Krótko przedstawię ocb. Podobała mi się Kasia* (*przykładowe imię), zaprosiłem ją na bal gimnazjalny (do poloneza). Zgodziła się, było ok, było dużo kina, jednak niedawno spodobał jej się inny chłopak i zaczęła z nim chodzić, tym samym - wyprzedził mnie. Ostatnio byłem na grillu u kolegi. Była fajna Klaudia*, która podobała mi się od jakiegoś czasu. Starałem się zwrócić jej uwagę na siebie, przypodobać się jednak jej spodobał się mój kolega i większość czasu spędzali ze sobą. Ewidentnie było widać, że skazany jestem na porażkę. Po tych zdarzeniach tracę wiarę w sukces, jest to już 3 próba, która kończy się fiaskiem. Nie wiem czy to ja robię coś źle, czy może nie jestem taki uwodzicielski jak inni.... Nie mam pojęcia jak mogę to zmienić....
"Człowiek uczy się najlepiej na własnych błędach", a przynajmniej tak powinien... Przemyśl to.

I jeszcze coś... to Ty masz podobać się Klaudi czy tam Marysi, a nie Twoi koledzy
troche cierpliwości i pewności siebie!!!
No właśnie, ja mam się podobać....i tu jest mój problem:/
Robisz pewnie jeszcze dużo błędów skoro tak to wygląda,ale spokojnie dasz radę tylko zepnij dupę i nie bądź leniwy. Laska cię olała? Co z tego,idziesz dalej pewnie do przodu a to jej strata nie twoja.
"Zawsze znajdzie się odpowiednia filozofia do braku odwagi"
"Starałem się zwrócić jej uwagę na siebie, przypodobać się" -myślę Alek, że zapomniałeś przeczytać arty Gracka. Najwięcej sukcesów u kobiet mają mężczyźni, którzy nie "przypodobują" się dziewczynom. Nadrób zaległości po lewej stronie.
Pozdrawiam.
Tak tak jasne. Wy to chyba jesteście bardziej uzależnieni od tego PuA.
Wcale nie jest powiedziane że przypodobanie się dziewczynom to prosta droga do przegranej. Te artykuły Gracka też chyba żywo zerżnięte z tych poradników.
Drogi Alku117 wiem doskonale jak możesz się czuć w takich momentach, sam osobiście wiem jakie to uczucie, ale zachowaj swoją wiarę. W Polsce żyję klikaset milionów kobiet. Wierzę że jedna z nich to właśnie ta na którą czekasz. Napewno będzie trudniej ci żyć z tą świadomością, że zanim ją
spotkasz będziesz musiał zarywać do tych ,które mniej ci przypadną do gustu.
Wykorzystaj ten czas na zdobywanie doświadczeń z tymi kobietami. Przemyśl swoje błędy zanim wykonasz swój pierwszy krok.
To tyle. Pozdrawiam.
"W Polsce żyję klikaset milionów kobiet" - taaaaak? A tak orientacyjnie to ile tych "setek milionów" jest? Bo chyba mi kilka umknęło...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Czekamy na opisanie "przypodobań" jakimi kreujesz "drogę do wygranej" Lukasqu.
Wszystko zależy od tego jak rozumiesz określenie przypodobanie się kobietom. Szczerze mówiąc lepiej jest zainwestować w naturalność niż tracić czas na czytanie poradników obok.
Przede - wszystkim to jest życie i każdy musi się nastawić na to że podjęcie tej właściwej decyzji wiążę się z ryzykiem. Inni poprostu nie zdają sobie z tego sprawy ale tak jest.
Druga sprawa jest taka że wyuczenie regułek PuA i tego typu innych dziadostw w niczym nie pomoże. My mu mamy dawać wskazówki, tymczasem widzę że odsyłacie go do tych poradników.
3 próba? jeszcze jakieś 97 i nabierzesz wprawy
Kilkaset? chyba w ja o czymś nie wiem, bo Polska ma tylko 40 mln i to ogólnie ludzi, a nie samych kobiet.....
__________________________________________________________
Czy zastanawiałeś się kiedyś człowieku, dlaczego mamy możliwość się zmęczyć?
hm, bal gimnazjalny to ile się ma lat panowie??
semper fidelis
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...