Mam pewien problem spotykam się z dziewczyną (Magda) od pewnego czasu (5 spotkań). Na początku jej zależało bardziej niż mnie, ja chciałem nawet zerwać. Potem ona miała trudny okres zaangażowałem się (niestety) i wypaliłem jej że mi bardzo na niej zależy. Na następnym spotkaniu z uśmiechem powiedziała mi "zastańmy przyjaciółmi". Powiedziałem ok, nawet nie mrugnąłem. Następnie ona zaczęła mi robić wprost seksualne aluzje. Zbiłem je twierdząc ze to z przyjaźnią to dobry pomysł. Następnie ja do niej startowałem z kinem, całowaniem i dostałem kategoryczne STOP. Zerwałem. Napisała mi w sms żebym nie "zamykał drzwi", bo ona może zmienić decyzje co do mnie. Zignorowałem. Zaczęła pisać mi sms co u mnie itp. Wcześniej obiecałem jej spotkanie wiec zaprosiłem ją po 2 tyg. (sam nie wiem chwila słabości) Ucieszyła się. Nie piszemy do siebie, spotkanie niedługo. Jestem w kropce, mam ochotę zerwać całkowicie ale może to jakiś ST? Planuje kino i całowanie, jak dostanę STOPA to na 100% powiem Pa. Albo raczej powinienem przestać się łudzić.
Robiła Ci seksualne aluzje - jak dają to bierz. Odepchnąłeś ją, więc miała prawo się wkurwić. No cóż, może straciłeś szansę na przygodę. Dalej, mówi "zostanmy przyjaciolmi". Ja na tym miejscu zamiast robić stop, zwyczajnie bym jej podziękował. Psa już mam, a nawet chomika i szynszylę. Możliwe, że jest to jakiś wieelki ST, ale nie mam pewności.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
najpierw mówi zostańmy przyjaciółmi a potem seks. aluzje wiec dla mnie to był test
Seks po przyjacielsku też jest ciekawym doświadczeniem.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
A może by tak full chłodniak? Żeby troszkę zatęskniła.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Mówiąc full chłodniak, miałem na myśli odwołanie spotkania i totalne olanie na czas, póki sama się nie odezwie. Chociaż z drugiej strony, trochę dziwna sytuacja, bo gość jest w kropce. Niby przyjaciele, a ona coś tam niby kręci, cholera wie czy w dobrych intencjach, czy leci w chuja jak Zorro bez maski..
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
"Napisała mi w sms żebym nie "zamykał drzwi", bo ona może zmienić decyzje co do mnie. Zignorowałem." hahah laska ma tupet ;D
Kobiety z reguły starają się sprawić, by mężczyzna się zmienił, przerobiony zaś, przestaje im się podobać...
to nie tupet .. po prostu robi z nim co chce
jak widac po temacie wychodzi jej swietnie ... rada gen-a idealna ... odwolaj spotkanie w przeddzień z jakas wymowka, jak dla mnie taki manewr da b wiele.
Jeszcze jakby dalo sie doprowadzic by zauwazyla cie z inna laska na jakims spotkaniu, wtedy mysle ze bylo by poruszenie.
Moze sie wydac ze to postawienie wszystkiego na 1 karte .. ale nie do konca .. laska wykazuje zainteresowanie, widac ze zostanmy przyjaciolmi to zaslona
'nie zamykaj mamo dzisiaj drzwi, bo pozno bede.
z chlopaki idziemy w nocy dzis, na kolede..'
tak mi sie wspomnialo.
"Napisała mi w sms żebym nie "zamykał drzwi", bo ona może zmienić decyzje co do mnie" -kiedyś usłyszałem coś podobnego. Sens był taki sam. Laska najzwyczajniej w świecie starała się wprowadzić ślimaka pod pantofel by później depcząc go usłyszeć tylko "chrup".
Tekst o przyjaciołach był testem. Nie oblałeś go jeśli dostałeś wyżej wspomniane "zamykanie drzwi", ale odbić mogłeś lepiej.
"Zdeterminowany jesteś nieprawdopodobnie , co najmniej , jakby o ołtarz chodziło" hmm trochę mnie wciągnęło przyznam bez bicia, sam jestem zdziwiony, ale już się umawiam z innymi, kuźwa nic nie poradzę ze przypasowała mi wyjątkowo.
To spotkanie już było odwołane wcześniej z przyczyn obiektywnych, sama zaproponowała drugi termin i to dość bliski, Nie przepadam z grami, powiem szczerze jej co o tym myślę. Ogólnie jestem wk**rwiony. Nie rozumiem tej panny, raz gada o naszych wspólnych wakacjach (sama bez mojej inicjatywy) a na drugi dzień mówi ze nie jest gotowa itp.
przyzwyczaj się do tego że to gra i nie poddawaj się z byciu lepszym
Kobiety z reguły starają się sprawić, by mężczyzna się zmienił, przerobiony zaś, przestaje im się podobać...
Po pierwsze po takim w tekście w stylu Nie zamykaj drzwi... to powinenś ją totalnie olać a nie się zastanawiać... To jest manipulacja... PO drugie co ty pedał jesteś że by odmówić seksu bez zobowiązań? Po trzecie dobrze że ustaliłeś sobie granice i teraz wiesz kiedy zrezygnować...
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.
Ok napiszę jak było spotkałem się ( nie chciałem znowu przesuwać terminu spotkania). Rozmowa, dużo gadki o intymnych rzeczach z jej strony (mamy bardzo silny raport) i pyta się czy ma u mnie jeszcze jakieś szanse ale nie teraz bo jeszcze nie przeszło jej poprzednie uczucie do innego i teraz jest to absolutnie wykluczone (mocno akcentowała, że się z nikim nie spotyka tylko ze mną ale nie chce się angażować)
Mówię jej ze raczej niewielkie (Udaje niedostępnego). Przejęła się, wiec dodałem ze musiała by duuużo pracować nad powrotem to może- tu się ucieszyła. Pytała czy może do mnie dzwonić kiedy chce, itp, czy ja odprowadzę itp ja niechętnie godziłem się. Następne spotkanie było nazajutrz na uczelni ze znajomymi. Udawałem że jej nie widzę, sama podeszła do mnie i inicjowała rozmowy.
Sprawa z mojego punktu widzenia wygląda tak "wiem ze inne tez mają" ale od 2 lat nie spotkałem takiej odpowiadającej mi dziewczyny, zabujałem się (tak to głupie ale to kontroluje i nie okazuje), spotykam się z innymi dziewczynami ale myślę o tej. Posłuchałem siostry i wdrożyłem plan: ona pierwsza pisze, dzwoni ja zdawkowo odpowiadam, nie mam czasu itp. Ona nie pisze ja nie pisze itp. ale to grozi spadkiem zainteresowania u niej ale trudno -zaryzykuje przynajmniej nie będę brnął w to dalej. Najlepsze to ze zabujałem się przez ten silny raport zamiast ona to ja
Mam ochotę postawić ja pod ściana, zerwać kontakt i wdrożyć opcję "jak odkochac sie w dziewczynie" z lewej strony ale siostra doradza mi żebym po prostu poczekał.
Góra do wiosny, nie jestem idiotą. Rozumiem że uważasz ze to manipulacja. davidx pisze ze jak ona mówi ze jak jeszcze nie doszła po swoim ex zazwyczaj oznacza to "poczekaj aż znajdę coś lepszego" pisał ze gdyby oświadczył się takiej Brad Pitt to nie powiedziała by "teraz nie". ale napisał zazwyczaj hmm
kuźwa przyznam że masz rację , u mnie tez tak było, jak dziewczynie naprawdę na mnie zależało to z randki sama mnie za rękę do własnego domu zaprowadziła, załatwiła wyjście rodziców i był seks. To ze tej nie zależy to fakt, Teraz pytanie czy zacznie zależeć i czy da się to u niej jakimś sposobem wywołać. Czy po prostu jesteśmy skazani na to że musimy czekać aż dziewczynie samo zaskoczy w głowie
1. Lewa strona.
2. Olej babe!
Semper Fidelis
BH Biznes-host.pl
Oj też zależy od kobiety, niektóre grają, że im nie zależy, a w rzeczywistości jest inaczej. No, ale żeby to sprawdzić - musisz być gotowy, że ją stracisz.