witam! jestem w związku z panną od pół roku, od początku stosuje sie do rad Gracjana i Forumowiczów, które naprawde działają, jeszcze raz dzięki. wczoraj miała miejsce nietypowa sytuacje, z którą nie mam pojęcia jak sobie poradzić. mianowicie;
odebrałem prawo jazdy, byłem z moją dziewczyną umówiony, że po nią pojade, mieszkamy 15 km od siebie. podróż z jej domu do mojego przebyła zgodnie z planem, wziąłem swoich ziomków, wiecie jak jest, początki są trudne i lepiej wziąść kogoś ze sobą, kto ci pomoże dojechać i wytłumczy jak najszybciej ominąć korki bla bla bla. podróż z jej do mojego domu przebyła zgodnie z planem. wieczorem wrócili moi rodzicie z pracy. moja mama była niesamowicie napalona, że jak będe odwoził moją dziewczyne to chce jechać ze mną, na co ja sie nie zgodziłem. no sorry, ale jakby to wyglądało, ja kieruje, z przodu moja mama a z tyłu dziewczyna - beznadzieja. pokłucilem sie z mamą dość ostro, oczywiście przy dziewczynie. poleciało troche ostrych słów, powiedziałem jej, że jest stanowczo nadopiekuncza i traktuje mnie jak gówniarza, który ma 13 lat a nie 20. jak wychodziła z mojego pokoju z nerwów pokazałem jej 'fucka', którego nie widziała, ale tutaj sie zaczyna:
dziewczyna powiedziała mi, że źle traktuje moją mame. wygarnałem mamie, że jest stanowczo nadopiekuńcza, bo praktycznie cały czas do mnie dzwoni gdzie jestem, o której będe itd. moją dziewczyne strasznie oburzył 'fuck' którego skierowałem w strone mamy. jak sie kłóciliśmy z mamą powiedziała, że przypomniały jej sie przejścia pomiędzy jej rodzicami i boi się, że ja kiedyś będe ją traktował jak moją mame. strasznie mnie to zabolało, bo naprawde jest granica pomiędzy byciem 'bad boyem' a najzwyklejszym w świecie chujem, który nie ma do nikogo szacunku. przeprosiłem mame itd, ale cały czas w pamięci mam jej słowa, że "przypomniały jej sie przejścia pomiędzy jej rodzicami i boi się, że ja kiedyś będe ją traktował jak moją mame" panowie pomóżcie!!!!!!
tylko co teraz robić, żeby jej nie stracić?
Nie stracisz jej przez taką pojedynczą akcję. Następnym razem nie odkrywaj swoich emocji aż tak. Olewaj takie teksty. Mogłeś mamie powiedzieć, że jak już swoje bejbe odwieziesz do domu to i ją na przejażdżkę po mieście weźmiesz.
matki potrafią być upierdliwe, moja to kiedyś wbiła do mojego pokoju i zaczyna gadać z laską co u mnie była i opowiadać jaka to ze mnie fajtłapa byłą jak byłem dzieckiem, jak kałuże zaliczałem itd.
a ojciec, jak siedziała u mnie taka jedna dziewczyna to ze 3 razy wbijał po coś do pokoju
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Koko jakby wpadli i zobaczyli Was w intymnej sytuacji to już by nigdy nie weszli do Twojego pokoju gdy z kimś będziesz
to słuchajcie tego, dawne czasy jeszcze liceum, moja obecna wtedy, miała perfumy z brokatem, akurat dekolt sobie nim wypsikała.
No ja wiadomo, nie gadałem z nią o wierze czy sytuacji politycznej w północnej Ruandzie. Ja z nią w jednym pokoju, matka na tv w drugim. Woła mnie nagle rodzicielka, idę co jest, ona mów do mnie i rogala szczerzy.
O chuj chodzi myślę, idąc przez przedpokój, mimowolnie obejrzałem się w lustrze, ja patrze a mnie morda od tego brokatu świeci się jak choinka na święta
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
To jeszcze nic, do mnie stary do pokoju wpadł, jak z panną zaawansowane 69 uskuteczniałem. Zdążył tylko wymamrotać, że nam śliwki na bazarze kupił, takie dobre, słodkie, węgierki... Więcej nie miałem nalotów, zadziałało
"There is nothing more satisfying than having someone take a shot at you, and miss."