Cześć! Od jakiegoś czasu (ostro mnie to zdziwiło) nie mogę normalnie porozmawiać z dziewczyną... Kiedyś, dziewczyna coś mówiła, to potrafiłem tak to odbić że albo wybuchała śmiechem, albo się do mnie przytulała i strzelała jakiś komplemencik. A teraz? Ostatnio jest co raz gorzej. Nie wiem co mam mówić, gubię się.. Potrafię się zastanawiać 20 sekund zanim coś odpowiem, a to i tak będzie żałosne (widzę po sobie jak i po jej reakcji na to co powiedziałem). Co mam zrobić?
Chodzi o to że jeżeli zagaduję dziewczynę, np. w parku directem, albo indirectem, to nie mam większych problemów.. Wiadomo, pierwsze spotkanie, standarcik, opowiadam jakąś historyjkę, wypytujemy się nawzajem. Ale z dziewczyną którą już znam NIE MAM O CZYM ROZMAWIAĆ. Pomóżcie, bo jak patrze na piesków śliniących się na widok ładnej panienki, a ja, znając ją, nie potrafię z nią porozmawiać, to mnie EHHEM strzela...
jesteś socjopatycznym psychopatą?
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
hehe aż tak to chyba nie
ale poczytam sobie o tym.
Bo piszesz trochę tak, jakbyś nie miał żadnych zainteresowań, pasji, hobby i jakby w drugą stronę też to Cię nie interesowało.
Poczytaj najnowszy blog Mystica o tematach do rozmowy.
Ale jeśli nie umiesz rozmawiać z ludźmi, to raczej nikt Cię tego nie nauczy.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Z chłopakami dogaduję się zajebiście, chodzi tylko o dziewczyny. Zainteresowania mam i to w chu.. i ciut ciut. Mniejsza, poczytam ten blog, może mi coś pomoże
Dzięki
To może być kwestia tego, że przy kobietach chcesz koniecznie zabłysnąć co automatycznie wywiera na Tobie presję, uważasz, że żaden temat nie jest odpowiedni by je uwieść. Pomyśl o tym. Jeżeli tak jest, daj trochę luzu i rozmawiaj z nimi jakby tak bardzo Ci nie zależało.