W czwartek podbiłem do laski(17 lat), w niedzielę zadzwoniłem. Pierwszego fona nie odebrała, drugiego 2 godziny później już tak. Zacząłem od upewnienia czy to ona, następnie zapytałem co jadła na obiad. Ona mi, że X pytam czy lubi, odpowiada że tak, a czy ja też. Byłem lekko skołowany to niezbyt przekonująco odparłem tak, a sprawa jest trochę prozaiczna bo nie wiem co to to X jest :P Potem zapytałem jak jej minął dzień, powiedziała że ma urodziny. Reakcją na to było udawane zaskoczenie z mojej strony - niestety tylko udawane bo moja przyjaciółka ją zna i powiedziała mi, że ona ma urodziny. Potem to już:
-Słuchaj, mam ochotę się z Tobą spotkać. Mam czas jutro o 14 pod X, albo w czwartek o 16 pod Y.
-Jutro na pewno nie, ale w czwartek może/zobaczy się (czy coś w tym stylu).
Ja na to ok, któreś z nas powiedziało, że się jeszcze zgadamy, ale jakoś tak mętnie to wyszło, że jak sami widzicie nie mogę tego przedłożyć w poście.
I teraz tak: wiem, że trochę zjebałem, ale to pierwsza taka rozmowa także trudno, na czymś trzeba się uczyć 
Wczoraj zaliczyłem za to mocniejszego faila. Szedłem sobie ze znajomymi kumpla przez miasto, zobaczyłem ją. Lekko spanikowałem i udawałem, że jej nie widzę. Mijając nas powiedziała cześć, ale ja z tego co pamiętam coś do kogoś mówiłem nie zwracając uwagi = = . Kumpel powiedział mi potem, że spojrzała na tego z ziomków, którego zna, a potem wgapiła się na mnie. No cóż...
I teraz po co ja to wszystko piszę:
Mam zamiar zadzwonić do niej dzisiaj, zapytać o to jutro albo przełożyć na inny dzień. Muszę wyczaić dobrą prognozę pogody bo co strona to inaczej, ale raczej wychodzi na to, że jutro ma być średnio = nie chce mi się spotykać. Rozważam przesunięcie spotkania na np. przyszły tydzień właśnie z powodu pogody, ale też zastanawiam się jak rozegrać rozmowę i co mi ona może odjebać. Znaczy generalnie chodzi mi o jakąś luźną poradę jak rozegrać rozmowę + czego mogę się po niuni spodziewać.
Pytania dlaczego nie odpowiedziałeś cześć, dlaczego potraktowałeś ją jak powietrze choć niekoniecznie. A co do tego jak rozegrać rozmowę to nie wiem bo nie znam tej dziewoi..
W ogóle błąd, że pozwoliłeś jej zadecydować. Czekasz aż ona łaskawie się zgodzi.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Trudno, nie ma co rozpaczać nad wczorajszym mlekiem
Zjebałem, przyznaję i z lekkim grymasem wypiję nawarzone piwo.
Dzwoniłem dzisiaj dwa razy, nie odbierała. Myślę, że jeszcze z raz spróbuję zadzwonić. Cóż, trudno - trzeba pedałować do przodu.
Jeśli odbierze telefon to powiedz, że dzwonisz w sprawie spotkania i co z tym jutrem. Jeśli zacznie się wykręcać to mówisz, że właśnie dzwonisz dlatego, bo ten termin Ci nie za bardzo pasuje.
A jeśli nie odbierze, to na miasto na rowerze/w kapelusiku z harmoszką w ręku szukać nowych celów
Dzięki za rady, naprawdę to doceniam.