Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Uczucia, deklaracje

9 posts / 0 new
Ostatni
Elopozdrocze
Nieobecny

Dołączył: 2009-02-08
Punkty pomocy: 1
Uczucia, deklaracje

Otóż jestem z pewną dziewczyną od przeszło dwóch miesięcy.. Celem jest sprawny LTR. Związek od początku prowadzę, wydaje mi się, że bardzo dobrze. Jestem pewny siebie, a ona sama mówi, że nic lepszego jej w życiu spotkać nie mogło i że jestem 'samczym ideałem' Tongue. Widać, że się zaangażowała, jesteśmy ze sobą blisko, a seksu z powodów niezależnych (pozostało mi jeszcze jakieś 3 tygodnie rehabilitacji po operacji) jeszcze nie uprawialiśmy (jednak niejednokrotnie dała mi już do zrozumienia, że nie może się tego doczekać i chce to zrobić właśnie ze mną, co jest dla mnie zaskakujące jako iż jest jeszcze dziewicą). Po mile spędzonym wieczorze i jej kilku orgazmach leżeliśmy razem jeszcze przez około godzinę rozmawiając. No i tutaj przechodzę do sedna.

- Wyglądasz teraz tak bezbronnie
- Bo jestem bezbronna i biedna
- Czemu czujesz się biedna?

Tutaj widać było jej zakłopotanie i stres. W końcu zaczęła jakoś to wyjaśniać. No więc po kolei..
Zaczęło się od tego, że zastanawiała się o czy myślę , gdy leży obok mnie, a ja 'patrzę w próżnię'. Musiałem ją uświadomić, że nie siedzi mi w głowie była dziewczyna, ani żadna inna. Potem ona powiedziała, że nie chce mi stracić. Rozmawialiśmy o tym, że gdy się pieścimy to jest w nas bardzo dużo namiętności i ona się zastanawia czy to ona tak na mnie działa i czy to nie jest puste. No i zadała ciężkie pytanie.. 'Chce wiedzieć czy coś do mnie czujesz'. Powiedziałem, że zadaje trudne pytanie. Dodałem jeszcze, że jest mi bardzo bliska i czuję się przy niej szczęśliwy. Potem jeszcze zaczęła mówić, że ma wątpliwości czy nie będę traktować jej gorzej niż mojej byłej dziewczyny, która to byłą moją pierwszą miłością, a ja sam wierzyłem jeszcze wtedy w moje młodzieńcze ideały. Uświadomiłem jej, że tak nie jest i powiedziałem, że czuję się z nią szczęśliwy jak nigdy i że nie ma się czym martwić, bo o byłej już w ogóle nie myślę. Dodałem, że nie zaczynałbym nowego związku gdybym nie zamknął tamtego rozdziału w swoim życiu. Ona odparła, że chciałaby być dla mnie najważniejsza. Ja powiedziałem, że to naturalne i, że wydaje mi się że jest. Chciała żebym powiedział jej to na ucho.. (Laughing out loud). Po tej scenie powiedziała, że teraz znów czuje się dobrze i że mnie przeprasza za to że robi problemy mimo tego, że jest idealnie. Dodała, że też jestem dla niej najważniejszy i że czuje to samo co ja, dlatego mnie o to zapytała, bo czuła się taka 'biedna'.

Po tych rozmowach czuję się trochę zmieszany. Co o tym wszystkim sądzicie?
Jak wy zachowalibyście się w podobnej sytuacji?

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

i dupa ziom powiedziałeś jej że ci zależy ziom pilnuj się, trzeba było powiedzieć jestem z tobą, gdybym nie chciał to bym nie był

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Elopozdrocze
Nieobecny

Dołączył: 2009-02-08
Punkty pomocy: 1

Tego właśnie się obawiam.. Deklaracji miłości w najbliższym czasie nie rozważam, zdaję sobie sprawe że z tym troche jak ze strzałem w kolano. No ale właśnie przez tą wczorajszą rozmowe coś we mnie się załamało. Wszystko przez to że chyba po raz pierwszy od tych 2 miesięcy pokazałem że mi zależy.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

spokojnie, spokojnie... nie przesadzajmy w drugą stronę... Nie kupił jej bukietu róż, nawet sławnego danonka ze świeczką nie było Wink Należy mówić o uczuciach, zwłaszcza na początku, ale bez przesady. I myśle, ze umiar zachował. Do całości rozmowy dodałbym, ze zaangażowanie i dbałość o związek ma byc po obu stronach, wspomniałbym o szczerości i zaufaniu, o zachowaniach, ktore nie bedziesz tolerował itd.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Elopozdrocze
Nieobecny

Dołączył: 2009-02-08
Punkty pomocy: 1

"Do całości rozmowy dodałbym, ze zaangażowanie i dbałość o związek ma
byc po obu stronach, wspomniałbym o szczerości i zaufaniu, o
zachowaniach, ktore nie bedziesz tolerował itd. "

Rozmawialiśmy o tym na początku naszej bliższej relacji, a wczoraj ona sama do tego nawiązała tuż przed wspomnianą wyżej rozmową.

Starałem się zachować umiar. Powiedziałem jej tyle na ile mi pozwala własne sumienie. Widać, że dziewczyna jest zakochana i pewnie dlatego chciała się dowiedzieć czy i ja coś czuję. No ale skoro nie mam się co aż tak strasznie obawiać to powiem szczerze, że jestem spokojniejszy.. A zresztą, wszystko wyjdzie w praniu Wink

Malbos
Portret użytkownika Malbos
Nieobecny

Dołączył: 2009-11-27
Punkty pomocy: 8

złego w tym nie widzę że jej pokazałeś że trochę Ci zależy , to już związek więc możesz go w jakimś stopniu okazać , tylko trzymaj stery ,nie strać sie w tych uczuciach ,bo daleko nie wzlecisz