Witam:)
Ogólnie to nie wiem czy w dobrym miejscu forum, jeśli nie to myślę, iż Admin coś na to zaradzi...
Po krótkim wstępie nie na temat, do dzieła:
Na ostatniej imprezie w klubie poznałem intrygującą dziewczynę. Bawiliśmy się dośc długo na parkiecie, po czym zaprosiła mnie do swojego stolika.... fajnie się z nią rozmawiało, całkiem sympatyczna i urocza, poznałem jej koleżanki...ogólnie atmosfera całkiem fajna.
Wspólne tematy, żarty... i te ciągłe wymiany spojrzeń, wszystko szło w jak najlepszym kierunku. Powrót na parkiet i przełom...
mnóstwo czułego dotyku, zresztą z obu stron, jeszcze więcej wymiany spojrzeń...moje czułe pocałunki po jej karku i szyi skwitowane tylko uroczym uśmiechem... przyznaje potrafiła podnieśc ciśnienie...
i tak mijał praktycznie cały wieczór do ok 3:00 nad ranem kiedy to musiałem się zbierac...
na zakończenie podziękowałem za bardzo udany wieczór, dałem buziaka w policzek...i spytałem czy spotkamy się jeszcze...?
ona odparła, abym podał jej mój numer to się ze mną skontaktuje, a ja na to jak ostatnia sierota zamiast zaprowadzic ją do stolika i wpisac jej mój numer do kom-a wyszeptałem go jej do ucha.
stwierdziła, że zapamiętała...
i co dałem du..py...:/
telefonu brak,
choc numer mam baaardzo prosty i wpadający w ucho, ale to już nie o to chodzi, myślę że nie zadzwoni...
trochę żałuję, że tak to spartoliłem...
Mam nadzieję, że macie jakieś dobre rady na zakończenie imprezy i pokierowanie tego jakoś "do przodu"(w sensie do następnego spotkania)
jak myślicie...odezwie się?
[ Pozdro dla Wszystkich, a dla Admina szczególnie...kawał dobrej roboty]
Heh, no to chyba pozostaje Ci opcja zostać stałym bywalcem tego klubu ;-) Wreszcie kiedyś ją spotkasz, bo - to oczywiste - ona nie zadzwoni.
Ja pierdziele, laska musiała miec niezły ubaw jak dukałeś jej ten numer do ucha hehe. Zjebałeś na maxa, proste że nie zadzwoni. Ale masz nauczke i następnym razem Ty wezmiesz numer od jakieś niuni.
Pozdro
Z jednej strony sukces.. bo foczka sama chciała Twój numer..
... ale zakończenie ? ... o ja pierdole hehehe ale tak już bywa.. masz nauczkę na przyszłość..
Czy zadzwoni ? .. nawet jak by Twój numer był 555 .. to i tak by zapomniała.. wiec nie łudź się ..
Jak chcesz ją jeszcze spotkać to pozostaje jedna opcja przedstawiona wyżej
pozdr..
Powrót na parkiet i przełom...mnóstwo czułego dotyku
1. cóż to za przełom ?
na zakończenie podziękowałem za bardzo udany wieczór, dałem buziaka w policzek...i spytałem czy spotkamy się jeszcze...?
2. Ty nie dziękujesz, całujesz konkretnie nie jak koleżankę, głupich pytań nie zadajesz tylko mówisz czego oczekujesz
wyszeptałem go jej do ucha.
3.ileż Ty koleżankom i jej samej radości dałeś w drodze powrotnej za ten genialny pomysł
jak myślicie...odezwie się?
NIE
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
buehehehe... Mi88-21 - ostry jesteś


________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Prawda bywa okrutna .....

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
No i nie pytaj się czy się spotkacie. Tak dajesz jej prawo wybory. Pokazujesz, że to ona będzie o tym decydować. -.-
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
dałes dupy z tym numerem
nie przejmuj sie " INNE TEZ MAJA"
Wedlug mnie to nie bylo oddawanie jej przewodnictwa. Wrecz przeciwnie. Dla mnie to sygnal - "Jestem wazny i znam swoja wartosc, jesli chcesz skontaktuj sie ze mna."
Ale zalezy jak to jej mowiles. Ton emocji.
Gdybys ja bardzo zaintrygowal to by zadzwonila. a raczej pierwsza wyslalaby smsa.
Tak wiec pomysl, ze nie dales doopy, tylko nie zaiskrzylo tak mocno by jej na tym zalezalo i w takim wypadku nic nie zrobisz.
Tak robi prawdziwy alfa.
Ja tak zrobilem, chcialem jeje pomoc, podalem jej swoj numer i nie zapytalem nawet o jej. To ona pierwsza napisala smsa a potem zadzwonila.
(Kto mnie zna po pierwszych napisanych tutaj postach, wie ze pozniej pokazalem ze mi jednak zalezy i ona zaczela ze mna grac, nie mogac jej teraz nawrocic)
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
Jest też spora szansa, że w klubie spotkasz którąś z jej koleżanek.
Ale po co na sile to robic? Jak juz cos, to najlepiej "przypadowo" ja spotkac i 'nakrzyczec' za to!
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."