Zacznę od tego, że mam dość wysokie IG. W społeczności jestem od dłuższego czasu.
Problem jest taki, że jakiś czas temu poznałem dziewczynę, która na pierwszy rzut oka mi się nie spodobała. Wraz z upływem czasu zmieniłem do niej nastawienie. Wszystko ładnie sobie rozegrałem, tak jak chciałem. Mój cel był jasny: seks, może coś więcej. Później wyskoczyła "mała" niespodzianka, nasze relacje się trochę ochłodziły- po prostu pewne rzeczy mi nie pasowały. Nie dawała o sobie zapomnieć, wróciłem do gry. Tak sobie czas mijał, miałem luźne podejście do tej relacji. Dziewczyna się nakręcała i nakręca do teraz, a ja dalej gwałcę jej psychikę - wiem, że ja krzywdzę. Jak się można spodziewać Ona w końcu nie wytrzymała i przysłała mi wiadomość w której chcę dostać jasnej odpowiedzi czego od niej oczekuje. Całkowicie zrozumiałe - ile czasu można znosić bezpłciowe zachowanie. Dałem jasną odpowiedź, że tego nie będziemy załatwiać via-telefon, via-internet. Już dawno bym zrobił z nią to co chciał, ale to jest trochę bardziej złożone. Równocześnie coś mnie do niej przyciąga i odpycha - taki paradoks. Na chwile obecną nie wiem czego od niej chce. Przyjaźń prawie by mi odpowiadała gdyby nie to, że mam ochotę czasami się z nią całować, uprawiać seks. Z drugiej strony nie chce postawić sobie celu, że będziemy uprawiać seks bez zobowiązań, bo wiem, że to ją jeszcze bardziej skrzywdzi. A mnie może wpędzić w dołek emocjonalny.
Po pierwsze z pewnymi rzeczami nie czeka się w nieskończoność! Jeśli naprawdę miałeś ochotę ją pocałować - było to zrobić przy pierwszej nadarzającej się okazji. Jak sam widzisz, jeśli człowiek zbyt długo czeka, wszystko robi się skomplikowane.
Po drugie musisz SAM rozgraniczyć, czy traktujesz ją jak siostrę, czy jak sztukę. Jeśli dobrze jest ci z nią jako przyjaciele, to wyłącz myślenie penisowe i na zawsze zrezygnuj z całusów i pieszczot.
Nikt za ciebie nie podejmie tej decyzji. Zdecyduj, a potem trzymaj się raz danego słowa.
to takie: chcę ale nie mogę, nie chcę ale muszę..Powiniennes wiedziec czego chcesz, co z tego ze jedni z nas powiedza proboj i nie nie probuj..Sam widzisz jaka jest dziewczyna wiec sie ogarnij i zdecyduj..
Lepiej załowac ze sie sprobowalo niz pozniej myslec o tym i zalowac ze sie nie podjelo wyzwania
two teas to room two
Zastanawiales sie kiedys czy dziewczyna ma takie dylematy jak Ty? Jasne, ze nie ma one nigdy nie maja, to podle egoistki my faceci wlasnie sie tym od nich roznimy. Do konkretow, rozkochales ja w sobie, juz nie wazne, ze przez przypadek, pocaluj ja. Jesli juz to zrobisz bedziesz wiedzial czy naprawde Ci sie podoba, a tak w ogole to mozesz sie z nia przespac przeciez nic sie nie stanie, chyba ze wczesniej cos jej obiecywales. Bo pocalunek i sex... ona i tak o tym wszystkim zapomni Ty nigdy, wiec niby czemu masz z tego rezygnowac. Najwazniejsze jest to zebys jej nic nie obiecywal.
Nieznajoma, dobrze, że to tylko Twoje gdybanie.
Jeżeli już wspomniałaś o niedokończonych budowlach, to powiem Ci tak. Nikt nigdy nie będzie dokończoną budowlą, człowiek całe życie się uczy i rozwija. Ja znam swoją wartość, ale czasami jest trudno - emocje, lekka deprecha - każdy tak ma, nawet Ci najlepsi. Plus taki, że dość szybko z takich stanów wychodzę i wracam do gry. Prześpię się z tym i podejmę meską decyzje.