panowie nie wiem czy potrzebuje teraz kopa w dupe od was czy oceny sytuacji...
poznałem jakiś czas temu laske na imprezie 2 lata starsza. Ładnie otwarta, numerek bez problemu zdobyty. Tyg później 1 spotkanie, miły wieczór w sumie bez KC, ale mówie nie ucieknie mi to. Dzisiaj mieliśmy 2 spotkanie. Fajnie wyszło, zabrałem ją na włoskie żarcie, nie było miejsc więc wzieliśmy na wynos i zjedliśmy w parku. Zapaliłem świeczke (wziąłem z domu ten mały okrągły podgrzewacz
) postawiłem, fajnie był nastrój. Niebanalna rozmowa cały czas (może nie taka super zajebista, ale napewno lepsza niż standardowe pierdolenie), w końcu się pytam, oceń swój pocałunek w skali 0-10. Ta oczywiście, że tak nie ma itd no to ja wale no to zobaczmy i atakuje. Ona się odsuwa, ja ok uśmiech i luzik. Ta mi nagle zaczyna wyskakiwać nawet nie z tekstami, tylko jakimiś takimi
-"yyyyyyyy... nooo.... ale ten teges". (pródukowała coś takiego ze 4 minuty i się pyta) "ale wiesz o co chodzi?"
-no domyślam się. Lesbą jesteś,tak?
- nie, nie tylko ja... yyy... no... (w skrócie- niby ma chłopaka i ma wielu kolegów, z którymi się spotyka tylko właśnie na stopniu koleżeńskim, że ja też niby miałbym taki być i że mnie przeprasza jeżeli coś więcej chciałem)
Szczerze, nic nie powiedziałem, nie poodbijałem tego... powiedziała to w takiej formie, że nawet się nie skapnąłem, że to shity mogą być. Baa, nawet standardowe odbicie byłoby chyba nienaturalne przy tym wyjękiwaniu. W każdym razie poszliśmy się potem jeszcze przejść, starałem się być cały czas wyluzowany uśmiechnięty, ale szczerze to gadka się troche przestała lepić i z jej i zmojej strony. Podrodze powiedziała mi
-to pewnie się już nie odezwiesz?
-a co będziesz tęsknić?
Potem jeszcze tylko przy rozejściu mi tylko powiedziała, że jeszcze raz srry i może lepiej takto żebym nie pisał. olałem i powiedziałem tylko "to do zobaczenia".
Generalnie zadowolony jakoś z tego wszystkiego jakoś zajebiście nie jestem, myślę, że lepiej mogłem to rozegrać. Było sporo rzeczy, które mówiłem zupełnie nie tak jak planowałem. I IoI też niby były, niby kurwa nie... ;/ Zadowolony w sumie jestem z tego, że później bez załamki ide do klubu (mówię, nie to nie, jej strata, dzisiaj się kurwa pobawie). No ale, wjazd za dyche, a lokal puściutki ( u mnie w mieścińce jest tylko jednno takie miejsce), więc wróciłem do domu. Trochę wiecie jak to jest- drzazga w penisie i podminowany jestem, także czekam na opinie, kopa albo najlepiej to i to 
Ja mysle że Ci bardziej p&p zrobiła niż ST... Takie kręcenie w miejscu ze niby ma kolegów i takie tam dłuższa chwilę to istotnie potrafi z tropu zbić...
Jak Ci to wyszło to przekonasz sie jak się z nią jeszcze raz umówisz. i nie zadręczaj sie tak że to czy tamto powiedziałeś nie tak. Tego już nie cofniesz. Wyszło jak wyszło.
No może byc tak ze kolegi szuka. Bądź przygotowany na zerwanie kontaktu wtedy. Ty nie chcesz byc jej kolegą i dales jej to do zrozumienia. Teraz wypadnie abys sie swojej postawy trzymal
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Po tej próbie pocałunku to już bardziej bierny byłem niż działałem w jakimś kierunku, niestety. Póki co to nie będę się odzywał. Może, za tyg albo 2. Najlepiej gdyby sama się odezwała
A propos sygnałów to np. powiedziała, że jak się parapetówę będzie robiła to mnie zaprosi, albo drinki przynosiła (kelnerka jest, a z kumplem wczoraj akurat byliśmy się napić) to przynosiła mi te rurki fajnie powyginane czego kumpel już nie dostał, w tym pubie lekko skrępowana, udaje, ze nie widzi, ale opieprzyłem ją to od razu miłe spojrzenia z daleka. A podczas rozmowy to właśnie jakby ochłodzenie- ani w oczy nie patrzy, ani jakoś się niczym nie bawi, jak już patrzeliśmy sobie w oczy to "nie czytała" tylko nieruchomo patrzyła.
A może jest przesadnie nieśmiała ? I ta próba pocałunku ją wystraszyła ?
Gabriell Twoją zasadę wyznawałem bardzo, bardzo długo... Czasami jak za pierwszym spotkaniem nie pocałowałem to rezygnowałem i wymówki do lasek durne(skoro one mogą, to ja też).
Jednak gdybym nie nagiął tej zasady to w dniu dzisiejszym żałowałbym tego heh
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.