Niemoge, kurwaaa.
Co to ma być. Spędziłem kilka miesięcy na czytaniu forum, blogów i lewej strony.
Czytam stosuje, ale czy jest sens? Siedzę teraz sam w ogrodzie napierdalam karkowke na grillu.
Znowu wchodzę na podrywaj.org i chyba wiem ze jeszcze daleko, daleko do bycia sobą do powrotu z tej krainy beznadzieji. Czy to wogule możliwe?
I tak tkwilem w nim przez 9 lat,
9 lat dawania z siebie w nieswiadomym kokonie iluzji. Teraz wiem ze miłości nie ma.
Miłość to iluzja. Oczy otwarte, głowa do góry. Wszystko to gra. Analizuje, obserwuje. Czy ona jest silna? Czy ja taki słaby? Dlaczego z innymi daje sobie radę? Przecież to proste, głowa do góry, naladowany pewnością siebie z innymi, nieznajomymi, idzie łatwo, jestem atrakcyjny, jestem pewny siebie! One to widzą. Rozpoznajesz mowę ciała. One cię pragną. Kolejna szklanka johnego walkera. Umysł otwarty. Czy warto było? Czy jescze wrócę na pozycje? Podchodzę do HB lewa strona opanowana, mam numer. Jej oczy szeroko otwarte, piersi nabrzmiałe, usta lekko rozchylone. Wychodzę, ona krzyczy zostań. Nie mogę, jestem niewolnikiem. Niewolnikiem kultury. Nie zdradzę tej do której należę. Podpisałem kontrakt na nieszczęście, kontrakt na niewolnictwo. Założyła mi złotą kajdankę. miałem być szczęśliwy, zakochany. A to tylko gra, wszystko jest grą, obudz się. Nie ma miłości! Wszystkie mogą być u moich stóp, wszystkie kiedyś były, i są nadal, a ja w potrzasku, jak z niego się wydostać? HB'sów dookoła mnustwo proponują sex, ale czy powinienem? Złota kajdana na palcu się skrzy. Nie wolno przysiegales Bogu, ludziom którym ufasz. Miłości nie ma to tylko GRA!
Odpowiedzi
Chyba za dużo tego johny
ndz., 2011-04-24 10:37 — saveriusChyba za dużo tego johny walkera.
Czytam to teraz i faktycznie
ndz., 2011-04-24 10:42 — MikeWCzytam to teraz i faktycznie za dużo go było, śmieje się teraz z tego ale, gdzieś tam głęboko to jeszcze we mnie siedzi!!
wogule - w ogóle *
ndz., 2011-04-24 14:49 — Methodwogule - w ogóle *
Czytam i nie wierzę ... to
sob., 2011-04-30 10:13 — ChuckyCzytam i nie wierzę ... to tak jakbym opisał swoje myśli, spostrzeżenia na temat małżenstwa czy stalych zwiazkow.
Jestem tez zamkniety w klatce wlasnej moralnosci, jedyne co mnie powstrzymuje od zdrady to dzieci, nie wiem jakbym mogł im spojrzec potem w oczy .... chociaz z drugiej strony czy zona wywiazuje sie z umowy małżenskiej?
Nie, nie zdradza mnie, ale dosyc potrafi zatruc zycie, tak ze zdrada to wlasciwie pikus, w porownaniu z jej terrorem psychicznym i umiejetnosciami manipulowania innymi !!!!
Bardzo rozumie Twoje rozterki. Przerąbane.
NO troszke za duzo sie
pon., 2011-05-23 19:54 — ChaninngNO troszke za duzo sie przejmujesz pozdr;/