witam. spotykam się z nią kilka tygodni. nie potrafię rozstrzygnąć, czy jej na mnie tak naprawdę zależy. mnie zależy na niej i ona o tym wie. niejednokrotnie jej o tym mówiłem. ja natomiast nie mam takiej pewności jeśli chodzi o nią. niby się ze mną spotyka, choć ostatnio rzadziej, niby mamy prawie codziennie kontakt telefoniczny, ale coś jest nie tak. ona nie chce rozmawiać o jej uczuciach, często bywa niedostępna. zazwyczaj to ja wychodzę z inicjatywą spotkania, zbliżenia itd. proszę o rady z Waszej strony
Niech poczuje, że może Cię stracić.
"Nie docenisz dopóki nie stracisz."
Jeśli się spotykacie tyle czasu to znaczy, że nie jesteś jej obojętny. A jeśli nadal masz wątpliwości to powiedz jej, ze nie czujesz "chemii". Bądź szczery, o wszystkim mów z jajami jak facet.
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.
Weź nie pierdol... trudna do rozgryzienia jest skórka z kokosa (spróbuj a zaoszczędzisz na blen-a-med;P)
Tak jak wyżej Antoś... jesteś Needy, twój mózg jest ponad twoim kolanem a poniżej torsu, zapakowany w sreberko przez świstaka... wyluzuj, nie utrzymuj z nią codziennie kotaktu telefonicznego, na spotkaniach rozbaw ją, zainteresuj i bądź sobą to wtedy telefon nie bedzie potrzebny;)
Aha no i zjebałeś z tymi wyznaniami o tym że ci zależy, rozpędziłeś się i pojechałeś prosto pod pociąg ekspresowy do stacji w miasteczku "MożemyZostaćPrzyjaciółmi"
<--- GO LEFT ---
"Chcesz rozdawać karty...? Wejdź do gry..."
"Break the walls..."
Za bardzo wszystko analizujesz...
Znajdź sobie jakieś twórcze zajęcie jak picie z kolegami, hobby itd.
rozumiem. nie ma problemu ze znalezieniem luzu. a jeśli chodzi o to ,że powiedziałem,że mi na niej zależy, to nie zgadzam się z breakerem. żeby osiągnąc cel trzeba trochę lasce posłodzić, trzeba zbudować poczucie zaufania z jej strony. cel został osięgnięty, teraz chcę kontynuować ten związek. ale sam doszedłem do tego, że muszę odpuścić i pozwolić jej wykazać się inicjatywą. ona takową wykazuje, jednak w nie dość dla mnie intensywnym stopniu. dziewczyna jest inteligentna i istnieje opcja, że się zorientuje w mojej z nią zabawie . problem jest głębszy. ona pochodzi z rozbitej rodziny i kilka faktów wskazuje,że to miało wpływ na jej psychikę. może z tego powodu zdarza się ,że pozostaje zamknięta w sobie. choć nie jest to regułą. potrafimy rozmawiać. nieraz szczerze do bólu. ona jest bardzo konkretną osobą
Po co mówiłeś że Ci zależy???????
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Po tym jak jej to powiedziałeś ona zdaje sobie sprawę, że jeśli tylko będzie chciała to będziesz jej..a Ty czekasz na jej ruch...i to nie jest dla kobiet ekscytujące.
Weź się ogarnij,nie pisz z nią 3 dni albo lepiej tydzień,olewaj ją trochę a na jej esy odpisuj z opóźnieniem.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
dziś mija 3 dzień kiedy nie odzywamy się do siebie. zero jakiegokolwiek kontaktu z obu stron. ostatni raz rozmawialiśmy we wtorek. urwałem rozmowę. co sądzicie: jak dlugo czekać , żeby nie przesadzić z chłodnikiem?
ale co między wami zaszło, pocałunki, seks, różne emocje ?
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
doszło do wszystkiego do czego może dojść miedzy kobietą i mężczyzną. nie wiem co siedzi w jej głowie. tzn nigdy nie powiedziala, np., że mnie kocha,że jej zależy itp. natomiast to co robiła do tej pory wielokrotnie świadczyło o tym,że jej zależy/zależało. ogólnie w sferze emocjonalnej jest kobietą zamkniętą. nigdy jeszcze nie spotkałem kobiety, która nie artykuuje w żaden sposób tego co czuje. nie panikuję, mam alternatywę, której na mnie zależy. zresztą z wzajemnością. ale zależy mi również na tej , o której rozpocząłem ten wątek.
póki co jestem pewien,że nie mogę samemu rozpocząć jakiejkolwiek konwersacji. chcę się przekonać,jak bardzo jej zależy. o ile jeszcze w ogóle zależy. znając ją , istnieje spora szanasa,że ona również będzie uparcie czekać na ruch z mojej strony. to patowa sytuacja
czyli między wami zaszło dużo relacji, seks, pocałunki, pieszczoty, zachowujecie się jak para lecz nie ubiera ona to w słowa. Więc po chuj ci jakieś pierdolone deklaracje, rób swoje i przestań się zamartwiać a naciskając na nią stracisz ją.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki