Witam szanowne grono
postanowiłem skrobnąć parę słów na blogu, zwłacza dla początkujących i nieco "zagubionych we mgle" facetów
jak widać za oknem, pogoda jest delikatnie mówiąc "z dupy", w sklepach i w TV przedświąteczny "szał chuja"
kolejny wieczór upływa mi na słuchaniu muzyki i graniu kolejnego sezonu w FIFE - norma
po "delikatnej" zjebce za pytanie o poradę na forum, postanowiłem "wypiąć" się na tą stronę i żyć dalej w swoich doskonałych przekonaniach o przeznaczeniu, o tym, że kiedyś "ktoś" się pojawi, ze moje życie jest dostatecznie ciekawe
po kolejnch farsach i porażkach w "podrywaniu"(cięzko to nazwać podrywem, ja to tak nazywałem, chyba sam sie chciałem oszukać hehe) chciałem sobię dać spokój, "nie dla mnie ta zabawa, może kiedyś" - to stawało się moim "memento"
nie mniej jednak obiecywałem sobie, że w końcu znajdę chwile na dokładną analizę artykułów/wpisów na blogu/ i ogólnie "left side of the moon" 
no i stało się, wieczorem przysiadłem do lektury, szybko pochłaniałem tematy, czytałem wpisy podobnych mentalnie do mnie, analizowałem swoje dotychczasowe historie i ... złapałem się za głowe
"ja pierdole, co ja robiłem" - taka myśl się pojawiła z miejsca
potem zaraz kolejna myśl "długo masz tak zamiar sie oszukiwać i czekać na cud?" - NIE MA CHUJA
parę tekstów ze strony na prawdę dało mi solidnego kopa w tyłek, czułem jakby połowa z nich była dedykowana specjalnie dla mnie
przed snem byłem już po solidnej dawce "emocjonalnych dopalaczy", lekkie wkurwienie na siebie - tak się czułem
obejrzałem jeszcze pare motywujących filmów na youtubie i poszedłem spać z myślą "od jutra zmieniamy wszystko"
no i jutro jest dziś, znowu zasiadłem do lektury artykułów, nawet nie wiem kiedy zleciało mi 5 godzin, parę PDFów innych doradców, historie podobne do moich, myślę sobie "no stary, albo teraz albo nigdy". Pierwsza myśl to zakończenie wszystkich kulawych pseudopodrywów, ruszamy z czystą kartą - świat jest bez granic !
powiem szczerze, dawno nie czułem takiej pozytywnej "kurwicy" w sobie. generalnie nigdy nie miałem problemów z nawiązywaniem kontaktów, jestem lubiany w otoczeniu, niestety brak elementarnej wiedzy pozbawiał mnie możliwości kontynuowania relacji damsko-męskich na innej stopie niż "pierdolamento na gadu gadu"
jeszcze parę dni przeznaczam na pochłanianie podstaw, mowa ciała, postawa i czas przejść od słów do czynów
pierwsze iluzje złamane, znowu poczułem się wartościowy!
"chcesz coś mówić to mów - mistrz powrócił ma się zdrów!"
mam nadzieje, że jeszcze ktoś z rozpoczęciem nowego miesiąca złamie swoje myślenie i zacznie działać "na pełnej piździe" !
Odpowiedzi
Jakbym widział siebie sprzed
śr., 2010-12-01 15:32 — KwaytchaJakbym widział siebie sprzed kilku-kilkunastu miesięcy, a także 1000 innych użytkowników tej strony. Dziękuj Gracjanowi za tą stronkę i nie zmarnuj potencjału, pamiętaj, nigdy się nie poddawaj. No cóż, powodzenia!
Dokładnie ta strona
śr., 2010-12-01 19:38 — VinciDokładnie
ta strona odmienia ludzi, na zawsze.
Jak dla mnie żadna "pizda"
śr., 2010-12-01 15:35 — baudelaireJak dla mnie żadna "pizda" nie jest smutna Kolego
Może tylko na taką wyglądać.
śr., 2010-12-01 15:39 — MazeMoże tylko na taką wyglądać. Ale najlepiej jest wprawić ją w szeerokie zdziwienie ;]
to cytat z klasyku Polskiego
śr., 2010-12-01 15:41 — thomsonto cytat z klasyku Polskiego kina - "Chłopaki nie płaczą", ale racja, żadna pizda nie jest smutna, wręcz przeciwnie
szczególnie jak ją podrywasz
śr., 2010-12-01 16:52 — kakaduszczególnie jak ją podrywasz