Witam was wszystkich serdecznie! Przeglądam tę stronę już od jakiegoś czasu, lecz dopiero dziś doszedłem do wniosku, że warto coś nakreślić i opublikować szerszemu gronu 
Na początek trochę o mnie: Niepełne 19 lat, pierwszy 'poważniejszy' związek za sobą. Zakończył się on porażką, z tego a nie innego powodu-zachowywałem się jak przykładny piesek. Jak już wyżej napisałem, złożyło się na to wiele czynników: zerowe doświadczenie z kobietami, cała masa iluzji oraz staranie się, by było idealnie.
Robiłem większość rzeczy pod jej dyktando, stałe ST z jej strony dawały jej ogromną przewagę, bałem się sprzeciwić w ważniejszych kwestiach, dałem się złapać w push&pull, ogólnie klapa. Za jej fochy musiałem przepraszać JA(sic!) Byłem wodzony za nos, jako karty przetargowej używała pieszczot etc.
Ten związek został zakończony po ponad roku( w święta bożego narodzenia-IDEALNY termin...) Nie muszę chyba mówić, jak wyglądała końcówka roku. Święta, sylwester, ferie-wszystko o kant dupy rozbić. Załamałem się, trwało to jakieś 2 miesiące. Znajomy pokazał mi tą stronę i w miarę czytania kolejnych porad, lekcji oraz artykułów zmieniało się moje podejście do życia i świata. Dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że w 100% jestem już 'wolny' od tamtego związku oraz związanych z nim myśli
Postanowiłem się zmienić, w szkole zacząłem stosować zagrywki typu EC, lekkie kino, obniżony głos etc. Nie powiem, dało to lekkie efekty, dziewczyny zaczęły ze mną chętnie gadać, przebywać etc.
Okej, czas na dzisiejszą 'akcję, która wynikła dosyć przypadkowo.
Wracając z treningu z kumplem, stwierdził on, że skoro ma aż 15 minut do busa, to przejdzie się ze mną mnie odprowadzić(mieszkam przy kolejnym przystanku). Czekając na przystanku, widzę, że z daleka zmierza do nas moja kumpela jeszcze z czasów podstawówki. Kiedyś mieliśmy baaardzo dobry kontakt, z czasem się on niestety urwał. Podeszła do nas, przywitała się. Zacząłem rozmowę o wszystkim i niczym. Kumplowi przyjechał bus. Powiedziałem jej(nie spytałem się), że idę się z nią przejść. Idziemy dalej, temat schodzi na to jak bardzo się jej nie chce uczyć na jutro, następnie na jej chłopaka. Szybko zmieniłem temat hasłem 'Lubisz poziomki' ? Wybiło ją to z rytmu, zaczęła się śmiać, niebezpieczny temat zażegnany. Szła do kumpeli mieszkającej blok za mną, stwierdziła, że mnie odprowadzi. Cały czas stosowałem KINO, EC i voice.
[NEG]
Chwilę wcześniej stwierdziła, że pamięta jeszcze gdzie mieszkam, po czym po chwili zapytała czy to na pewno ten blok. Odpowiedziałem, że mieszkam w tym z 5 klatkami schodowymi.
- A to w tym dalej jest 6 klatek?
-Nie, w każdym jest 5
-No właśnie!
-No ! 
Chwila namysłu, skwitowała to słowami, że jestem okropny
[\neg]
Stojąc pod moją klatką powiedziałem jej żeby puściła mi sygnał, bo zawieruszył mi się jej nr telefonu. Chciała mnie przytulić na pożegnanie, lekko wychylając się sprzedałem jej kissa. Zaskoczenie na jej twarzy było widoczne, aczkolwiek z uśmiechem na twarzy rozstaliśmy się.
Domyślam się, że nie była to idealna akcja i jeszcze wiele przede mną, było mi dużo łatwiej bo kilka dobrych lat temu znaliśmy się dobrze, choć jak wiadomo ludzie ciągle się zmieniają 
Na dziś ode mnie to tyle.
Odpowiedzi
Podrywaj dalej i czerp radość
śr., 2011-03-30 19:52 — MarlboroPodrywaj dalej i czerp radość z życia. Najlepsze dopiero przed tobą
Bierz się do roboty w Świecie
czw., 2011-03-31 12:44 — baudelaireBierz się do roboty w Świecie Kobiet
Dobrze!
czw., 2011-03-31 18:20 — thrasher666Dobrze!