Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Weź życie w swoje ręce!

Portret użytkownika syriusz09

Gdyby spytać przypadkowe osoby, czy mają w życiu to, czego tak na prawdę pragną, czy robią rzeczy o których zawsze marzyli, pewnie większość dłużej by się nad tym zastanowiła i doszła do smutnego wniosku, że w obu przypadkach odpowiedź na to pytanie brzmiała by „nie”

Ludzie bowiem robią rzeczy, których nie chcą robić. Mieszkają w mieście, którego mają dość, studiują kierunek, który ich nie interesuje, spotykają się z przyjaciółmi na których nie mogą polegać, mają partnerów, którzy w znaczący sposób odbiegają od ich wyśnionych ideałów, a nawet kupują rzeczy, których nie potrzebują. Mimo tego akceptują taki stan rzeczy, a raczej nie są w stanie się temu przeciwstawić. Dlaczego tak się dzieję?

Bo w gruncie rzeczy nikt nie lubi jakichkolwiek zmian. Każda zmiana łączy się z pewnym ryzykiem, a co za tym idzie trzeba wyjść z bezpiecznej strefy komfortu, która zapewnia bezpieczeństwo. Dlatego lepiej nie robić nic, co odbiegało by od ogólno przyjętej normy. Właśnie z tego powodu tak wiele osób porzuca swoje marzenia i żyje z dnia na dzień, powtarzając sobie, że „tak już po prostu musi być...”. Nie! Wcale tak nie musi być. Nie trzeba godzić się z aktualnym stanem rzeczy. Każdy może mieć to, czego pragnie, jeśli tylko tego chce. Nie możesz już patrzeć ciągle na te same miejsca i tych samych ludzi? Przeprowadź się do innego miasta! Czujesz, że twój związek cię nie satysfakcjonuje? Skończ go! Masz wrażenie, że studia na których jesteś nie są dla ciebie? Zmień je! Od losu bierz tylko to co najlepsze, a po resztę sięgaj sam. Nie bądź życiowym tchórzem. Chyba nikt nie chce, by jego życiem kierował przypadek, a z drugiej strony tak wielu się na to godzi.

Gdyby nie było osób, które są w stanie rzucić wszystko i dążyć do spełnienia swoich marzeń, pewnie w dalszym ciągu ludzie mieszkaliby w jaskiniach i uważaliby, że tak musi być. A co, gdybym napisał, że możesz być kim chcesz, robić co chcesz, z kim chcesz i jak chcesz? Nie uwierzyłbyś. Dlaczego? No właśnie... Dlaczego się nie da? Bo takie ograniczenie od samego początku serwuje nam społeczeństwo. Ile razy, gdy chcesz coś osiągnąć, słyszysz żeby „nie porywać się z motyką na słońce”? W domu, w szkole, na podwórku, nikt nie nauczy cię, że zasługujesz i możesz mieć co tylko zechcesz. Masz pełne prawo stać się bogaty, zatrudniać modelki jako pokojówki, jeździć najnowszym Ferrari i realizować wszystkie swoje marzenia. Skoro ktoś jest w stanie to zrobić, dlaczego nie miałbyś to być ty?

Teraz wstań, weź życie w swoje ręce i rób to, na co tylko masz ochotę.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Maleone

"Nie trzeba godzić się z

"Nie trzeba godzić się z aktualnym stanem rzeczy. Każdy może mieć to, czego pragnie, jeśli tylko tego chce."

Rozumiem twój optymistyczny realizm, ale dla mnie taki tok rozumowania pachnie tym samym życzeniowym myśleniem co w filmie "sekret". Ktoś może mieć wielkie marzenie: szczere pragnienie by zostać posłem w Europarlamencie, ale jeśli nie wykreuje na ten cel skutecznego pomysłu i samodyscypliny to nie zostanie nawet radnym na zadupiu. Nie wystarczy tylko chcieć, chociaż to na pewno pierwszy krok do wszystkiego.

Portret użytkownika Conor

To co zostało przedstawione w

To co zostało przedstawione w "sekrecie" nie jest żadnym życzeniowym myśleniem. Przy interpretacji tego filmu ludziom umyka jedna ważna kwestia, która- zaznaczam, została w nim poruszona- trzeba działać, trzeba zapierdalać. Wystarczy obrać cel, uwierzyć, że się go osiągnie a droga sama się ukaże, tyle, że nie zostaniemy podstawieni pod sam koniec tejże drogi. Aby się tam znaleźć trzeba wykorzystać to co podrzuca nam ta siła, trzeba wykonywać ruchy bo samym siedzeniem na dupie niczego się nie osiągnie.

Portret użytkownika baudelaire

Cóż, jestem od Was pewnie

Cóż, jestem od Was pewnie kilka lat starszy Wink i nauczyłem się w całym tym życiowym rozgardiaszu jednej istotnej rzeczy.
To nie konkretne cele cieszą najbardziej, a droga do nich.

Portret użytkownika Maleone

Conor - spoko, zgadzam się z

Conor - spoko, zgadzam się z tobą. Tyle że ani w powyższym wpisie, ani w "sekrecie" wbrew temu o czym oboje tu mówimy nie jest wcale podkreślona rola ciężkiego zapierdalania, możliwość upadków na drodze do celu itd. W filmie mówią co innego: "ignoruj problemy", nie myśl o problemach, o tym co Cie demotywuje. Nie bierz do ręki mandatu czy rachunku jak typek w filmie, pomyśl o czymś przyjemnym.

I tu tkwi życzeniowe myślenie. Każdy ma wewnętrznego krytyka, głos który oceniając "realnie" sytuacje demotywuje, czy odbiera przyjemność z osiągnięcia sukcesu. I tego głosu nie da się przemienić w przyjaciela tylko tym że się mu każe: bądź dla mnie miły. Inna sprawa, że takie właśnie wewnętrzne wkurwienie można użyć do walki o swój cel. Ale o tej drodze w filmie nie wspominają.