Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Trudny orzech do zgryzienia:/

7 posts / 0 new
Ostatni
Mareq17
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: kraków

Dołączył: 2011-01-09
Punkty pomocy: 7
Trudny orzech do zgryzienia:/

Witam wszystkich, mój problem wygląda następująco ponad miesiąc temu poznałem fajną dziewczyne na jednym z portali społecznościowych, okazało się że mieszka niedaleko mnie ale wcześniej jej nie znałem. Ja na początku napisałem jakiś głupkowaty tekst ona odpisała i tak zaczeła się rozmowa. Okazała się być bardzo miła, zabawna ale przedewszystkim jest prześliczna. Dowiedziałem się że chodzi do tego samego kościoła co ja i oczzywiście zaczołem chodzić na tę samą mszę. Widziałem ją dwa razy przed kościłem: 1 raz uśmiechneła się do mnie i udała potem że mnie nie widzi, za 2 razem troche rozmawialiśmy ale cały problem w tym że jestem troche nieśmiały a ona strasznie ładna i gadałem głupoty bo tak mnie onieśmieliła. Cały czas piszemy ze sobą ale tylko wiadomości i to jeszcze ja zawsze zaczynam jakimś głupim tekstem rozmowe. Od samego początku próbuje się z nią umówić lecz ona wymyśla jakieś wymówki lub udaje że nie było pytania i nic nie odpisuje. Na początku wydawało mi się że jej też zależy i że nie będzie problemu z tym żeby się spotkać ale po miesiącu sam nie wiem. Denerwuje mnie to pisanie ileż można, gdyby nie to że jest strasznie ładna i wydaje się być fajną dziewczyną to już dawno dał bym sobie spoój. Przedwczoraj zdenerwowałem się i napisałem do niej kolejną prośbę o spotkanie beż żadnych zobowiązań żeby się poznać i pogadać a jeśli nie to dałem jej do zrozumienia że nie będe więcej do niej pisał. Napisałem to w taki zabawny sposób że chyba ją to rozbawiło bo pierwszy raz odpisała na moją prośbe smsową o spotkanie, ale napisała że może we ferie. Wydaje mi się to kompletną ściemą. Kurcze nie wiem co robić jak ją podejść, bardzo bym chciał się z nią spotkać. Cały problem w tym że my wogóle się nie znamy(tyle co z tego pisania) a ona jeszcze jeździ z rodzicami do kościoła tak że nawet tam nie moge z nią swobodnie pogadać. W jaki sposób ją przekonać do spotkania ze mną????

Mareq17
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: kraków

Dołączył: 2011-01-09
Punkty pomocy: 7

Wiem że może mój problem może wydać się głupi ale chętnie wysłucham jakich kolwiek rad i spostrzerzeń.

wacek
Portret użytkownika wacek
Nieobecny
Inżynier podrywu
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-11-24
Punkty pomocy: 36

Rada 1: Nie gadaj przez komunikatory, portale społecznościowe i smsy.
Rada 2: Nie napinaj się tak bo nic dobrego z tego nie wyniknie.
Rada 3: Jeśli czymś dziewczyny nie zainteresujesz to się z tobą nie umówi.
Rada 4: Nie okazuj zbytniego zainteresowania.
Rada 5: Ona też może być nieśmiała, więc po prostu idź do niej i zacznij jakąkolwiek rozmowę o dupie maryni, żeby poczuła jakikolwiek kontakt z tobą.
Rada 6: Ostatnia i najważniejsza. Przeczytaj lewą stronę i stosuj się do porad tam zawartych.

Mareq17
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: kraków

Dołączył: 2011-01-09
Punkty pomocy: 7

No właśnie z tym mam problem bo kompletnie się nie znamy i nawet nie mam gdzie do nie zagadać jedyny sposób jaki przychodził mi do głowy to właśnie przez komunikator:/ A co powiedzielibyście na taki pomysł żeby np. nie pisać nic do niej przez tydzień a potem nagle zadzwonić i zapytać czy nie poszła by ze mną gdzieś??

wacek
Portret użytkownika wacek
Nieobecny
Inżynier podrywu
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-11-24
Punkty pomocy: 36

To jest dobry pomysł. Z tym że nie pytasz czy by nie poszła gdzieś tylko dzwonisz i oświadczasz: "Idziemy na spacer. Widzimy się tu i tu za godzinę. Pa.". Przejdziecie się kawałek, siądziecie na ławeczce, pogadacie i będzie fajnie. Pamiętaj o tej ławeczce bo tam najłatwiej utrzymać kontakt wzrokowy i podotykać ją trochę.

Mareq17
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: kraków

Dołączył: 2011-01-09
Punkty pomocy: 7

Wiadomo że "gdzieś" to jakieś konkretne miejsce. Kurcze gdyby udalo mi się ją gdzieś zabrać napewno bym ją przekonał do siebie:P Dodam że pisałem z nią czy ma chłopaka i oznajmiła mi że nie ma. Ja jej też je aktualnie jestem wolny i wydawała się być conajmniej zaciekawiona tym faktem. Kurcze dziwny jest ten świat.