Ostatnio mam trudny okres. Bardzo dużo kłopotów w życiu prywatnym. I to spowodowało mój zastój w nauce sztuki podrywania. Ale pragnę z głębi serca i fiuta to zmienić.
Był ten moment kiedy się przełamałem i zagadałem(mniejsza o to że błędy były). Nie mam problemu w nawiązywaniu rozmowy z osobami którym jestem przedstawiany np na domówce. Wszyscy mówią że jestem wariat kumple uważają mnie za podrywacza(chciałbym by mieli racje) więc to nie jest kwestia cichej osobowości czy problemów w rozmowie z kobietami. Lubię się bawić chociaż dyskotek unikam. Mam już w wieku tą dwójkę z przodu ale nadal uważam że jak na ten wiek jestem tchórzem.
A teraz czas teraźniejszy. zapominam o problemach plan na wakacje to jest praca(7dni w tyg.) i zabawa. Pracuje na plaży więc kobiet wokół mnóstwo. Gorsze lepsze ale są. A ja nie potrafię słowa wydusić do obcej dziewczyny. Cały czas nie wiem co powiedzieć. Nie potrafię znaleźć punktu zaczepienia do rozmowy. Cały czas w myślach mam strach przed nawet nie wiem czym. Wiem że kobieta mnie nie wyśmieje. Jak spale to trudno. Niby mam tego świadomość ale cały czas mam bariery których nie potrafię przebić.
Zapraszam na lewą stronę.
Okłamujesz sam siebie, wciąż masz blokadę przed podejściem.
Jeśli nie wiesz co mówić i cię zatyka kiedy masz zagadać laskę to masz blokadę.
Dopóki tego nie przełamiesz nie masz co myśleć o kolejnych krokach uwodzenia.
Prosta rada - podchodź do jak największej liczby dziewczyn i zapytaj je "cześć, jak dojść do...(jakieś miejsce)?"
Laska odpowie, ty dziekujesz, żegnasz się i idziesz do następnej. Po kilku dniach zaczynaj krótką rozmowę, jakbyś chciał poznać jej zdanie w jakiejś kwetii o której myślisz.
Na koniec zaczynasz rozmowę o czym kolwiek, aby zacząć znajomość i zdobyć numer.
Jak nauczysz się tego zacznij studiować resztę materiału.
High five
PS. To że masz 2 z przodu nie oznacza że jesteś dojżały, człowieku masz dopiero 21 lat więc jesteś bardzo młody (ja mając 24 nie uważam sie za niewiadomo jak dojżałego. Jestem w etapie zdobywania doświadczenia). Jak będziesz mieć 28-30 lat mozesz mówić teksty typu "Mam już tę 2 z przodu...", mówiąc to wychodzisz na buraka.
High five
Ty a co robisz w tej pracy na plaży?
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Dawno nie zaglądałem na tę stronę , mam 21 lat i wciąż problemy z kobietami , nie umiem zagadać , trochę się wstydzę noi mam problem nie mam gdzie poznawać laski - to mój największy problem. Wszystkiego tego dopełnia mój kompleks tego , że mam 21 lat i nigdy się nie ruchałem. Mam problem , nie wiem co robić. Oczywiście już dużo razy czytałem wszystkie artykuły i lekcje Gracjana ale nie umiem tego zastosować w praktyce.
To są właśnie iluzje i bariery ale ich nie przełamiesz pstryknięciem palców tylko próba próba i jeszcze raz próbą!Co robić?Na razie podchodź i pytaj o godzinę(wykonywałeś lekcje Gracjana?Bez tego nie pójdziesz do przodu to baza)potem o miejsce a potem się bawisz w gadki i zagadywanie,ale musisz zacząć próbować raz drugi i trzeci aż wyjdzie!Uwierz nie gryza i nie zabijaj jak zagadasz i sam się musisz o tym przekonać ale to przez trening i próby..jeśli dalej się boisz nawet zapytać o godzinę to albo się wyłącz podejdź i zagadaj,albo ustaw sobie plan nagrodę i kare jak nie wykonasz go i z motywacja działaj!Nikt za Ciebie tego nie zrobi i nie powie ci jak musisz to zrobić sam!
Powodzneia!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ty a co robisz w tej pracy na plaży?
Pracuje jako ratownik
Zaczynaj małymi krokami, najpierw o godzinę, w tym jakiś żartobliwy żart do sytuacji a następnie zauważysz reakcję - jaka by nie była Ty zyskałeś co zyskać miałeś - przełamałeś się.
Następnie pytanie o drogę i nie ucinanie tematu tylko drążenie i drążenie, znalezienie jak najwięcej możliwości interakcji.
Z czasem po takiej praktyce dużo swobodniej będzie szła Ci rozmowa z obcymi kobietami, zacznie się powoli stosowanie wiedzy ze strony i coraz większe zainteresowanie Twoją osobą.
Pozdrawiam