Ok. Lecimy. Prosta sytuacja. Ty zostajesz na wakacje u siebie na dzielni, nigdzie dalej nie wyjeżdżasz niż na łódki do sąsiedniego miasta. Target wraca z wakacji, ucieszona, opalona i zaczyna się " Oj jak było pięknie, cudownie a te araby/murzyny/ chińczyki/ indianie bla bla bla ". No i co teraz. Jak nie stracić w oczach, gdy ona wie, że zostałeś na miejscu i chodziłeś na imprezy na które ona sobie smiga co tydzień/dwa...? Jak to rozegrać? Mam nadzieję, że niedługo się przyda większej ilości osób.
Oh, na pewno się przyda... Ja potraktowałbym to żartobliwie, pytając np. czy nie złapała malarii itp. Jeśli będziesz wyglądał na zadowolonego z życia, to powinno być okej. Można też dorzucić jakąś historyjkę DHV, że np. ostatnie 2 tygodnie opiekowałeś się siostrzeńcami, codziennie chodziliście nad rzekę, albo zbudowałeś babci piękny taras i tego typu historię, które przekażą jej cenne informacje, jaki to jesteś opiekuńczy, pomocny i pracowity.
"No i co teraz. Jak nie stracić w oczach, gdy ona wie, że zostałeś na miejscu i chodziłeś na imprezy na które ona sobie smiga co tydzień/dwa...? Jak to rozegrać? Mam nadzieję, że niedługo się przyda większej ilości osób."
To że się chodzi na imprezy, to jest jakaś chwała na polu bitwy czy co?.Co chcesz zyskać w jej oczach, że jesteś imprezowym człowiekiem?.
Opowiadanie o swoich wakacjach ciekawie chyba nie jest ci obce...?.Mówisz prawdę ale ciekawie opowiadasz,a nie: "no wiesz byłem tu i tu" bez zaangażowania to jest denne.
Ludzie chodzący jedynie na imprezy, nie są jak dla mnie ciekawymi osobami.Można robić wiele rzeczy.
Opowiadać o swoich pasjach itp.
Do roboty.
Widzisz. Nie trafiłeś, bo moje życie jest ciekawe, że nawet byś nie ogarnął a na imprezy chodzę raz na miesiąc? Przy dobrych wiatrach...
Jeśli masz ciekawe życie, to w czym problem?
Nie napisałem że nie masz ciekawego życia.
Tylko po prostu napisałeś że ona chodzi na imprezy itp.To to wygląda tak jak byś czuł się od niej gorszy więc.Zaproponowałem ci żebyś po prostu jej opowiedział o swoim ciekawym spędzaniu tego czasu.Jak ty go wykorzystujesz itp.
Nie napinaj się.
PS:Zdanie o imprezach było kierowane pod jej adresem więc o co ci biega?.
Musisz się zachowywać jakby jej opowiadania nie robiły na Tobie wrażenia. I co z tego że widziała murzynów, chińczyków i huj wie kogo jeszcze...masz pokazać, że to cię nie rusza. Kolego masz tu do czynienia testem, którego bardzo łatwo wyłapać, jeśli tego nei zauważyłeś to zapraszam na lewą z pewnością ci to nei zaszkodzi, a może wiele pomóc.
High five
Barney ma rację ^^
Nie zrozumieliście przesłania
Imprezy, ryby, tańce - obojętnie co. Przenośnia. Chodzi o rzeczy które ona ma na codzień, więc trochę wątpliwe, że będzie chciała o nich słuchać.
Mam ciekawe życie, mam co opowiadać ale wiem, że przyda się innym. Temu temat, z autopsji zeszłorocznej tak przed wakacjami...