Witam, nęci mnie pewna sprawa, a dokładniej moje rozegranie rozmowy.
Zadzwoniłem do dziewczyny żeby umówić się na drugie spotkanie [pierwsze nie wyszło, coś jej wypadło].
Od początku konwersacji zainteresowałem ją jakimś żartem, nadszedł czas żeby spełnić główny cel.
Tutaj wysuwa się moje pytanie czy dobrze rozegrałem pewien moment.
Ja - Masz do wyboru dwa dni, czwartek godzina 17, lub sobota godzina 19 [mówione z przerwami i pewnym głosem]
Ona - Wiesz nie wiem czy sobota mi będzie pasować bo muszę się spotkać z tatą, albo będę się z nim widzieć w czwartek. Dam ci jeszcze znać
Ja - Lubie kobiety zdecydowane, które szanują mój czas.
Ona - Tutaj znowu jakieś wymówki i kombinacje alpejskie.
Ja - Skoro ty nie wiesz to na pewno będzie wiedziała Ania
Podtrzymałem dalej rozmowę jak gdyby nigdy nic, życzyłem miłego dnia i pożegnałem się. Wydaje mi się, że na pewno będzie myśleć o tej rozmowie. Pytanie do bardziej obeznanych : dobrze zostało rozegrane ?.
nie...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
klamala ze nie ma czasu
zbuduj wieksza atrakcyjnosc w jej oczach (chlodnik + baw sie z ladnymi kolezankami)
~ Raq
Wprawdzie ja to się tam nie znam, ale coś mi mówi, że rzeczywiście ciut Ci nie wyszło. Ja wiem, że tutaj są wpajane zasady, według których - jak to niektórzy odbierają, aż przykro -trzeba być pewnym siebie chamem, któremu nie zależy na kobietach. A nie możesz jej okazać, choć trochę, że jednak zależy Ci na spotkaniu z nią? Po co od razu wyskakiwać z tekstem "może Ania się zgodzi" ? Prawdę powiedziawszy, to rzadko działa, a w takim kontekście jeszcze rzadziej.
Jakby ktoś z doświadczonych mógł ewentualnie nanieść poprawki na ten wpis, to bardzo proszę. Sam jestem nowy i mogę czasem nie wiedzieć, kiedy głupoty piszę ;]
mi sie wydaje ze skoro nie wybrała zadnego z trzech zaproponowanych terminów to powinieneś sobie darować zadzwon do niej i powiedz ze skoro nie chce się spotkac to trzeba było powiedziec od razu a nie ze marnuje ci ona czas... tak mysle nie znam się zbyt dobrze bo jestem nowy ale tak pisze w poradniku chyba;D
Jak na razie nie będę do niej dzwonić. Skoro dziewczyna tak gra, nie będę się bawić w jej gierki. Zobaczymy czy zadzwoni w najbliższym czasie, jeśli nie, przeanalizuję błąd i wyciągnę wnioski.
W końcu inne też mają.
Nie wiem, wydaje mi się, że lepszy byłoby coś takiego. Dzwonisz i mówisz jej, że miałeś iść z koleżanką na bilard, ale coś jej wypadło i masz wolne miejsce i że masz ochotę spędzić z nią ciekawie czas. Jak odmówi to mówisz, że spoko, nic się nie dzieje, masz jeszcze inne koleżanki i może jeszcze kiedyś będziesz mieć czas. Coś tam jeszcze chwilkę rozmawiasz i mówisz zaraz, że kończysz bo musisz wpaść do koleżanki po zeszyt/notatki/bóg-wie-co i przy okazji wyciągnąć ją na bilard:P
*Wymagana weryfikacja*
"Skoro ty nie wiesz to na pewno będzie wiedziała Ania"
Nie wspominaj przy niej o innej dziewczynie, przynajmniej na początku znajomości skoro nie zbudowałeś jeszcze dobrego raportu.Bo to nie zadziała tak jak powinno. Reszta jak się nie jąkałeś i jej nie przestraszyłeś to wydaje się dobrze rozegrana. Ważne jest teraz, żeby ona dąła coś od siebie i zadzwoniła.ja zwykle po czymś takim wypierdalam numer z telefonu, żeby nie tracić czasu na takie niedostepniusie. Jak zadzwoni to ciągnę dalej, jak nie to śmietnisko
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Dzięki za pomoc. Następnym razem skoryguje moje odpowiedzi i nie będę wspominać o innych bez dobrego raportu [jeszcze to sprawdzę].
Dla podsumowania wątku i ciekawskich, stwierdziłem, że jak na razie mam w nią przysłowiowe "wyjebane".
Zajmę się innymi.
Raq i ListenToYourHeart wyczerpali temat, reszta Ci tylko miesza w głowie.