Witam Was Drodzy Podrywacze 
Od pół roku jestem z dziewczyną i kiedy się nie widzimy zazwyczaj napisze ona mi lub ja jej sms'a na koniec dnia w stylu. Jak minął dzień ? No albo coś innego. Chodzi o to żeby mieć codziennie jakiś kontakt z dziewczyną. Teraz jakoś nie chce mi się z nią pisać sms'ów nudzi mnie jakoś nigdy nie byłem Wielkim zwolennikiem pisania dużej ilości sms'ów z dziewczynami. Jak wy rozwiązujecie ten problem ? Czy uważacie że kiedy nie widzę się z nią danego dnia to muszę do niej zagadać poprzez SMS'a bądz rozmowe telefoniczną. Czy u Was w związkach są takie dni że się do siebie wcale nie odezwiecie ?
zmniejszenie sms-ów, dobry pomysł,
piszesz do laski sms-a jak minął dzień chociaż tak naprawdę mało cię to obchodzi
mniej wirtualnie więcej realnie, myślenie czemu się nie odzywa co on robi
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ja się czasem tydzien nie odzywam i nic złego oprócz jakichs fochów dziewczyny które olewam nie ma .
No właśnie ja też zrobiłem błąd że nico ją przzwyczaiłem do tego że zawsze jakiś kontakt jest. Mogłem się czasami ograniczać. Nie wiem jak teraz zareaguje na to że nie odzywam się do niej np 2 dni. No ale tak jak mówiłem nie chcę pisać jakiś smsków kompletnie pozbawionych sensu.