Cześć,
Od 1 marca zebrałem 20 numerów, nie mam problemu z podrywaniem dziewczyn jeśli chodzi o podejście, opener itd. Zwykle podchodzę do >HB7. Do niektórych dzwonię. Wybieram zwykle te najbardziej rozgarnięte, z którymi fajnie się rozmawia. I tu zaczyna się mój problem. Robię coś nie tak, bo jedna w ogóle nie odbiera komórki, druga parę razy "nie miała czasu w żadnym z podanych przeze mnie terminów", trzecia to samo co druga i czwarta razem z piątą. Kontakt się urywa i w ogóle dupa.
Stosuję się do wszystkich lekcji. Zbudowałem pewność siebie, spełniam wymogi związane z atrakcyjnością, uśmiechem itd. Odbijam ST, nie jestem frajerem i dziewczyny chętnie mi dają te numery. Na prawdę nie narzekam na to, że nie umiem nic ciekawego powiedzieć, że jestem spięty itd.
Ja po prostu nie wiem co jest nie tak. Może źle prowadzę rozmowę z laską? Może po otrzymaniu numeru odhaczam ją sobie i wydaje jej się, że została olana? Jak dzwonię do niej na komórkę to może coś źle mówię?
I najlepsze jest to, że pomyślicie, że mam jakąś taką wadę strasznie odpychającą. Ale nie mam, ani fizycznej ani behawioralnej. Parę razy słyszałem, że jestem bardzo przystojny od lasek, które potem nie chciały się spotkać... Dupa.
Proszę o jakąś pomoc, z góry dzięki.
po 1 po jakim czasie dzwonisz?
po 2 co dokladnie mowisz przez tel
po 3 to co manvex
po 4 cos mi sie wierzyc nie chce ze z 20 zadna nie chciala sie spotkac!!
semper fidelis
Nie żadna z 20, ale wybrałem sobie z 5-6 najfajniejszych i spośród nich żadna. Odpowiadam poniżej na Twoje pytania:
po 1 po jakim czasie dzwonisz?
Po jakiś 2-3 dniach od momentu poznania. Potem próbuję za kolejne 3 a trzeciej próby nie ma : P.
po 2 co dokladnie mowisz przez tel
W zasadzie to różnie to bywa. Zwykle dzwonię i mówię "cześć, tu Artur, co słychać?" a potem nawiązuje się krótka rozmowa, po której mówiłem (z luzem) "chcę się z Tobą spotkać i sprawdzić jaka tak na prawdę jesteś/czy jesteś taka jak mi się wydaje". Ponieważ to nie skutkowało to zmieniłem na luźniejszą formę "chcę się z Tobą spotkać bo fajnie nam się ostatnio rozmawiało". Może powinienem od razu walnąć "mam nadzieję, że nie robisz nic w sobotę po południu, bo Cię wyciągam w fajne miejsce"? : D
I tak jak myślałem, za słaby buduję raport. Myliłem go z pojęciem atrakcyjności a jednak to zupełnie inna bajka. Po openerze mam prezentację atrakcyjności wewnętrznej z zachowaniem mowy ciała i faktycznie słaby raport. Wręcz żaden. Nigdy nie próbowałem znaleźć wspólnych tematów, a to bardzo ważne jednak : P Dopiero po zastanowieniu się to zauważyłem. No ale mimo to chyba powinno mi się udawać, bo w porównaniu z moimi 18 letnimi rówieśnikami to jestem bogiem podrywania. Tamci goście w ogóle tego nie robią albo uciekają się do bycia "miłym pieskiem, który jest w stanie wydać 100zł na kino 2 razy w tygodniu" (najlepsze jest to, że oni tą kasę pożyczają, jakoś zbierają itd). Jest oczywiście mała grupka gości z jajami, ale na serio malutka
jak dla mnie wszystko wyglada ok. niewiem gdzie robisz blad, naprawde, ja robie to samo i dziala...
semper fidelis
No ok, ale dzięki za chęć pomocy.
Może ktoś jeszcze będzie wiedział co może być nie tak?
może nie są ci wpisane w twoje życie
) nic nie dzieje sie przez przypadek...
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości.
może jesteś "zbyt" pewny siebie, ktos już w jakimś blogu o tym wspominał.
a jak nie to nie wiem, sproboj z resztą tych numerów, zobacz ile się uda a ile nie
niee, moim zdaniem nie ma czegos takiego jak zbyt pewny. bezsensu.
semper fidelis
Kolega chyba miał na myśli przesadną pewność siebię która jest po prostu cwaniactwem, często tak bywa kiedy ktoś na siłę na takiego się kreuje.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
No zazwyczaj się ulatniam : D
a tak tak, troche po trzeba pogadac, ale nie za dlugo.
semper fidelis
O kurwa, jestem spalony. Właśnie się dowiedziałem czemu one nie chcą się umówić.... Większość z nich się zna i po moich jakże niecodziennych openerach wszystkim kumpelom o tym pisały aż się poznajdywały jakieś bliższe lub dalsze, ktore też zostały przeze mnie poderwane. Jestem spalony w całym mieście normalnie...
Kurwa, co robić!?
Ja bym nic nie robił.
Skwituj to śmiechem. Taki po prostu jesteś. One muszą to zaakceptować.
Musisz tylko zmienić otwieracze, powymyślać nowe i tyle. Nie zmieniaj się, bo wyjdziesz na sztucznego. To ty masz narzucać reszcie swoja ramę.
Możesz spróbować wzmocnić raport, spróbować umówić się po wzięciu numeru jak pisał pietro. Ja np. najpierw się umawiam na spotkanie, a numer biorę przy okazji(na wypadek, gdyby któremuś coś wypadło).
Najbardziej mnie jednak martwi to, jak napisałeś, że po wzięciu numeru się ulatniasz, myślę, że to błąd i strata czasu.
Spróbuj czegoś, co się nazywa instant randka. Czyli zabrać dziewczynę na szybką randkę zaraz po poznaniu(musisz tylko wiedzieć gdzie chceszs ja zabrać). Myślę, że to jest bardziej ekonomiczne czasowo, bo skoro masz taki dobry start to kuj żelazo puki gorące. Wykorzystaj to pierwsze wrażenie. Jeśli uda Ci się wyciagnać dziewczynę na taką "randkę" na pewno zrobi to na niej mocne wrażenie( w końcu jak często może jej się to zdarzać?) i nie będzie problemu z drugim spotkaniem.
Jeśli dziewczyna się spieszy, czy wymawia się czymś innym, albo Ty nie masz czasu to dopiero spróbuj się umawiać na inny termin, albo pozostań przy wzięciu numeru.
Eksperymentuj, a na pewno znajdziesz sposób, który będzie Ci odpowiadał.
Dzięki za odpowiedzi.
Powiedzcie mi proszę, czy jest sens jakoś to ładnie obrócić dla jednej laski, która jest z całej tej grupy najfajniejsza? Jakoś to sprostować? : D
o jaaa to masz niezla lipe wogole, to co to za miasto? takie rzeczy przechodza w duzym miescie, gdzie jest male prawopodobienstwo miniecia sie na ulicy 2x z ta sama osoba...
semper fidelis
Miasto ma prawie 400 000 ludzi, ale ludzie w moim wieku znają się o dziwo bardzo dobrze. Poprzez 2-3 znajomych można dotrzeć do każdego rówieśnika : P
zastanawiajac sie w lozku wczoraj jak gregory house m.d doznalem olsnienia... fiodor dostojewski powiadal " bez ognia, bez tresci, bez ideii, bez polotu wszystko staje sie tylko rutyna i szablonem"... wiadomo, jesli laska dluzej z toba gada to i tak i tak da ci numer a i tak wiekszac z nich gdy do nich zadzwonie albo nie odbiera albo mowi ze pomylka albo ze nie ma czasu, ogolnie mowi mi odpierdol sie na rozne sposoby... najcekawsze jest to ze laski zgadzaly sie na spotkanie jesli robilem wczesniej z nimi cos nietypowego... przyklad sfera: podchodze i mowie jej zeby mnie zaprowadzila do lazienki i pokazala mi jak obslugiwac sie umywalka... oczywiscie nie poszla smiech ( kilka lasek mnie olalo po tym texcie) ale rozmowa sie krecila bo zrobilem z siebie w sumie pajaca wiec moglem sobie pozwolic w rozmowie na wiele wiecej niz w przypadku jakbym powiedzial " czesc, mam na imie szymon, co tu ciekawego dzisiaj sprzedaja... wracajac, Ar poszalej troche z laskami, rob z nimi to o czym nie snily nawet, mow im wszelakie glupoty bo i tak slowa to tylko 10% calej znajomosci, stosujesz wogole kino jak poznajesz laske... bo zaloze sie ze nie:P