Witam was.
Za tydzień wyjeżdżam na wakacje do Włoch. Nie umiem języka,
więc nie będę potrafił porozumieć się z kobietami. Ten wyjazd traktuję
jako test sprawdzający moje umiejętności w dziedzinie podrywu. Chcę baa muszę
działać tylko mową ciała.
Proszę was o jakieś istotne rady które mogą mi się przydać w obcym kraju w dziedzinie uwodzenia.
Pragnę zaznaczyć że od dłuższego czasu zajmuję się nauką podrywu. W Polsce nie mam już jakiś dużych problemów z tym.
Ps. Czytałem blog użytkownika Avonasak "Viva la Espania, czyli podryw na poziomie"
Pozdrawiam.
sam ostatnio mialem podobny problem, musisz znac chociaz podstawy angielskiego. bo osobiscie nie wiem jaki moze byc opener bez calkowitej znajomosci jezyka
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Nie no podstawy angielskiego mam. Tylko tam ciężko się porozumieć po angielsku.
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Jest jeden fajny sposób. Taniec to najbardziej zmysłowa i erotyczna czynność jaką można wykonywać w obecności świadków. Więc widzisz na parkecie bawiącą się kobietę ponętnie wykonującą obrotowe ruchy swą dolną partią ciała. Podchodzisz do niej i zaczynasz się bawić obok. Musi cię zauwarzyć wtedy się do niej uśmiechasz. W pewnym momencie warto byś przypadkowo ją dotknął podczas tańca. Upsss... zdarza się. Pamiętaj o pewności siebie podczas tych czynności.
W pewnym momencie zacznyj tańczyć z nią. Staraj się bardziej żeby to ona tańczyła z tobą. Kieruj jej rękami tak, aby cię dotykała, aby to ona się przytulała do ciebie. Zapewne po kilku minutach dobrej zabawy, gdy wasze ciała będą już złączone w tańcu pocałujecie się. Wtady chwycisz ją za rękę i wyprowadzisz z lokalu, albo zabierzesz do łazienki dokańczając dzieła. Dalej nie muszę chyba tłumaczyć. Bez słów, bez zobowiązań.
P.S. Acha! Nie próbuj jakiegoś wyrafinowanego tańca. Poprostu poruszaj się w rytm muzyki.
NIEPOWODZENIE JEST WYKLUCZONE!
Nie podchodzę do laski tańczącej na parkiecie, ponieważ jeśli ona tam tańczy to znaczy że lubi tą muzykę i się świetnie przy niej bawi. Jeśli podchodzisz do laski i robisz na parkiecie tak jak napisał Ellesar09 to w 75% ona Cię zleje. Moim zdaniem rada Ellesara09 jest lipna, i dużo nie warta.
Panowie zakładacie podryw w dyskotece. A gra dzienna?
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Gra dzienna będzie chyba nawet łatwiejsza. Będąc w obcym kraju, nie znając języka na pewno będziesz potrzebował pomocy, musisz znaleźć tylko jakieś uprzejme włoszki, które jej udzielą
Opener masz z głowy, będziesz musiał nadrabiać uśmiechem i gestykulacją. Na pewno ten wyjazd będzie świetną okazją, żeby doszlifować mowę ciała. 
Długo tam będziesz?
Możesz zawsze poprosić poznaną laskę, żeby nauczyła Cię podstaw języka. Ja stosuję taką zabawę: pokazuje jej jakąś rzecz i proszę, żeby powiedziała jak to się nazywa, trochę śmiania i w ogóle, na końcu pokazuję na jej usta, powtarzam i ślimak. Nic się nie martw będzie OK. Tylko uważaj na konkurencję, Włosi niechętnie patrzą jak obcy podrywają ich laski