Witam panowie. Mam pytanie dzisiaj na dyskotece drugi raz wszedłem w lizing z prawie sąsiadką,jak tanczyliśmy ciągle się do siebie uśmiechaliśmy. Tylko problem jest taki,że ona w moim miescie jest tylko w weekendy. I nie wiem,czy jesli od razu zadzwonie nie zostane splawiony. Ona nie ma mojego numeru,bo ja od niej wzialem jak sie pierwszy raz lizalismy,a ja od tamtej pory zmienilem.Na tej imprezie jeszcze wzialem numer od innej. Ale z ta sasiadka akurat bym chcial sie spotkac jeszcze. Jakie rady?
Jak nie zadzwonisz to się nie dowiesz. Poszukaj na forum o prowadzeniu rozmowy telefonicznej i działaj.
Chcesz być szczęśliwy? Zbliż się do złotego środka.
Moim zdaniem: 'dzwoń'. Weekendowy romans z sąsiadką nieźle brzmi. A że wyjechała to nie będzie jej już tak zależeć na opinii (może). Także moim zdaniem trzeba zadzwonić i się umówić,np. na spacer, wspólny dancing.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Najlepiej jak do niej zadzwonisz i umówisz na jakies niezobowiązujące spotkanie.
Na spotkaniu zrób raport żeby wiedziec czego chce, jaka jest.
Ewentualnie możesz jej dawac do zrozumienia, że chcesz miec ją jaką sex kumpelę na weekendy, że gwarantujesz dyskrecję
Powodzenia.
Alex