Witajcie jestem jak narazie w kropce... Na początku poznania Panna była mną zainteresowana i sama waliła miękkie piłki coś w stylu "uważaj bo cię za bardzo polubię i się zakocham" więc próbowałem coś z tym zrobić... Przedszło ponad pół roku a nasze stosunki oziębły. Ona mówi że traktuje ją tolerancyjnie, że nie lubie jej itp. itd. Jeśli chodzi o koleżeństwo to się układa. Niestety troszkę zacząłem olewać (chciałem stosować chłodzik) ale nie wyszło ;/ (trudno będę się uczył na swoich błędach, lecz nie chciałbym) teraz ona traktuje mnie olewczo i dowiedziałem się że chce pozostać w relacji kolega - koleżanka. Boi się niezręcznej sytuacji... takie tam bla bla bla. Co moglibyście poradzić na to? Z góry dzięki.
Normalnie bym Ci powiedział, żebys to olał i robił swoje dalej gdyby nie jeden istotny szczegół... Piszesz, że było cos na rzeczy między wami, że panna podawała miękkie piłki a PÓŁ ROKU później coś się zepsuło. No właśnie! Jeśli dobrze zrozumiałem i przez pół roku żadnych konkretów między wami nie było, to możliwe, nawet bardzo możliwe, że ta fruzia uznała, że nie jesteś nią zainteresowany jako kobietą....
Jeśli chcesz jeszcze coś z tym zrobić to bierz się do działania i to najlepiej od dzisiaj....
Pozdro
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
PÓŁ ROKU? O żesz ty ... logiczne, że laska odpuściła bo widzi w tobie kolegę, albo widzi w twoich oczach samą siebie jako koleżankę!
Jedyna rada - weź zaproś ją w fajne miejsce i powiedz wprost, że podoba ci się, że tyle czasu byłes cipą i nie umiałeś dobrze się za to wziąć ale teraz to sie zmieniło! Nie bój się przyznać do błędu i pokaż jej, że też jesteś facetem, który potrafi się o dziewczynę starać, o nią zadbać. Jak pokażesz, że ci zalezy a ona to odwzajemni to nie czekaj znó pół roku na następny krok! Jeśli się jej podobasz i to zrobi na niej wrażenie co jej powiesz i pokażesz prawdziwego faceta w sobie to dziewczyna się nie oprze! Wtedy stanowcze uderzenie, pocałunek i sam zobaczysz jakie to proste a potem z górki! Wystarczy tzrymać się tego co tu ludzie piszą i jest twoja!!
Kierunek przód przez całe życie!!
mozliwe że kogoś ma użalała się do mnie ostatnio że brakuje jej uczucia ale tak to ogólnie mówi że boi się po pozostałych związkach i na pewno kogoś ma na te swoje zabawy ;/ kurczę nie wiem czy podołam radę (wiem wiem wymiękam) ale chodzi o to że musiałbym jakoś zrobić by oddała mi się i pokazać żę mi na niej zależy? jak zaczęła się ostatnio domyślać że nie chcę być tylko jej kolegą to ona mnie zaczęła olewać i się wkurzać myślę że gdybym odpuścił to zfrajerzył bym się i spieprzył wszystko tak jak to zrobiłem ;/ ale mówicie że mam jej powiedzieć wprost w oczy że mi się podoba ??? czy ona się przerazi tym? co mam jeszcze powiedzieć?
postawić wszystko na jedną kartę?
hmmm..? ;(
tak, przerazi się.. uważaj bo jeszcze dostanie zawału:P
na moje oko to siedzisz już w ramie przyjaciela.. jak teraz nie daje Ci sygnałów to odpuść ją sobie. ostatnio przerabiałem coś podobnego więc wiem co mowie. Poza tym w okół jest masa faajnych dziewczyn, po co się upierać
i chcieć uszczęśliwiać kogoś na siłę?