Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

UWAGA! Ciekawe!

...na prawdę PRAWIE ma nowego faceta. Usuwam telefon do niej, żeby zapobiec sytuacji, gdy któregoś razu, gdy moja krew przetransportuje dziwną substancję do mojego mózgu, którą chwilę wcześniej w wesołym towarzystwie poprzez układ pokarmowy wprowadziłem w krwiobieg, zadzwonię do niej.

Piję trochę za dużo... wiem o tym ,piję żeby się zabawić, ale nie o tym będzie ten blog. Będzie on o mojej pierwszej miłości.
Dalej uwielbiam tą kobietę... uwielbiałem ją głaskać, dotykać, zaskakiwać, sprawiać jej przyjemność, a najbardziej uwielbiałem jak wpadała w śmiechową furię. Uwielbiałem gdy się o mnie troszczyła, martwiła, dawała mi prezenty, starała mi się pomagać jak tylko mogła.

Zachowywaliśmy się jak małe dzieci, wstyd między nami nie istniał...stop, rozpędziłem się za bardzo, nie istniałby gdyby nie jej kompleksy, tak chciałbym je wszystkie wyleczyć...nie rozumiała, że dla mnie idealną kobietą nie jest pani na okładce kolorowego czasopisma, nie przemawiało do niej, że niektórzy faceci się ślinili na jej widok, a były wydzwaniał do niej co chwilę, marząc żeby chociaż trochę czasu poświęciła na rozmowę z nim.

Ahhhh jak to się wszystko zmienia, nie tak dawno słyszałem „uwielbiam cię Kubuś!”, wyobrażała sobie jak to byłoby zamieszkać ze mną...ale ja wiedziałem, że to musi się tak skończyć, nie mam jeszcze ukształtowanych cech, które będą mi pozwalały, całkowicie zawładnąć, życiem tak cudownej kobiety jak ona, trzymać zawsze kontrolę... odróżnić, kiedy naprawdę jest zmęczona, całkowicie bez energii, a kiedy sprawdza czy mam jaja i czy może mną manipulować/sterować. Co ją piszę?! Będę miał cechy, które sprawią, że na samą myśl o mnie, w organizmie kobiety zbudzą się uśpione, niewyczerpalne zapasy siły i radości życia...kobiety po każdym moim ruchu, geście, słowie, po tym jak stoję , trzymam ręce, jaką mam minę, jak mi się oczy błyszczą, będą wiedziały, że przy mnie poczują jakie życie może być piękne. Poznam jeszcze kilka wariatek takich jak ona, a na pewno będę dużo lepszy niż to sobie umiem wyobrazić.

Najpiękniejszy komplement jaki od niej usłyszałem, to że jestem jej pierwszym chłopakiem przy, którym naprawdę się niczego nie boji. Jak oglądnąłem film "Don Juan de Marco", zrozumiałem, że byłem dla niej za mało romantyczny, a za często prostacki.
Uwielbiałem z nią seks, seks z osobą, którą się bardzo lubi/kocha naprawdę jest wspaniały, a rozmowa po seksie jeszcze wspanialsza od niego samego. Co do seksu to ...było go zdecydowanie za mało, ale to ona mnie rozprawiczyła, przyznałem się, że była moją pierwszą; była z tego dumna.
Od pierwszego wejrzenia, poznaliśmy, że nadajemy na tych samych falach ale, to ona mnie podrywała, gdyby nie moje wcześniejsze zainteresowanie tematyką relacji damsko-męskich, na pewno bym nie umiał dać się poderwać i skończyłbym jako piesek, którym by się szybko znudziła. Dobrze, że zawsze miałem dużo zainteresowań, i nie miałem czasu stać się czyimś pieskiem, a ona wyleczyła mnie z mojej najgorszej choroby jaką był deficyt kontaktów z kobietami. Dzięki niej zrozumiałem, że kobiety to naprawdę małe słabe, słodkie osoby, które naprawdę bardzo bardzo nas potrzebują;

i jeszcze jedno KURWA MAĆ po to Bóg/Bogowie stworzył mnie silniejszego fizycznie(i nie tylko) żebym to ja KURWA rządził, i ją przypilnował, żeby sobie krzywdy nie zrobiła przez te tornado emocji jakie ma w swojej słodkiej główce. Kochałem poznawać jej świat, domyślać, się czego postępuje tak a nie inaczej... To nie była łatwa dziewczyna . Zajebisty wpływ miało to że, życie ostatnio jej nie oszczędzało. A zwłaszcza to, że były ją strasznie skrzywdził, ale zło które jej wyrządził wróciło szybko do niego; nie krzywdźcie dobrych kobiet(a złych raczej nie ma) bo wierzę, że to zło do was też wróci. Myślałem, nie dawno, że ona jest jak podeptany kwiatuszek. Chyba się myliłem, ta wspaniała osoba zasługuję na szczęśliwe życie. Dostałem to czego chciałem, chciałem się od niej uwolnić, bo uważałem, że już bardzo dużo wycisnąłem z tego związku, a teraz głównie blokuję mój rozwój(głównie przez to że byłem za mocno zaanagażowany emocjonalnie).

Nie jesteśmy razem, ponieważ, moja „taktyka”, robienia kobietom podobnych zagrywek jakie one robią mężczyzną których uważają za średnio-atrakcyjnych (ST i te sprawy) okazało się dość skuteczne na początku, lecz okazało się kichą gdy nasz związek miał już parę pięknych chwil w swojej historii. Błędnie uważałem, że odpłacanie zawsze tym samym jest skuteczne. Zawsze była jak bumerang, zawsze wracała, tak będzie i tym razem.
Dziękuję, że mi pokazałaś kawał damsko-męskiego świata, za tą, wiedzę i przemyślenia, doświadczenia, obalone stereotypy. Dziękuję za cierpienie, które hartuję mój charakter. Nie mam do ciebie pretensji o to, że teraz opowiadasz głupoty na mój temat, wyolbrzymiasz pewne fakty, a inne przemilczasz byle by mnie ukazać w jak najgorszym świetle. Wiem, że ty musisz mieć swój świat iluzji. Nie jestem zły o to, że chcesz mi zrobić jak najwięcej na złość, że będziesz się cieszyła jak mi coś nie wyjdzie, bo wiem, że to tylko pokazuję twoją słabość(jak każdej kobiety bez męskiego mężczyzny) i zazdrość, i jak będziesz tylko gotowa, znów wprowadzę cię w swój świat, tym razem umiejętniej. Nie chcę, żeby zniknęła z mojego życia tak ciekawa osoby jak ty. Pytanie jest tylko jaką rolę będziesz w nim odgrywała.

PS: ten tekst pisałem kilka dni temu, teraz już mi się myślenie powoli zmienia na: „Jak ona mogła mi tak zakręcić w głowie?!”. Ale wieczorów nie przesiadywałem w domu.

Odpowiedzi

Fajny tekst, trafne

Fajny tekst, trafne spostrzeżenia!
Powodzenia w kolejnych związkach!

Pozdrawiam

Portret użytkownika salub

Jak sie juz całkowicie

Jak sie juz całkowicie odkręcisz, to wątpię żebyś chciał, aby ona nadal była obecna w Twoim aktywnym życiu. Teraz tak mówisz, ale po pewnym czasie dojdziesz do wniosku, ze fajnie powspominać, ale nic wiecej.

Portret użytkownika jaro1990

co to kurwa jest???

co to kurwa jest???

Nie wiem do końca co chciałeś

Nie wiem do końca co chciałeś osiągnąć pisząc ten blog. Jest bardzo mało treściwy. Myślę, że zarówno ja jak i inne osoby ze społeczności mają w pamięci tą pierwszą wybrankę. Mimo wszystko po pierwszej nadchodzi na ogół druga, trzecia... któraś tam z kolei. Mimo, że mamy w pamięci ten pierwszy związek, to życie toczy się dalej. Po czasie inna staje się tą najważniejszą. Zachowujemy w pamięci wybiórczy obraz tej pierwszej jedynej Wink Zacierają się wszystkie konflikty, nieporozumienia i kłótnie. Na pierwszym planie zostają te pozytywne, wartościowe dla nas cechy.
Powrót do rzeczywistości- pierdolenie. Spójrz obiektywnie na tą dziewczynę, pomyśl dlaczego się rozstaliście. Wina zapewne leżała po środku, ale i ona nie była na pewno święta. Nie ma co idealizować i pozbawiać wad swoich byłych. Z tekstu wynika, iż byliście parą prawie, że aniołów. Proponuję dalej użalać się nad sobą i płakać zamiast wziąć się do roboty...

Portret użytkownika SlimShady91

nie martw się rozrabiaka

nie martw się rozrabiaka ostatnio też chorowałem na to.

czas się leczyć, od Ciebie zależy ile to potrwa.

Doświadczenie zachowaj dla siebie i je rozpamiętuj, chwil nie idealizuj. Nie bez powodu się rozstaliście. Tak jak mówił salub, poznasz kogoś innego i nie będzie Ci się chciało nawet wracać.

P.S. blog służy do wpisywania swoich przemyśleń, więc nie wiem po co te negatywy.

Na początek dzięki za

Na początek dzięki za wszystkie komentarze.
Bloga napisałem w taki sposób, żeby przedstawić jak najwięcej emocji jaki mi towarzyszyły jak byliśmy razem i po rozstaniu - nie chciałem żeby to była sucha relacja jak na większości blogów początkujących, bo jak się rozmawia z kobietą dobrze jest mówić w sposób pobudzający jak najbardziej wyobraźnie,emocje i to chciałem poćwiczyć pisząc tego bloga.

Widać, że nie wszyscy zinterpretowali dobrze co chciałem przekazać, więc do następnego bloga bardziej sięprzyłożę.

Nie chciałem przekazać jaka to moja ex była zajebista, wyjątkowa,cudowna; chciałem przekazać: że żeby umieć utrzymać szczęśliwy związek z wartościową kobietą na dłuższą metę, trzeba wcześniej "przerobić kilka kobiet", kilka rzeczy jakie odkryłem dzięki temu doświadczeniu jak również emocje jakie towarzyszyły mi gdy byliśmy razem.

Co do tej wyjątkowości to pozwolę sobie wkleić cytat ze słynnego bloga:"Gdyby każdego faceta na tej stronie traktować poważnie, to ich wynurzenia o wyjątkowości ich byłych kobiet musiałyby być dowodem na to że w Polsce są same wyjątkowe kobiety - bo każdy facet - jak się okazuje - jakąś zna. Jeżeli więc to wyjątkowość jest normą, to przyjmijmy, że to standard i wszystkie są - ze swoją, rzekomą, całą cudowną wyjątkowością - najzupełniej zwyczajne."

Pozdrawiam wszystkich pasjonatów kobiecych serc!

Co racja ,to racja - trochę

Co racja ,to racja - trochę za słodki ten artykuł ,aczkolwiek przeplatają się gdzieś tam też teksty motywacyjne ,na pewność siebie.

"Mam cechy, które sprawiają, że na samą myśl o mnie, w organizmie kobiety budzą się uśpione, niewyczerpalne zapasy siły i radości życia...kobiety po każdym moim ruchu, geście, słowie, po tym jak stoję , trzymam ręce, jaką mam minę, jak mi się oczy błyszczą, wiedzą, że życie przy mnie może być piękne. Poznam jeszcze kilka wariatek takich jak ona i na pewno jestem dużo lepszy niż to sobie umiem wyobrazić.(...)i jeszcze jedno KURWA MAĆ po to Bóg/Bogowie stworzył mnie silniejszego fizycznie(i nie tylko) żebym to ja KURWA rządził, i ją przypilnował, żeby sobie krzywdy nie zrobiła przez te tornado emocji jakie ma w swojej słodkiej główce. " - Te m.in.

Portret użytkownika Jac

Pod wpływem emocji powstają

Pod wpływem emocji powstają czasami fajne odniesienia.
"Bóg/Bogowie stworzył mnie silniejszego fizycznie(i nie tylko) żebym to ja KURWA rządził, i ją przypilnował, żeby sobie krzywdy nie zrobiła przez te tornado emocji jakie ma w swojej słodkiej główce."
Niestety nie okazałeś się na tyle silny żeby twardo ustać na ziemi, tornado ciebie wessało do środka, zakręciło kilka razy i zgubiłeś właściwy kierunek!

Portret użytkownika sanchez

Nie wiem jak odebrać Twój

Nie wiem jak odebrać Twój tekst.
Wydaję mi się że masz chwilowy kryzys.

Nie czytaj blogów w których piszą jak wrócić do byłej , ani o sile kontrastu.
Tylko jak zapomnieć i się odkochać

Tak to racja z tym że w życiu trzeba mieć kilka kobiet.
Żeby utrzymać związek trzeba byś silnym psychicznie i fizycznie.
No i jak bedziesz się stosował do rad z tej stronki to przyjdzie Ci to z łatwością
(Może nie z łatwością, ale na pewno będzie Ci lepiej szło)
Pozdro .