Czytając lekcję drugą z lewej strony, dotyczącą zasad mam pytanie.
Jakie są wasze zasady? Te które sobie wyznaczyliście na początku? Wyznaczyliście sobie kilka ważnych i ogólnych? Może jednak mnóstwo drobnych? Czy od razu wszystkie mieliście czy tak raczej stopniowo? Czy wszystkie daliście radę przestrzegać? Jakieś wyjątki od poszczególnych zasad macie?
Pytam gdyż lecę lekcjami Gracjana po kolei. Jestem na lekcji 1, lecz zamierzam zrobić jakiś wstęp do drugiej. Wasze odpowiedzi pomogą mi zorientować się co i jak.
Wiadomo, że każdy ma zasady indywidualnie i nie można czyichś sobie przykleić. Dla mnie wasze odpowiedzi mogą być wskazówką. 
http://www.podrywaj.org/ninja_i_...
To ci powinno pomóc
"idź wyrzuć śmieci"
W pewnym momencie mojego życia pozbierałem swoje doświadczenia i wyciągnąłem z nich wnioski. Zwróciłem uwagę na błędy, że trzeba za nie zapłacić, ale z drugiej strony dzięki nauczce pomoże mi to kiedyś ich uniknąć, jednak nie zapomniałem o pozytywnych stronach przeszłości i o tym co było dobre.
To są tylko moje zasady i nikomu ich nie narzucam, w sumie to bardziej mój światopogląd.
Postanowiłem, że czas na to by robić to na co sam mam ochotę ja. W końcu raz się żyję. Najważniejsze było dla mnie by wyciągać wnioski z każdego doświadczenia. Nic tak nie uczy jak życie. Nie raz wolałem spróbować czegoś co z góry każdy by uznawał za nielogiczne. Chciałem sam się przekonać, sprawdzić i wyciągnąć wnioski. Nie warto później żałować, że czegoś się nie zrobiło. Słuchać innych ale nie ślepo w to wierzyć. Człowiek sam musi mieć siłę w sobie by podjąć decyzję. Nie można się bać ryzyka tylko dlatego, że boimy się czegoś nowego. Nie dać się zamknąć w jakiejś społeczności i samemu sobie przypiąć metkę. Że nie warto słuchać ludzi, którzy chcą Cie tylko zatrzymać. Jednak pamiętam o szacunku dla ludzi a zwłaszcza dla tych, którzy na niego zasługują.
To wszystko w połączeniu z dystansem do siebie i otoczenia, optymizmem, tym, że to ja decyduję i oczywiście z poczuciem humoru i wesołą naturą dało mi szczęście. Z kobietami też to pomaga.
Trzeba mieć więcej niż jeden cel w życiu, jeżeli jedynym Twoim celem będą wyłącznie kobiety to nie będziesz szczęśliwy. Najwyżej będzie to tylko iluzja, która szybko zniknie przy pierwszym niepowodzeniu.
Najważniejszą jednak moją zasada i jakby podsumowaniem wszystkich jest to, by to co robię było zgodne z samym sobą.
Wszystko w porządku
Szczerość, Zaufanie i szacunek tym zasadom podlegają mniejsze zasady.
Zasady fajna rzecz, tylko nie bądź jakimś robotem towarzyskim że zawsze idzie na całość.
Cytując jednego użytkownika ze strony.
Serce możesz mi złamać, kości możesz mi złamać, ale moich zasad nie złamiesz
Kierunek przód przez całe życie !
Widziałeś kiedyś tęczę? To wyobraź sobie, że te 7 barw stanowi trzon Twoich wartości (nie nazywam tego zasadami z prostej przyczyny, brzmi to zbyt formalnie). Określ je sobie sam, bo na stronie bazuje sie powiedzmy na 3 wartościach, tj, szczerość, szacunek, zaufanie. Ty mozesz dodać do tego jeszcze partnerstwo, wyrozumiałośc, konsekwencje, spontaniczność lub co Ci sie rzewnie podoba i ma pozytywny wydźwięk na Twoje życie.
To jest zrozumiałe nie, a teraz dobrze chociażby wiesz z fizyki, ze czlowiek widzi tylko te podstawowe 7 barw i wie że swiatło rozszczepia się jeszcze na inne frakcje, które są niewidoczne dla ludzkiego oka (nadfiolet i podczerwień). Tak samo mozesz poźniej dodawać do tych 7 podstawowych jakies poboczne wartości, które choć na poczatku nie były widoczne to później wraz z nabytym doświadczeniem też staną się dla Ciebie istotne.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"