W jaki sposób być bardziej niedostępnym dla panny by się całym nie odkryć.Czego nie mówić o sobie by zachować troche więcej tajemniczości?
Nie rozumie troche tego pzdr.
W jaki sposób być bardziej niedostępnym dla panny by się całym nie odkryć.Czego nie mówić o sobie by zachować troche więcej tajemniczości?
Nie rozumie troche tego pzdr.
zacznij temat o sobie a potem powiedz że powiesz więcej następnym razem, po woli niech odkrywa twe tajemnice
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Lakoniczne odpowiedzi, musisz być nie dostępny , trochę zamknięty w sobie....To jest jak szósty zmysł.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
E3 i co pomogło?Ty taki byłeś??
Ja taki jestem...
Ostatnio na pierwszym spotkaniu laska mi się rozgadała, że niby chce mnie rozgryść , że ją intryguję. I teraz żyć mi nie daje, spotykać się pod każdym pretekstem chce...Miłe to jest nie powiem, ale bez przyszłości...taka dygresja.
A ja odpowiadałem lakonicznie, jak najmniej o sobie, przeszłości, przyszłości. Tylko, że ja byłem w takiej sytuacji, że ją rozgadałem.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
1. "ale bez przyszłości...taka dygresja."
Stary, że tak sie wyraże to troche dziwne. skoro laska jest ładna, (tak mi sie wydaje inaczej, bys sie z nia nie spotykał).....
2.No ale E3 jak bedziesz wiecznie małomówny nie wydaje ci sie czy nie weżmie cie za mruka? Więc o czym gadać z panną, aby być niedostępnym. Piszesz że nie o przeszłości swojej (czyli nie o dzieciństwie), ani przyszłości (marzenia, cele). Wiem że na pewno nie o pierdołach, tak samo nie o jej byłych, ani tym bardziej moich, nie o szkole (chyba ze troche), pracy....
Więc o czym? O niej samej, teraz sie pogubiłem w tym temacie.....
Odpowiedzi wymijające i zabawne + otwarte pętle.
Ciągle słyszę, że jestem intrygujący i tajemniczy dzięki temu. Mów mało o sobie a zadawaj dużo pytań.
Ale bez sensu taka rozmowa z dziewczyną - pytanie - odpowiedź
Przecież to nie jest przesłuchanie, to ma być rozmowa. Ostatnio na spotkaniu z tak robiłem z laską że nasza rozmowa polegała na zadawaniu pytań i odpowiedzi. Beznadzieja
W końcu to przerwałem mówiąc że bezsensowna taka rozmowa na zasadzie pytań i odpowiedzi. Laska przytaknęła stwierdzenie że wyjąłem jej to z ust i sama miała mi to powiedzieć. I od tej chwili rozmawialiśmy na luźne tematy wymieniając swoje poglądy na dany temat.
Dokładnie tak jak rafciu mówi...
Pewnych rzeczy nie da się przelać na forum, po prostu nie zdradzaj jej wszystkiego o sobie na samym początku .
Po za tym napisałem "jak najmniej"
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.