Ok może to dziwny problem dla niektórych, ale dla mnie jednak tak.
Otóż mam dziwną sytuację życiową, kobiety z którymi się umawiam przeważnie same inicjują spotkanie-to znaczy piszą sms'a by się spotkać, byśmy się umówili itd. Po czym przeważnie lądujemy w łóżku-dodam, że tu także z inicjatywy kobiet(ostatnio nawet oponowałem nie chcąc tak szybko tego robić). No i ok, ktoś powie. Ale ja mam 29lat, trochę chciałbym stabilizacji, związku, pobyć razem z dziewczyną, pójść na obiad czy kino. A one po trzech, czterech razach i gdy próbuję przekuć to w relację jakąś zaczynają robić dystans i się odsuwać ode mnie. Nie wiem zupełnie o co im chodzi.
No i żeby nie było, że jestem jakimś Casanovą, czy Don Juanem-nie mam tych spotkań tak wiele. Było ich kilka razy ale to nie znaczy, że cały czas mam seks lub tuziny kobiet. Po prostu te które mam, same inicjowały spotkania, seks, a gdy chciałem relacji odsuwały się...
Szukaj młodszych kobiet w wieku 22-24. Prowadź aktywny tryb życia, by być atrakcyjnym dla takich młodych.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Lego-to kobiety właśnie w wieku 22-24 lata...
To nie szukaj na imprezach, tylko wypatruj fajnych babek wychodzących z porannych Mszy św. (tak koło 9:00) w niedzielę.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
No fakt, wszystkie z klubów. A rzeczywiście tam sprawiam wrażenie o wiele bardziej męskiego niż jestem w relacji z dziewczyną na której mi zależy...
Większość osób z tego forum ma albo miało właśnie ten problem, by od początku zaprezentować się męskim. Gdybyś opisał tu kilka swoich przygód na blogu, byłoby to na pewno wartościowym materiałem dla wielu użytkowników. Przydałaby się taka odpowiedź na pytanie: "co robić, by być atrakcyjnym w klubie?"
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
wystarczy zapoznać się z materiałami mysterego
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Mystery to niekiedy przegina w drugą stronę. Gdyby się pokazał w swoim stroju w przeciętnym klubie u nas, to wyśmiano go. On bardziej pasuje do Kaliforni niż do Polski, ale jak się użyje jego technik w umiarze to na pewno są skuteczne.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
dokładnie o to mi chodzi i nie sądzę aby ktokolwiek był na tyle pusty aby używał jego błyskoteki w Polsce...
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
zdziwiłbys sie
wypaliło nawet w takiej mieścince jak Płock, wszystko zależy od inner game w tym przypadku, jak się w tym świetnie czujesz to tylko Cię podkreśli, jak masz choćby cień wątpliwości to będzie to widać, nie będziesz naturalny i spójny, wtedy ludzie Cię wyśmieją, no ale skoro masz z tym problem co inni pomyślą, to faktycznie, nie stosuj błyskoteki, w ogole 
Swoją drogą, dziwne tłumaczenie i nazwa, z drugiej trony 'pawienie się" też nie brzmi jakoś wyjątkowo ;]
"Prawdziwe kobiety są bezcenne, za resztę zapłacisz kartą MasterCard"
Bruce, pewnie masz rację. W klubie studenckim akcja "przebieraniec" ma szanse wypalić, ale trzeba mieć pewność siebie i charyzmę Mysterego :]
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
charyzmę można sobie wyrobić to żaden problem ;]
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
lokanski czekam na jakiegoś twojego bloga na temat zachowania w dyskotekach bo szczerze mówiąc to nigdy nie byłem w żadnym klubie i nie wiem jak się w niektórych sytuacjach zachować;]
pozdro
Cognosce te ipsum – poznaj samego siebie
Demon, chętnie napiszę. Sam chodzę po klubach od kilkunastu lat, generalnie nie polecam jednak jako miejsca do podrywu(jeśli już to bardziej małe klubiki gdzie panuje bardziej kameralna atmosfera).