczywistego tym, jeszcze przed ową metamorfozą? A w czasie metamorfozy zatraciłeś tą 'prawość' (czyli swoje prawdziwe oblicze) i stałeś się zupełnie kimś innym, osiągającym rezultaty? Ale właśnie, to nie spójne z tobą.

Sam tak miałem. Co musisz zrobić? Musisz wrócić do korzeni, zrozumieć i poznać samego siebie i rozwijać te cechy które chcesz mieć kooperacyjnie z tymi, które masz. Nie chodzi, abyś zamykał/odcinał się od przeszłości i nagle zaczynał 'nowe życie', bo w ten sposób właśnie doprowadzasz do takiej sytuacji.

I pamiętaj, że każdy upadek obracasz w sukces.

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

DamienX
Portret użytkownika DamienX
Nieobecny

Dołączył: 2009-12-16
Punkty pomocy: 26

Hmmm miałem niegdyś podobnie nazwałem to pogorszeniem swojego MOJO(może skrobne na ten temat bloga kiedyś)...nazwa dziwna,ale nie ważne,musisz poszukac źródła tego co spowodowało to,że utraciłeś troszke na humorze,energii itp,poszukaj czynnika i postaraj się to negatywne uczcuie obrócic w przeciwieństwo czyli w pozytyw,wiem,że to brzmi absurdalnie,ale w moim przypadku działało.Ważna jest wiara w siebie,swoje możłiwości,rób to co sprawia Ci przyjemność i szukaj tych rzeczy,które będą zwiększać przypływ pozytywnej energii,skup się na tym co sprawia Ci przyjemność.Powiedzmy ,że siły dodaje Ci wyżycie się na siłowni,albo posłuchanie muzyki,daje przykład,czerp ze swoich ulubionych czynności jak najwięcej byle by to nie było ćpanie czy chlanie,mam na myśłi nie wpływające negatywnie na zdrowie fizyczne ani psychiczne rzeczy...mam nadzieję ,żę choć troszkę zrozumiałeś o co mi chodzi.

I'm just regural every day motherfucka...

brooner
Portret użytkownika brooner
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: duża

Dołączył: 2011-05-28
Punkty pomocy: 111

Im więcej czemuś czasu poświęcasz tym więcej od tego oczekujesz. W końcu motywacją do inwestycji jest wizja przyszłych zysków. Moim zdaniem problemem, który Cię dotyka jest źle ukierunkowana motywacja. Robisz te wszystkie rzeczy ale nie dla siebie. Robisz je by stać się kimś, kogo inni zaakceptują, w szczególności kobiety. Brakuje Ci silnego wewnętrznego przekonania, że robisz to dla siebie. Poświęciłeś sporo czasu i pracy i podświadomie czujesz presję by zaczynało to przynosić wymierne efekty, nawet nie w postaci udanych relacji z kobietami co w postaci postawy, która te kobiety do Ciebie przyciągnie. Niestety dopóki myślisz w ten sposób to nie będziesz szczęśliwy. Stąd wymówki dodatkowo potęgujące brak wiary w siebie. Miałem to samo jeszcze całkiem niedawno.

Afirmacje mają Ci dać czas na zbudowanie własnego źródła poczucia własnej wartości. Na nich nie możesz niczego trwałego zbudować. "Fake it till you make it".

Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

Stary, przerabiałem to samo. I to niedawno, a mam trochę więcej lat od Ciebie.

Raz - taki wiek. Szuka się siebie, miejsca na świecie, pomysłu na życie. Nie jest łatwo, ale to dobrze o Tobie świadczy moim zdaniem. Jeszcze nie raz się wypierdolisz na drodze do szczęścia. Najgorsze co możesz zrobić teraz, to poddać się. Momenty zwątpienia były, są i będą. Sztuką jest to przetrwać i właśnie się nie poddać.
Dwa - nałogi. NIE WRACAJ DO TEGO. Kurwa, ja próbuję fajki rzucić i jest ciężko jak sam skurwsyn. Także jak już udało Ci się rzucić, to nie zaczynaj ponownie.
Trzy - afirmacje. Jeżeli masz pozytywne doświadczenia - ok, trzymaj się tego. Ja np. mam chujowe i nie stosuję ich. Poszperaj o szkodliwości afirmacji u wujka google. Nie mówię, że to złe czy nie działa, ale może w aktualnym stanie Ci nie pomogą.
Cztery - pogoda. Jak jest non-stop szaro i zimno, to też trochę ciężej o banana na ryju. Obejrzyj jakąś dobrą komedię przy piwie i w dobrym towarzystwie.
Pięć - "Ostatnio w autobusie często widzę urocza HB . Dostrzegam z jej strony zainteresowanie mną lecz brak mi wiary w siebie:/ Wiem ze nie mogę dłużej tak tego ciągnąc,muszę coś zmienić.PROSZĘ O POMOC." - chcesz pomocy? Naprawdę chcesz coś zmienić? Jeżeli tak, to podbijasz do tej HB w autobusie przy najbliższej okazji, tak jakby jutra miało nie być i działasz. Docelowo z nią masz obejrzeć komedię z pkt. 4. Zastanów się co masz do stracenia? Jak dla mnie, to tylko okazję do poznania zajebistej niuni, jeżeli do niej nie podbijesz. Życie masz jedno i lepiej mieć świadomość, że spróbowałeś i dała Ci kosza, niż zastanawiać się za parę lat "Co by było gdybym do niej podszedł?".

Także działaj chłopie, nie poddawaj się i głowa do góry!

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.

prawy
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Biała Podlaska

Dołączył: 2011-12-10
Punkty pomocy: 0

Dzięki za wskazówki, dają mi naprawdę do myślenia Wink. Zresztą samo po tym jak opisałem swój problem czuje się lepiej:).

brooner
,,Robisz te wszystkie rzeczy ale nie dla siebie. Robisz je by stać się kimś, kogo inni zaakceptują, w szczególności kobiety. Brakuje Ci silnego wewnętrznego przekonania, że robisz to dla siebie''.
Wydaje mi się ze jest w tym spora racja...
Staram się być jak najlepszym, maga atrakcyjnym człowiekiem pomimo ze czasami takie się czuje i jest naprawdę fajnie to te poczucie gdzieś ucieka. Brakuje mi chyba tej wdzięczności do samego siebie.
Jak wiadomo niektórzy ludzie naprawdę mało robią, maja większość rzeczy w dupie a mimo tego wydaja się być w pełni szczęśliwi. Ja do nich nie należę i wiem ze to ode mnie zależy jak ukształtuje swoje życie, nie robiąc nic sukcesów na pewno nie zbuduje.
Co do byłych nałogów to ja porostu nie wiąże już z nimi żadnych przyjemności, po za tym stworzyłem pewne zasady których zamierzam trzymać się do końca, z uśmiechem na twarzy mogę przyznać ze jestem całkowicie od nich wyzwolony.

,,Jeżeli tak, to podbijasz do tej HB w autobusie przy najbliższej okazji, tak jakby jutra miało nie być i działasz''. Fajna myśl ale wcześniej...
Dzisiaj znowu ja widziałem a stojąc zboku czułem się jak frajer;/. Właściwie to nie wpadłem jeszcze na pomysł jak ja otworzyć,nigdy nierozmawianiem z nieznajmomymi dziewczynami w autobusie co innego na ulicy. Tym bardziej ze autobus w którym ją widzę jest zazwyczaj zapchany ludźmi, wiem to akurat wymówka.

prawy
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Biała Podlaska

Dołączył: 2011-12-10
Punkty pomocy: 0

jeszcze odnośnie forum, jak pogrubia się czcionkę??