Witam
Na wstępie chciałbym powiedzieć ze jestem stałym bywalcem na stronce i ostatnio zaczął mnie nurtować jeden problem z którym trudno mi samemu sobie poradzić więc postanowiłem założyć konto i doradzić się was 
Swój problem zacznę od tego, że od kilku dobrych lat starałem się o pewną dziewczynę z miernym skutkiem na początku mnie zlewała , później ja ją olałem i za jakiś czas znów podbijałem i wszystko było na co raz lepszej drodze. Odbyło się kilka spotkań na których było sporo śmiechów tematów itp. ale oczywiście byłem zbyt nieśmiały żeby coś zdziałać i spierdoliłem sprawę. Dziewczyna mnie zaczęła traktować jako kumpla i później wyjechała. minął rok i zmieniła plany i wróciła do miasta, więc postanowiłem znów uderzyć , spotkaliśmy się na kilku imprezach ja byłem z przyjacielem a ona z koleżanką więc nie było już sposobności zdziałania coś sam na sam :/ ale zauważyłem ze na którym ze spotkań mój przyjaciel zainteresował się ,,moją'' dziewczyną więc po tych kilku próbach bajerowania jej z jego strony postanowiłem z nim o tym pogadać i naświetlić mu sprawę. Powiedział ze ok i ze rozumie . No i kilka dni temu organizowałem z nim imprezę i zauważyłem że jednak moja rozmowa z nim nic nie zdziałała, tym bardziej ze zauważyłem zainteresowanie przyjacielem z jej strony . A więc chciałbym się was doradzić co powinienem zrobić w takiej sytuacji? W pierwotnej wersji miało być tak że on zainteresuje się jej koleżanką nawet sam o tym mówił ale teraz nie jest zbyt nią zainteresowany. Myślałem nad spotkaniem z nią sam na sam i po prostu powiedzeniu jej ze zależy mi na niej i czuje coś więcej czy coś w tym stylu co wy na to aby postawić wszystko na jedna kartę?
z góry wielkie dzięki za przeczytanie tego i za wszelką pomoc .
Rafał
Zalezy co rozumiesz pod postawieniem wszystkiego na jedna karte
. Chyba jej nie porwiesz i rozbierzesz, co? 
No sprawa wyglada nieciekawie, kumpel, czy jak tam okresliles przyjaciel, zainteresowal sie ta "twoja" dziewczyna. A wiesz, jacy sa mezczyzni, zazwyczaj nie odpuszczaja tak latwo, mimo wszystko. Pamietaj, ze szkoda przyjazni dla jednej laski, wiec albo dzialaj, albo odpusc. Skoro jestes bywalcem tej strony, to chyba powinienes wiedziec, co robic
rafiti nazywasz go przyjacielem ? Tutaj nie ma miejsca na empatyczne poglądy do drugiej osoby. To natura , on chce ją pieprzyć a Twoje rozmowy to tylko jeszcze obniżenie siebie do mniejszego poziomu. Powie jej to i zaraz odesłany z kapitulacją zostaniesz.
Rafti powiedz szczerze , zmieniłeś się coś od tego jej wyjazdu ? Bo ona nadal widzi w Tobie tego Raftiego przed roku.
Ten Twój pomysł to głupi jest. Wyślesz swój atak bez tarcz i mieczy na rząd pik i łuczników.
Rafti co zrobić ? Stronę niby znasz a ja tutaj wyczuwam pewną zbieżność z Twoich słów. Dużo z Niej nie wyniosłeś. A może to taka manipulacja tekstem żeby odpowiedź dostać ?
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
dzięki za odzew w mojej sprawie:)
chociaż wiem ze on sam nic nie zdziała ze swojej strony dopóki nie będę chodził z nim i nimi razem na imprezy ( bo sam nie ma odwagi zaprosić żadnej laski sam na sam).. a co do zmiany to zmieniłem się bardziej jestem pewny siebie , bardziej otwarty i bardziej szanuje siebie:)
myślałem nad tym aby jej powiedzieć ze zależy mi na niej bardziej niż jako zwykły kumpel no i jak powie ze możemy zostać tylko przyjaciółmi to powiem ok rozumiem i ze muszę iść bo mam sprawę do załatwienia odwrócę się i pójdę przed siebie zostawiając ją samą z przemyśleniami . a co do przyjaciela to mam w niego już wyjebane
dzięki za odzew w mojej sprawie:)
chociaż wiem ze on sam nic nie zdziała ze swojej strony dopóki nie będę chodził z nim i nimi razem na imprezy ( bo sam nie ma odwagi zaprosić żadnej laski sam na sam).. a co do zmiany to zmieniłem się bardziej jestem pewny siebie , bardziej otwarty i bardziej szanuje siebie:)
myślałem nad tym aby jej powiedzieć ze zależy mi na niej bardziej niż jako zwykły kumpel no i jak powie ze możemy zostać tylko przyjaciółmi to powiem ok rozumiem i ze muszę iść bo mam sprawę do załatwienia odwrócę się i pójdę przed siebie zostawiając ją samą z przemyśleniami . a co do przyjaciela to mam w niego już wyjebane
Mozesz jej powiedziec, ze ci sie podoba, a nie ze ci na niej zalezy. Takie rzeczy to zostaw na odlegle pozniej
jak widać masz kumpla - frajera... powiedzenie jej, że ci zależy i czujesz coś wiecej moim skromnym zdaniem przyniesie zupełnie odwrotny efekt, ona może się jedynie utwierdzić w przekonaniu, że należy cie nadal olewać i nie jesteś dobrym materiałem na partnera... ale to tylko moje zdanie z ktorym nie każdy musi się zgadzać:) tak poza tym to jak dawno czytałeś lewą stronę? pamiętasz coś jeszcze?
do kolegi nie iej pretensji i sie nim nie przejmuj. Facet to facet i szczegonie ze to twoj przyjaciel, nie ma co sie obrazac za to ze obydwu wam sie ta sama laska spodobala. Powiem tak.... Miales czas zeby go wykorzystac, nie zrobiles tego, nie umiales, wstydziles sie.
Teraz powiedz mi tak...
Czy bycie jej kolega/przyjacielem tobie odpowiada?
Jezeli nie, to proponuje zebys sie z nia umowil za jakis czas 2-3 dni zupelnie bez zadnego, bez odzewu. Wyskocz z nia na spotkanie, pojdzie w fajne miejsce i poprostu z nia flirtuj, nie bierz pod uwage tego ze moze powiedziec ze jestescie "przyjaciolni" czy czym kolwiek innym.
Stosuj duuuzo KINA(czyli kontakt fizyczny) Daz do pocalunku cos kombinuj.
Pamietaj ze sama rozmowa nic nie zdzialasz i dowiedz sie jak rozmawiac z kobieta a nie o czym bo to ma duze znaczenie, jak patrzec jej w oczy jak na usta podczas rozmowy.
Powiem tak... Jezeli znowu cos spier*** do daj sobie spokoj inne tez maja a ja widze ze jestes strasznie niedowartosciowany skoro latasz za jedna. Tak wiem, wielka milosc, troche ksiazek w mlodosci nie poczytalo o tych milostkach.... Wiec jestes przekonany ze kobiety trzeba traktowac wyjatkowo.
Prawda, trzeba traktowac wyjatkowo ale tak jak inni koledzy ze strony tu opisuja.
a co sądzicie o wykorzystaniu tego artykułu Gracjana? http://www.podrywaj.org/jak_odzy...
no spoko tylko z tego co czytalem to wy nigdy ze soba nie byliscie.
za duzo o niej myslisz, chlon wiedze i ja wykorzystuj.
Nawet jak cos pojdzie nie tak to co z tego, wazne ze sprobowales, poszedles na calosc czegos doswiadczyles. Przeciez nie chcesz zostaj jej "przyjacielem" wiec co ci szkodzi pojsc na calosc.
no i chyba tak zrobie , dzieki za pomoc:) jak ktoś jeszcze chce dodać coś od siebie w tej sprawie to chętnie posłucham i przeanalizuje