Witam wszystkich.
Jestem nowy i mam taki problem. Postaram sie go opisac.
Ucze sie w trzeciej klasie technikum i jeszcze nigdy nie miałem dziewczyny. poprostu nie moge sie przełamać. Przeczytałem lewa strone pare razy lecz mam jakas blokade.
W gimnazjum uczyła sie ze mna jedna dziewczyna. Podobała mi sie i nadal mi sie podoba ,lecz jest niedostepna. Nie chce ze mna sie umówic. Napisałem do niej sms o mniej wiecej takiej tresci: Spotkajmy sie. Daj mi znac jutro popołudniu czy chcesz. NArazie. Nie wiem co mam zrobic aby chciała sie umowic. Wiem że nie ma chłopaka bo to taka kujonka troche jest i ważniejsza jest jej chyba nauka. Prosze o jakies rady Pozdrawiam
Najlatwiej jest z dziewczynami nowopoznanymi i wlasnie taki target Ci polecam na poczatek.
Jezeli chodzi o ta konkretna dziewczyne to obawiam sie, ze jest dla Ciebie nieosiagalna.
Nigdy nie umawiaj sie przez sms, to szczyt frajerstwa.
Nie trza było pisać do niej sms'a tylko zadzwonić.
Ale przed tym mogłeś z nią trochę pogadać bo jak nie widziałeś się z nią od gimnazjum to taki sms mógł ją trochę zszokować.
Napisz jej coś na gg jak masz, popisz z nią z 2-3 dni a potem zadzwoń a nie pisz sms'ów.
Powiedź jej że nie widziałeś się z nią długo i chciałbyś się z nią spotkać.
Pozdro
Ciebie zaraz powieszą za jaja pod sufitem!!!
"Napisz jej coś na gg jak masz, popisz z nią z 2-3 dni a potem zadzwoń a nie pisz sms'ów."
Przecież gadu to prawie to samo co sms!!!
Widziałem sie z niał. Poprosiła mjego kumpla aby poszedł z niał na studniówke. JA go podwoziłem wiec widziałem sie z niał tylko że zjebałem to tym sms.
Łubi92 masz koleżanki? Zapewne tak, więc podchodź do koleżanek z klasy rozmawiaj z nimi, bądź śmiały, rób to na co masz ochotę (tylko bez przesady;)). Rób co raz śmielsze kroki w stronę koleżanek, a później podchodź do innych dziewczyn i rozmawiaj- to mój sposób na przełamanie strachu przed podejściem.
Co do tej dziewczyny to jak kolega napisał wyżej- będzie bardzo trudno.
Wiesz do koleżnek podchodze łatwo z tym nie mam problemu. Najgorzej jest gdy chce poznac jakas nowa dziewczyne. Wieczorem sobie mówie zę jutro bedzie inaczej pokaże na co mnie stać ale gdy nadchodzi jutro to jest klapa. Widze wiele dziewczyn lecz nie potrafie do nich podejśc. A co do tej koleżanki może narazie odpuscic nabrać doświadczenia a potem starac sie z niał coS rozkminić?
Ciebie zaraz powieszą za jaja pod sufitem!!!
"Napisz jej coś na gg jak masz, popisz z nią z 2-3 dni a potem zadzwoń a nie pisz sms'ów."
Przecież gadu to prawie to samo co sms!!!
Kurwa! fakt.. cofam to co powiedziałem...
Rayan to się zdecyduj co piszesz. Ok a co do tematu, jak Ci będzie łatwiej to możesz umówić się ze swoimi kumplami i koleżankami i jeszcze z tą dziewczyną. Łatwo w tej sposób odzyskasz kontakt i powinna być dobrze, a dalej to chyba wiesz co robić z lewej strony pozdrówka:)
Przecie nie wypiszę tu cytatu jakiegoś s-mistrza
Jutro= nigdy
Zacznij podchodzic co obcych dziewczyn i pytaj o godzine czy inne pierdoły, po czasie pierdoły zamienią się w rozmowe lub direct, podrywanie to sztuka ktorą doskonali sie przez długie lata. Przerobiłes lekcje gracjana ( część praktyczną)?
Już Ci wytłumaczyli że nie sms tylko dzwoń, ale nie powiedzieli Ci podstawowego błędu w twoim sms'ie.
" Napisałem do niej sms o mniej wiecej takiej tresci: Spotkajmy sie. Daj mi znac jutro popołudniu czy chcesz. NArazie. "
To raczej powinno wyglądac tak :
" Czesc, chetnie sie z toba spotkam jutro, znajde czas ok 16:00 "
Masz emanowac pewnoscia siebie, a nie pytac sie jej czy chce sie z toba spotkac.