Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Trudna dziewczyna... Jak to rozegrać?

5 posts / 0 new
Ostatni
Maykel
Portret użytkownika Maykel
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2011-07-06
Punkty pomocy: 49
Trudna dziewczyna... Jak to rozegrać?

Witam. Ostatnio poznałem pewną dziewczynę na domówce u kumpla. Przyszła tam ze swoim kumplem, w którym jest ewidentnie zauroczona. Jako, że domówka skończyła się wcześniej niż było to planowane, postanowiłem ją odprowadzić. Nie chciała się nigdzie ruszać bez tego kolesia, który z nią przyszedł. No, ale koleś widocznie nie chciał z nią wracać. Olał ją. Idziemy, idziemy, a ona przez kolesia płacze. Coś tam ją pocieszałem. Jakimiś żartami sypałem, żeby ją trochę rozweselić. W końcu usiedliśmy i czekaliśmy na siostrę tej dziewczyny, która miała po nią przyjechać. Złapałem ją za biodro i przysunąłem do siebie. Oparła głowę na moim ramieniu. Wziąłem jej dłoń i praktycznie do czasu aż jej siostra przyjechała trzymałem ją (chyba przez ok. pół godziny). Ona nie miała żadnych obiekcji. Nie sprzeciwiała się temu. Gadaliśmy. Ona cały czas była smutna (nie licząc momentów, kiedy ją rozśmieszałem). Koleś spieprzył jej wieczór. Walnąłem kilka truizmów. Zacząłem jej wybijać kolesia z głowy, poniekąd używając trochę NLP. Dałem jej mój telefon i mówię "wpisz mi swój numer". Wpisała. Spytałem się co robi w niedzielę. Powiedziała, że nie ma planów. Odpowidziałem: "w takim razie już masz. Idziemy na spacer, albo na jakąś kawę". W końcu przyjechała jej siostra. Wstałem, objąłem koleżankę i przytuliłem. Wtuliła się we mnie. I tak sobie myślę, że mogłem zaliczyć KC, ale postanowiłem tego nie robić. Wskazałem palcem na policzek. Dała buziaka, ja zrobiłem to samo. Pożegnaliśmy się.

W niedzielę coś jej wypadło i nie mogła się spotkać. Spotkaliśmy się w piątek. Niestety tylko na godzinę. W parku. Dodam, że laska jest strasznie dziwna. Niekonwencjonalna wręcz. Przez 2 tygodnie pisała na gg z tym kolesiem, który jej się podoba. Potem dowiedziała się, że koleś ma dziewczynę. Była wnerwiona na tego typa, że ją okłamywał. Jest do dziś na niego zła i ignoruje go, ale problem polega na tym, że ten typ wciąż siedzi w jej głowie. Na spotkaniu było ok, ale nic poza tym. Nie było nadzwyczajnie. Źle w sumie też nie. Przytuliłem ją na powitanie. Najpierw neutralne tematy. Zdystansowała się na początku. Usiadła na końcu ławki i położyła torebkę obok siebie, tak żebym nie siedział zbyt blisko niej. To mnie lekko zdziwiło. No, ale dobra. Siedzimy i gadamy. Proponuję jej, żebyśmy poszli w jakieś inne, ciekawsze miejsce. Ona stanowczo mówi, że tutaj chce siedzieć, nogi ją bolą. Znegowałem ją, mówiąc, że leniwa jest. Po ok. 15 minutach rozmowy zaczęła gadać o jej byłym. Potem o jej jeszcze wcześniejszym byłym. Starałem się zmieniać temat, ale ona wciąż do tego wracała. Zaczęła mi negatywnie opowiadać o jej byłym. Z tego opisu wynikało, że gość był totalnym lamusem. Jak można lasce pisać, że żyły sobie podetnie przez nią? Albo płakać w jej obecności. Albo wypominać jej prezenty? No bez przesady. Skwitowałem gościa, jako mięczaka. W końcu starałem się przejąć inicjatywę i mówię do targetu stanowczo "idziemy na tamtą ławkę (pokazuję ławkę, obok stawu)". Ona pyta się "a po co?". Ja na to "bo tak mi się podoba, tam będzie nam wygodniej ;)". Wstałem, ona też to zrobiła i poszliśmy. Tym razem usiadłem tuż obok niej. Nie oddalała się. Nasze nogi cały czas się stykały. Po pewnym czasie rękę położyłe za nią ma ławce. Wyluzowana i pewna siebie postawa. Jakiś żulek przechodził obok i coś tam powiedział do nas w stylu "ooo... widzę młodzi zakochani w sobie" i poszedł. Zarówno ja, jak i ona wybuchliśmy śmiechem. Pogadaliśmy jeszczę chwilę. I tak myślę sobie, że dobrze idzie. A potem laska mnie ścina totalnie. Mówi co mnie "dobra, ja już muszę się zbierać, pójdziemy tędy (pokazuje drogę) obok stawu i pożegnamy się tam (miejsce w parku)". A ja do niej "a dlaczego tam? nie możemy na przystanku". Ona "nie". Ja lekko zmieszany coś tam mówię w stylu "lepiej chodźmy tędy (pokazuje inną drogę)", ale ona wyraźnie nie chciała. Wobec tego, poszliśmy drogą, którą ona wybrała. Idziemy, rozmawiamy. Nagle ona coś chce poprawić i daje mi parasol do potrzymania. Ja niechcąc wyjść na pieprzonego pazia rzucam DHV mówiąc "O nie, nie. Nie zasłużyłaś sobie na to (z uśmiechem)". Ona wydawała się być tym zdziwiona. No, ale spoko idziemy i nagle jakoś tam w żartach chciałem ją tam obiąć. A ona "Nie rób tak!". Ja odbijam ST "Co? Boisz się dotyku facetów?". A ona "Nie, ale ludzie mogą pomyśleć, że jesteśmy razem." Co ja znowu starałem się odbić mówiąc "Aha, rozumiem, ploteczki ludzi liczą się dla Ciebie najbardziej." Ona zaśmiała się. Na końcu przy pożegnaniu przytuliłem ją.

I teraz coś, co na pewno spotka się z waszą krytyką, ale musicie wiedzieć, że dla młodszych lasek (w przypadku tej, 17 lat) nieodzownym elementem "gry" jaką jest zarywanie, jest komunikowanie się także przez gadu-gadu. Skoro ona pisała z tamtym typem 2 tyg. i mimo wszystko on ją tym zauroczył, to może ja też spróbuje. Tak też zrobiłem. I pisałem z nia trochę. Ona ciągle ma opisy negatywne w stosunku do tego typa, co ją olał. No, ale skoro on jej już nie obchodzi (jak sama to stwierdziła), to dlaczego wciąż o nim myśli. Dzwoniłem ostatnio do niej w celu umówienia się na kolejne spotkanie, tym razem dłuższe. Ona jest strasznie niezdecydowana. Ciągle mówi, że nie wie. Doprawdy nie wiem jak to dalej rozegrać. Co zrobić? Może wy mi poradzicie. Jak zainterecować ją bardziej od tego typa?

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

Czy tego watku już jakiś czas temu nie było???

Mniejsza o to...Po pierwsze - spotkanie- załatw sobie od niej numer i umów się z nią. Na spotkaniu standard-kino itp.
Jeżeli Ty jej namieszasz wystarczająco dobrze w głowie to o tamtym kolesiu zapomni w mgnieniu oka.

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!

Maykel
Portret użytkownika Maykel
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2011-07-06
Punkty pomocy: 49

Jakbys bardziej uważnie czytał, to zauważyłbys, że napisałem, iż numer jej mam już od czasu tamtej imprezy. Na spotkaniu też byłem. Teraz muszę ogarnąć następne.

Tilus
Portret użytkownika Tilus
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Brak uprawnień.

Dołączył: 2011-01-15
Punkty pomocy: 62

Nie obchodzi, bo sama się oszukuje. Dostała mocnego pusha. Może po prostu nie ciśnij tak? Odpuść na trochę. Im więcej dni minie tym jej emocje opadną i nie będzie o nim myśleć tak często. Na razie to robisz coś w dużym stopniu w stylu pocieszyciela.
Jeżeli mówi, że nie wie to można to spróbować rozegrać. Kilka dni przerwy, tydzień i próba zakręcenia. Może dasz radę wybadać jakie ma pasje, co ją kręci. Może pytanie: Co byś zrobiła szalonego jakbyś jutro miała umrzeć? Sama może się wygadać co da jej dawkę emocji. Powodzenia!

Chcesz być szczęśliwy? Zbliż się do złotego środka.

Czarny22
Portret użytkownika Czarny22
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Gdzies tam gdzie nie dotarl nikt:) CZYLI CZARNA DZIURA:D

Dołączył: 2011-06-17
Punkty pomocy: 282

Po pierwsze nie odradzaj tamtego kolesia .. NAjlepsza jest metoda komplementowania jaki on mily i cudowny ale w taki sposob zeby pokazac jego slabosci ,, w tym czasie lasak ma takie cos ze robi to na odwrot co ty mowisz czy li nie broni go tylko wrecz krytykuje .. POZatym to ma byc napomnienie jak bedzie wchodzila na jego temat i nie bedziesz mogl wyjsc. Nie gadaj z nia az tyle i nie pocieszaj bo wejdziesz w rame przyjaciela .. Kino to podstawa tutaj , ale to nie znaczy ze masz ja niewiadomo jak naciskac.

Widze ze jest zaklopotana i widze ze musi byc twoja incjatywa 70- 30 w tym przypadku ,ale nei za dlugo . Pozatym nie boj sie mowic tego co myslisz , ona Cie ogranicza bo sie boisz ze pojdzie cos nie tak.

ONa o nim nie zapomni bo wywoluje w niej odpowiednie emocje , co z tego ze jest na niego wkurwiona ale jak on napisze to ona i tak poleci do niego, a ty pocieszaniem wpadniesz w rame przyjaciela ..

MOzesz pisac na gg , sms ale stanowczo odradzam to nei prowadzi do niczego dobrego , na pcozatku nowej znajomosci jest dobre ale z czasem odradzam.

MOja rada nie naciskaj zbytnio nie pokazuj ze zyc bez nie nie mozesz ani nie lataj za nia ..
POkaz nutke zaintersowania a jesli widizsz ze ma zly dzien daruj sobie spotkanie bo koibeta wtedy jest zupelnie inna i jedynie pogorszysz swoja sytuacje.

Pozatym zrob cos nie lawka park >> jak wszyscyc cos orginalnego cos co wprawi Cie ze bedzie o tobie myslala .
pzdr

................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................