Witam wszystkich. Mam pewien problem odnośnie mojej, że tak powiem "dziewczyny". Napisałem w cudzysłowiu, bo o takie rzeczy nigdy kobiet nie pytam. Sprawa ma się tak. Spotkaliśmy się 5-6 razy, każde spotkanie wyszło z mojej inicjatywy - co mnie bardzo denerwuje, ogólnie mówiąc na każdym spotkaniu było zajebiście, na pierwszym już się całowaliśmy, a od 2 gdy spacerowaliśmy to za rękę, przy powitaniu buziak.. niby wszystko ok. Wiem, że dziewczynie się bardzo podobało, po kilku spotkaniach pisała mi jak to było super, że musimy to powtórzyć itd. Jeśli chodzi o mój stosunek do tej sprawy, troszke zjebałem pokazując, że mi zależy ale w bardzo małym stopniu więc można przymknąć na to oko. Ogólnie dziewczyna jest ok, tylko chce aby spotkania wychodzily rowniez z jej inicjatywy, od dwóch dni próbuje sie z nią umówić i odpisuje mi sms w stylu "nie chce mi się". Głupie by było zakończenie znajomości po tak krótkim czasie skoro jest fajnie. Czekam na porady, dzięki, cześć
Żadne smsy, dzwonisz i ustalasz termin spotkania, nosz kurwa mać!
Boisz się, czy co?
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
No własnie chodzi o to, nie lubie pisać w chuj smsów, ale ona do mnie wypisuje praktycznie co chwile, odpisuje po godzinach bardzo ograniczone odpowiedzi, i tak wyszlo, ze przez sms, no dobra jedna sprawa zalatwiona - zadzwonie umowie sie. Ale do cholery, ja chce zeby to ona wyszla z inicjatywa i sie ze mna umowila... i zastanawia mnie jak to teraz odwrocic
tylko że to ty masz przewodzić w związku więc ty inicjuj spotkania a wszystko przyjdzie z czasem, ile wy się znacie miecha i co chcesz już pełnego zaangażowania, musisz w niej wyrobić tęsknotę za tobą, chęć spotkania itp.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ew. jebaj chłodnik, wtedy MOŻLIWE że wyjdzie z propozycją spotkania, tylko czy jest sens
@up koko ma racje :)
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
myślałem o chłodniku, ale to raczej zły pomysł, nie znamy się zbyt długo i nie zbudowałem w jej jeszcze tęsknoty za mną, czyli teraz po prostu muszę się spotykać i czekać co z tego będzie? po jakim czasie można liczyć na inicjowanie spotkań przez kobietę? Dotychczas na każdym spotkaniu robilismy, chodzliśmy gdzie chciałem i było ok
no to teraz jestem troche zmieszany
Ok, dzięki
wybrnąłeś z tego normalnie? czytałem twój topic, ale nic tam szczególnego nie ma
ogarnąłem, chodziło mi czy to poskutkowało w sensie, że to ona zainicjowała spotkanie ?
nie ty chyba nie rozumiesz, kolega ma czekać na jej inicjatywę ja rozumiem że to miłe że laska wkłada więcej w związek, lecz po 6 spotkaniach nie licz że dziewczyna będzie sikać z miłości. Dlatego koleś ma być przewodnikiem, to on ma zainicjować spotkanie ona też może ale najważniejsze żeby koleś prowadził ten związek a nie laska.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki