Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Taktyczne pytanie

3 posts / 0 new
Ostatni
Trancer
Portret użytkownika Trancer
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Silesian Republic

Dołączył: 2010-02-17
Punkty pomocy: 356
Taktyczne pytanie

Witam panowie Smile
Przyda mi się wasza porada, lecz zanim powiem o co biega, przedstawię wam mój nowy target, a właściwie sposób w jaki podszedłem do niego.....
Więc poznałem ją w pracy, na przerwie.....
pomijam wątek, jak zaczęliśmy rozmowę itp, ale skończyło się na tym, że pierwsza podała mi rękę ze słowami: "tak wogóle to jestem XYZ"
Nie spodziewałem się tego, ale ok, jest dobrze Smile
Potem w inne dni troszkę się gadało na innych przerwach itp. no i nadchodzi ten moment.....
Ja kończę dniówkę, ona ma ostatni dzień pracy....
Tak więc podchodzę do niej bezpośrednio....
Odciągam kawałek dalej, mówię że mi się podoba, że chce ją poznać.....
Ona mocno zdziwiona, zaskoczona, trochę zawstydzona (i czerwona) rzuca klasykiem: " jestem naprawde mile zaskoczona, ale ja niestety już mam chłopaka"
moje odbicie to czysty klasyk "nie schlebiaj sobie, nie bd się z tobą żenił"
potem była jej gadka że nie chce być nie fair wobec chłopaka, ze sama by się wnerwiła jakby jej chłopak wziął numer od obcej dziewczyny....
Ja mówię dalej swoje, w końcu wpisała mi swój numer.....
i teraz dalej....
dzwoniłem, już jestem z nią wstępnie ustawiony na określony dzień, gdy rozmawiałem z nią ofen powiedziała że ma cały dzień wolny (kiedy mam sie zobaczyć) i zero słow o chłopaku......
Jest ok, ale mam w związku z tym rozterki.....
na co postawić:
czy na spacer, czy może nagłe zaproponowanie wyjazdu do galerii(na miejscu, gdy już się zobaczymy)pod pretekstem doradzenia mi przy kupnie ciuchów ????
jak widać, pierwsza opcja to taki direct, a druga to bardziej indirect.....
dylemat jest tym bardziej duży, że mieszkamy w innych miejscowościach (choć bardzo blisko leżących od siebie) a do galerii jest w chuj daleko.....
Zreszta czy jak podbiłem do niej direct, to jest sens bawić się w podchody typu "chodź mi doradzić"?
Powinienem trzymać fason bezpośredniego i szczerego (bo napewno za takiego mnie ma) czy bawić się w to co wyżej określiłem ????
Czekam na wasze sugestie i opinie, bo jak widzicie, nie jest to takie proste, a już nadchodzi czas abym zadzwonił ustawić to spotkanie (szczegóły)....
poza tym mam jeszcze jedno pytanie innej materii.....
Słyszałem różne opinie na ten temat, że ma chłopa, że go nie ma itp.....
Co wy o tym sądzicie ????
celowo wam opisałem szczegóły, abyście mogli określić, co jest prawdziwe waszym zdaniem...
Czy rzeczywiście ma tego chłopa, czy to tylko zręczna sukotarcza ?????
Może wam pomoże to, że ona studiuje psychologię (więc bankowo jest kumata) i że jest naprawdę ładna.... (minimum HB8,5)
Mam nadzieję, że mi pomożecie koledzy Smile
Nadszedł czas na moment, aby w końcu wyeliminować błędy, jakich nie dostrzegam......

Maleone
Portret użytkownika Maleone
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: K-ce

Dołączył: 2010-09-01
Punkty pomocy: 22

To że studiuje psychologię na pewno potwierdza że jest kumata, ale moim zdaniem wbrew pozorom nie daje jakiejś "przewagi" w temacie, bo akademicka psychologia naucza teorii przeciwstawnej "naszym" technikom. Dlatego, że całą wiedze empiryczna psychologia opiera na wnioskach badań czyli na tym co ludzie (kobiety) mówią że chcą, i mówią że myślą.

Dobra, dość pierdolenia, teraz konkrety:

- masz racje że wyjście od directa do indrecta może wyglądać jak niekonsekwencja, wahanie się. Od Ciebie i chemii miedzy wami zależeć będzie czy zyskasz punkty zabierając ją na zakupy. Za mało danych o tym jaka jest by sensownie coś z góry odrzucać.

- zakładając z góry, że ma chłopaka, to jednak umawia się z Tobą na spotkanie. Wiadomo co to znaczy. Masz więc szanse nawet directem ogarnąć temat, tyle, że nie możesz być nachalny, bo ona swoją nagrodę już ma. A chodzi przecież o to aby zaczęła sama się o Ciebie starać.

- dlatego poza podrywem (sam oceń czy lepiej bezpośrednio, czy z dystansem) musi w pracy mieć okazje zobaczyć Cię w towarzystwie innych sztuń rozpromienionych twoim sposobem bycia

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

to ze studiuje to nic nie znaczy. wierz mi znalem takie po studiach co ani me ani be
dawaj ja na chama - tzn pretekst nie jest wazny - galeria kawa co kolwiek. zarywaj na maksa i gadaj ile wlezie
a to czy ma chlopaka to juz jej problem, zawsze moze miec lepszego
powodzenia

Kawałek mięsa a jaką ma moc!