Witam wszystkich 
Oto po krótce moja historia pewnej znajomości.
Poznałem pewną dziewczynę na portalu społecznościowym (bez kryptoreklamy
) no i przez kilka dni pisaliśmy do siebie e-maile. W końcu napisałem jej, że chcę się spotkać i postanowiliśmy się umówić. Na spotkaniu zabrałem ją do małej cukierni, gdzie wypiliśmy kawe/herbate i trochę posiedzieliśmy, pogadaliśmy. Ja ciągle pamiętałem o eskalowaniu, gdyż wiem, jak ważny jest dotyk w uwodzeniu. Póżniej zabrałem ją na spacer najpierw dookoła miasta a potem do parku, gdzie chwile posiedzieliśmy. Ogólnie było wg mnie ok., w trakcie dowiedziałem się od niej, że to 3 tego typu jej spotkanie i zawsze tylko raz się spotykała z danym facetem. No ale dobra minęło kika dnia, coś tam do mnie napisała i dalej zaczeliśmy korespondować. W niedziele 2 tygodnie temu wysłałem jej wiadomość, że chcę się wieczorem spotkać. Ona na początku była zła, że dopiero teraz jej o tym piszę, że tak "późno" ale i tak postanowiła się ze mna umówić. Przyjechałą nawet pociągiem co mnie zaskoczyło. Poszliśmy wtedy na chwilkę do hipermarketu a potem do małej restauracji, niby na soczek
ja postanowiłem sobie coś zjeść, ona nic nie chciała. No i na koniec bylismy na dłuuugim spacerze, szliśmy razem trzymając się za ręcę, w pewnym momencie zatrzymaliśmy się i chciałem ja pocałować, jednak albo ona nie była gotowa albo ja za słabo ją eskalowałem, nic skończyło się przytuleniem. Pożniej wróciliśmy na parking i ona jeszcze nie chciałą do domu jechać, mimo, iż jej mama dzwoniła i pytała się czemu jeszcze nie wróciła, to jeszcze poszliśmy na króciutki spacerek niedaleko i wrociliśmy do auta, a potem ją odwiozłem pod dom. Tam sama mnie pocałowała, podziękowała za miły wieczór oraz prosiła, żebym napisał jej esemesa jak zajadę do domu, aby sie nie martwiła. Niby wszystko pięknie, ładnie ale...
Podczas tej drugiej randki zorientowałem się, że ona jest wobec mnie bardzo, ale to bardzo szczera - poprostu mówiła mi co myslała, bez żadnych skrupułów. Co o mnie sądzi, jakie miała wrażenia na mój temat itp. Ja sam taki jestem dlatego bardzo to cenię. Mimo to gdzieś przestałem nad tym panować, no nie ogarniam tego już. Uwodzeniem interesuje się od dłuższego czasu i znam różnego rodzaju zachowania, tekst, testy itp, z nie jedna dziewczyną miałem już do czynienia. Jednak z tą jest inaczej. Piszę do Was opowiadając całą tą historie chciałbym abyście napisali mi swoje zdanie w tej kwestii CO DALEJ ROBIC...Bo e-maili czy esemesów nie mam zamiaru do niej pisać w nieskonczoność, a ostatnio jak chciałem się umówić na piątek to powiedziała mi, że ma już zaplanowany cały weekend i na tym się skończyło. Wczoraj zaś napisała mi, że w piątek była na dyskotece, a weekend spędziła w domu - w sumie nie wiem po co mi takie rzeczy pisze hmm. Z jednej strony spotyka się ze mną, jest fajnie i w ogóle a z drugiej sprawia wrażenie jakbym był jej kolegą, albo kimś obojętnym z kim piszę np. tylko z nudów. Sam staram się kierować wg słów pewnego cytatu: "W całej tematyce uwodzenia chodzi w końcu o to, aby otwarci ludzie mogli zbudować coś fascynującego, opartego na zasadach szczerości, uczciwości i wzajemnego szacunku" Dlatego ja mimo tej szczerości, jakiegoś tam stopnia uczuciowości no i mam nadzieje wzajemnym szacunku, chciałbym wiedzieć dokąd to wszytko zmierza. Mam wątpliwości czy warto brnąć w to dalej? To ja ją wybrałem i chciałem jej teraz dać się wykazać czy jest tego warta.
Ja może jestem nią zauroczony, pewnie nie patrzę na to obiektywnie i dlatego właśnie ten mój wpis na tym forum. Nię chcę, żeby to było odebrane jako moje żale, bo nie jest ona jedyna kobieta na świecie ale nie chciałbym aby tego typu problem kiedyś w przyszłości się pojawił, a jeśli nawet to żebym wiedział co wtedy robić i jak postepować. Liczę, że społeczność tego forum spojrzy na tą sprawę subiektywnie i dzieki Waszym radom uporam się z tym pewnego rodzaju problemem. I gdzie tutaj tkwi owy, tutułowy BŁĄD???
Z góry dzięki wszytkim za odpowiedź.
Pozdrawiam!
Najprostsze rozwiązania sa najlepsze - tak powtarzał mój matematyk...
Zrobiłes na niej wrażenie sądząc po wpisie. Wie ze jesteś zainteresowany. Przestań więc sie oddzywac do niej na pare dni. Jeśli twoje zainteresowanie odwzajemnia nawiąże kontakt w konkretny sposób.
Pamiętaj że żadna relacja nie utrzyma się jeśli inicjatywa jest tylko z jednej strony
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Wystarczy tego łażenia:) zabierz ją do domu i zacznij robić coś więcej niż pseudopocałunki. Jakiś dotyk necking, petting, może coś więcej... Będziesz wiedział na czym stoisz, bo takich rzeczy nie zrobi kolega-ratlerek...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
skoro uwodzenie jest jak matematyka, to uwodzenie powinno byc krolowa wszystkich hobby/lajfstajlów hehe
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
pewnie na mysl o Tobie zaczynaja ja bolec nogi...