Każdy z Nas, który trafił na tą stronę z tych czy innych powodów i zrozumiał Jej przesłanie wie, że mężczyzna odnoszący sukcesy z kobietami ( nie mówię tu o sporadycznych akcjach na starówce, w klubie czy bibliotece aczkolwiek one przynoszą wiele radości, a o życiu wypełnionym kobietami różnej maści – kochankami, sympatiami, przyjaciółkami czy koleżankami, które są zawsze, niezależnie od tego czy od dwóch miesięcy problem goni problem czy akurat sprzyja Nam pasmo sukcesów, o których nawet nie marzyliśmy ) to nie anonimowy user, który naczytał się otwieraczy, rutyn, który podbudowany piwem jest w stanie strzelać negami do dziewczyn...szkoda tylko, że zapomniał o odróżnieniu najlepszej dziewczyny w powiecie od zwykłej koleżanki z bloku obok, która ma akurat słabszy dzień. Mężczyzna z błyskiem w oku ( nie lubię określenia PUA bo jest dla mnie czystym sloganem ) to ktoś kto buduje swoje życie krok po kroku w każdej jego dziedzinie, bierze za nie odpowiedzialność i konsekwentnie realizuje swoje marzenia nie zważając na napotykane przeszkody.
Jaka jest różnica miedzy teoretykiem (anonimowy user), a pragmatykiem (mężczyzna z błyskiem w oku) ? Jest jedna podstawowa. W postrzeganiu świata u teoretyka na szczycie piramidy będzie kobieta, potem puste pole i u samej podstawy może praca, może szkoła, może zainteresowania, ale te wszystkie kategorie będą przesiąknięte słowem „muszę”, a nie „chcę” poparte ambitnym podejściem.
Mężczyzna do którego lgną kobiety nie posiada owej życiowej kategorii „kobiety”. Świetnie zdaje sobie sprawę, bądź intuicja mu podpowiada, że tworząc własną piramidę życiową wypełnioną zarówno codziennymi nudnymi obowiązkami jak i przyjemnościami, które niesie egzystencja wie, że modelując życie i wplatając w nie swoje marzenia nie musi czytać poradników, nie musi powtarzać schematów na mieście utwierdzając się w przekonaniu, że kobiety nie gryzą. Wie, że to jak „urządził własny kawałek podłogi” pokonując kolejne problemy, jest samym sednem tego co inni pozbawieni ambicji ludzie muszą się uczyć. Taki mężczyzna nie będzie musiał używać wyuczonych opowieści przed kobietą, żeby pokazać że jest pewny siebie, wie czego chce od życia i kobiet...te wartości będą same z niego płynąć i zawsze będzie spójny z tym co robi, mówi i jak się zachowuje.
Trafiliśmy na stronę, która obrazuje nam świat kobiet, jakie błędy popełniamy w relacjach z nimi, jednakże odpowiedzi na to jak tych błędów nie powielać, unikać należy szukać przede wszystkim w tych dziedzinach naszego życia, które mają najmniej wspólnego z kobietami i to przekazuje nam Gracjan i inni aktywni uczestnicy strony, którzy zęby pozjadali w tej materii.
Na mieście powiadają, że najtrudniejszy pierwszy krok. My go zrobiliśmy. Wyznaczyliśmy sobie cel: Chcemy mieć towarzystwo piękny, uroczych, inteligentnych kobiet. Czytamy wskazówki, wprowadzamy je w życie w mniejszym lub większym stopniu. Odnosimy sukcesy, które malują nam uśmiech od ucha do ucha, ale ponosimy też porażki. Widzimy światło w tunelu, ale ten tunel jakiś niestabilny, jakby chciał się zawalić i odebrać ten blask światła.
Owa niestabilność tego tunelu wynika z tego, że za bardzo skupiamy się na tym co i tak samo przyjdzie. Będąc architektem własnego, oryginalnego, a co najważniejsze „mojego” świata, w którym będziemy czuć się jak ryba w wodzie, będziemy gościć wiele kobiet.
Osobiście uważam, że najtrudniejszy jest właśnie ten drugi krok. Gdy dochodzimy do wyżej opisanych refleksji. Z teoretyka podrywu, stajemy się pragmatykiem nie podrywu, lecz wymarzonego życia. Wielu z nas ugrzęźnie w poszukiwaniu algorytmu szeroko rozumianego podrywu, ciesząc się ze sporadycznych sukcesów, ale zawsze z dozą pewnego niespełnienia. Inni będą walczyć o swój świat, w którym kobiety będą licznie gościć. Ja dojrzałem, żeby zrobić ten krok.
Odpowiedzi
Mądrze.
ndz., 2011-05-08 17:41 — InformatykMądrze.
dobry wpis, w pełni się z
ndz., 2011-05-08 17:42 — Marlborodobry wpis, w pełni się z tobą zgadzam.
pzdr
Właśnie panowie, warto
ndz., 2011-05-08 18:35 — rosemayerWłaśnie panowie, warto zwracać każdego dnia uwagę np. na to, że CHCĘ iść do pracy, a nie muszę. Zupełnie zmienia się nastawienie.
Kiedyś to gdzieś tutaj
ndz., 2011-05-08 22:39 — f3s_mkKiedyś to gdzieś tutaj napisałem, ale prostszym językiem.
Kwintesencja.
Zgłaszam na główną.
Do wszystkiego trzeba
pon., 2011-05-09 12:31 — aspenDo wszystkiego trzeba dojrzeć.. Do podrywania też - przynajmniej ja ostatnio to zauważyłem w swoim życiu.
Wpis z tych mądrych i pouczających, przydałby się na głównej
I życie dalej się toczy.
pon., 2011-05-09 20:00 — El BrujoI życie dalej się toczy. Trzymaj dalej ten błysk w oku
Dobry wpis warty wiekszej
pon., 2011-05-23 18:11 — ChaninngDobry wpis warty wiekszej reflekcji ...pozdr