
Witam, postanowiłem zamieścić swój pierwszy blog, a co tam może ktoś coś z niego wyciągnie 
Wczoraj (sobota) postanowiłem wyruszyć na miasto i szlifować swoje umiejętności. Więc dzwonie do kumpla (również ze społeczności PUA, kiedyś chodziliśmy często na podryw, twierdząc że w dwójkę raźniej, można później porównywać techniki, wymieniać się doświadczeniem (i dziewczynami
), ponadto były to nasze początkowe "akcje".
Dzwonie i okazało się że właśnie czyta stronę ^^ i również naszła go chęć reaktywacji dawnych akcji (muszę dodać że od 2 lat działaliśmy w pojedynkę). Bardzo mi to przypasowało więc stwierdziliśmy że zobaczymy się pod centrum handlowym...
Po spotkaniu porozmawialiśmy o głupotach, i bierzemy się do podrywania, na początek wielki spór kto pierwszy podbija do lasek (każdy chciał pochwalić się zdobytym doświadczeniem XD). Dobra w końcu zadecydował rzut monetą (chłopaki nie wybierajcie orła, zawsze przegrywa
). Więc zacząłem, podchodzę pewnym krokiem do kobiety oglądającej wystawę ubrań przez szybę i stosuje swój jakże ulubiony otwieracz w takich przypadkach 
JA: Za krótkie 
ONA: Słucham, co jest za krótkie 
JA: Życie jest zdecydowanie za krótkie, aby nie poznać tak interesującej i atrakcyjnej osoby
ONA: Dziękuję ;D
JA: Ale za co mówiłem o sobie, po czym porozmawiałem chwilę i wrzuciłem czasówkę że muszę spadać, ale numer udało mi się wyciągnąć
Teraz kumpel (chyba za bardzo wczuł się w rolę
) podchodzi do idącej już kobiety i mówi:
ON: Przepraszam, widzę że idzie Pani szybko w tamtym kierunku, lecz pomyślałem że jeżeli nie podejdę to oboje stracimy możliwość poznania kogoś tak atrakcyjnego (wskazując ręką na siebie ;P). No i nie zrozumiałem tego, porozmawiał jeszcze przez chwilę, kobiecie się spieszyło, a on wyrwał ją do kawiarni na ok 15 min dalszych rozmów (ona zadowolona i to bardzo), on również bo przybiega później z numerem.
Ja w czasie jego wypadu do kawiarni postanowiłem dalej podbijać (zasadą pierwsze dziesięć jest na rozgrzewkę). Udało mi się wyciągnąć 4/6 numerów ;] po czym postanowiłem pobawić się w starych wyjadaczy podrywania
(Zainspirowałem się blogiem Hoona o wypadzie do Bydgoszczy). Szło wspaniale, ale nie zapomnę min kobiet gdy mówiłem: Przepraszam, gdybym chciał poznać Cię bliżej, a Ty chciałabyś poznać mnie, to co musiałbym powiedzieć ??. No mówię wam kobiety po prostu zamurowało na ok minutę
I niezależnie co później odpowiadały, mówiłem to samo i zaczęliśmy się śmiać, po czym wpadał kumpel i składał mi pochwały poklepywując po plecach i udzielał paru wskazówek
. Czuliśmy się nieziemsko uszczęśliwiając tyle kobiet. Postanowiliśmy zrobić przerwę i wieczorem uderzyć na miasto. Udałem się do domu po czym zacząłem czytać stronkę, jednocześnie kontrolując co dzieje się na "fejsie". Przeczytałem parę blogów, patrze na "fejsa" i jest dostępna
pojawiła się moja piękna, z którą bawiłem się jeszcze za czasów liceum, więc zaczynam bajerować ją. Na wstępie jak tam i czy coś się zmieniło ONA, że nie i chciała by jeszcze się bawić, a musi pracować i takie tam żalenia... Po czym spytałem czy ma czas wolny bo chciałem zaprosić ją do klubu ONA że nie dzisiaj akurat dużo pracy ma :/ Więc napisałem że nie wie co traci i się pożegnałem.
Powróciłem do czytania strony i zaczytałem się
Dzwoni kumpel, no gdzie jestem, a ja no przecież i patrze na zegarek a tu 20:00 Osz w mordę, zaraz będę... Udałem się w umówione miejsce, kumpel czekał tam już z dwiema nowo wyrwanymi laskami, jedna dla mnie oczywiście
Po krótszej pogawędce JA proponuje swojej pójście do klubu, a ona że nie chce, woli tu z koleżanką zostać, JA na to że chcę się zabawić dzisiaj. Zerknełem na kumpla on przytaknął głową i oddalili się. Po chwili przekonań pomyślałem że nie ma co nalegać i się płaszczyć, powiedziałem że jest atrakcyjna i dobrze mi się z nią rozmawiało i że zadzwonie. Po wzięciu numeru idę w stronę klubu, patrze a na ławce siedzi kumpel (ten który się oddalał z drugą dziewczyną)Mówi do mnie zajarany chyba z wprawy wychodzisz coś długo numer brałeś, czekam tu już 3 godziny hehe
. To co do klubu teraz idziemy na dziewczyny 
Ten dzień był magiczny, byliśmy zgodni jakbyśmy powstali z jednego plemnika
z tego samego jakże wspaniałego kodu DNA 
Udaliśmy się do klubu... ale widzie że się rozpisałem więc następny blog będzie o akcji w klubie, oj działo się 
Odpowiedzi
BArdzo ciekawa historyjka a
ndz., 2011-01-23 10:11 — CristianoBArdzo ciekawa historyjka a szczegolnie zainspirowala mnie ta pogawedka z dziewczyna w sklepie z ciuchami chyba
Bardzo fajnie spedzony dzien pogratulowac tylko, no i czekam z nicierpliwoscia na kontynuacje :]
Miło się czytało. Gratulację
ndz., 2011-01-23 10:13 — GarryMiło się czytało. Gratulację panowie. Super akcja. Jak widać udało się wam wingowanie.
Pozdrawiam.
Życie jest zdecydowanie za
ndz., 2011-01-23 10:50 — DyLanŻycie jest zdecydowanie za krótkie, aby poznać tak interesującą i atrakcyjną osobę
Człowieku to zdanie jest tak zjebane w samym sercu ortograficznie, że musiałeś niezłą blondynke bajerować..
Życie jest zdecydowanie za krótkie, aby NIE poznać tak interesującej i atrakcyjnej osoby.
Bo z twojej wypowiedzi można zrozumieć, iż "Życie jest za krótkie żeby poznawac osoby takie jak ja/ty (zal. od kontekstu)
to taki offtop, pamietaj o poprawnej pisowni
Sorki zaraz poprawie,
ndz., 2011-01-23 10:56 — Camper47Sorki zaraz poprawie, pomyliłem się
wielkie dzięki że czytacie ze zrozumieniem 
nie ważne co mówisz tylko jak
ndz., 2011-01-23 11:19 — Oldnie ważne co mówisz tylko jak mówisz
dziewczyna pewnie nawet gdyby to powiedział błędnie i tak usłyszała by to co chciała czyli poprawny kontekst zdania 
najbardziej podobało mi sie
ndz., 2011-01-23 15:56 — Maltessenajbardziej podobało mi sie podejście pierwsze przy stoisku z ubraniami. Mam nadzieje, że sie nie obrazisz jak kiedyś to wykorzystam