Zazwyczaj zakładam jakąś koszulę i marynarkę + jeansy. Zauważyłem ostatnio jednak, ze wyglądam nieźle w garniturze i koszuli (bez krawatu). Co myślicie o podrywie w barze/pubie w takim ubiorze?
Zazwyczaj zakładam jakąś koszulę i marynarkę + jeansy. Zauważyłem ostatnio jednak, ze wyglądam nieźle w garniturze i koszuli (bez krawatu). Co myślicie o podrywie w barze/pubie w takim ubiorze?
widze tutaj chyba wplyw serialu "How I met your mother"
Najlepiej jest ubrac sie w to w czym czujemy sie i troszke elegancko ale swobodnie, pewnie..Dla mnie marynarka+koszula i jeansy to klasyk..jest i swobodnie ale i kulturalnie, elegancko...sam w garnitur bym sie chyba jednak nie ubral..ale jesli Ty czujesz sie w tym super to probuj..Wazne zeby nie przedobrzyc, owszem trzeba jakos sie wyrozniac ale wydaje mi sie, ze rowniez nie mozna wygladac jak odszczepieniec..czyli wazne jest jak inni chodza ubrani w dane miejsce i jakos odniesc to do siebie i swojego gustu..
two teas to room two
Taki temat już był poruszany i było dużo odpowiedzi ... chwile poszukać nie zaszkodzi a innym da chwile spokoju na forum, także ogarnij następnym razem wyszukiwarkę jeśli umiesz ją obsługiwać.
http://www.podrywaj.org/garnitur...
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Dzieki, ale ta wasza wyszukiwarka rzadko kiedy działa
nie działały Ci google?;o
nasza wyszukiwarka działa na superściśle tajnej zasadzie:
"garnitur podrywanie site:podrywaj.org"
cokolwiek innego wpiszesz w googlach z dopiskiem "site:podrywaj.org"
" Jedziesz samochodem i laska siedząca obok krzyczy
- Stój! Czerwone światło! Ludzie na pasach!
- Przestań pierdolić. Nie takie ST odbijałem! "
(Kratos)
ok, wczoraj spróbowałem. Marynarka, spodnie, czarna koszula, ale bez garnituru. Albo miałem farta, albo to działa, bo tak, laski wieszały sie dosłownie u mnie na szyi, kupowały drinki i domknąłem jedną tej samej nocy. Dodam to było w barze, przed tym byłem w klubie i nie było takiego szału.
Raz się ubrałem w garnitur na dyskę, nic nadzwyczajnego, jednak dyskoteka to przede wszystkim "Błyskoteka" i można się ubrać, elegancko, ale jednak w połyskujące ubrania, ostatnio kupiłem sobie takie gładkie, błyszczące czarne dżinsy, wyglancowane lakierki
i koszula i to zdalo egzamin, tylko musze sobie jeszcze błyszczącą koszule kupić 
tak samo jak bierzesz pannę do wesołego miasteczka to garnitur nie przejdzie.
Myślę, że garnitur już do baru to fajna rzecz, ale to musi też być trochę lepszy bar, a nie żłopalnia piwa
Osobiście lubię garnitury i chętnie się w niego bym ubierał gdyby nie był taki tani i dziadoski, że aż wstyd zakładać
Marynarka od garnituru ma kompletnie inny krój. Założysz ją do dżinsu, będziesz wyglądał jak chłop w worku. Tobie może to nie przeszkadzać ale jak trochę ponosisz marynarki to zdasz sobie z tego sprawę.
Zainwestuj w "sportową" marynarkę. Są dopasowane i kompletnie inaczej się w nich wygląda. Fakt że mają swoją cenę 400+ ale warto. Mam 2 i nie żałuję ani grosza, a planuję zakup kolejnej:)
" Jedziesz samochodem i laska siedząca obok krzyczy
- Stój! Czerwone światło! Ludzie na pasach!
- Przestań pierdolić. Nie takie ST odbijałem! "
(Kratos)
Marynarki sportowe są dobrym wyborem, ale czemu nie poeksperymentować? Jeans + marynarka i koszula, kiedyś rzadkość, a teraz coraz częściej się do spotyka. Nie wiem kiedy, ale założę kiedyś całą kombinację, tj marynarka, spodnie i krawat. Lubię próbować nowe rzeczy, openery i zauważyłem, że zbieram lepsze efekty, a nizeli robic to samo w kółko.