Otóż nie gadałem z pewną młoda dziewczyną (16latką) przez 3 miesiące .W międzyczasie znalazłem sobie dziewczynę z która pobyłem pewien czas ale zerwałem znajomośc bo miałem taki kaprys. W końcu się do niej odezwałem (do tej 16stki) słowami- pięknie malujesz.(bo rzeczywiście miała talent) odpisała dziękuje;). i tak gadalismy przez nastepny miesiąc z małymi przerwami.Wybaczcie musiałem dać takie streszczenie żeby było wiadomo że wcześniej mnie zostawiła.
Pewnego dnia zobaczyłem na jej opisie na gg- nie kryjąc radości że wybiera się do lokalnego klubu na balety tzw.
A ona zawsze podkreślała ze nie lubi za bardzo chodzić na takie imprezy, co z reszta było prawda, w sumie mało wychodziła bo jej matka ja bardzo strofowała.
Pomyślałem sobie- w sumie już ze mną nie jest to co mi szkodzi napisałem na gg:
hehe baletów nie lubie..a geba uradowana od ucha do ucha hehe...hipokryzja
ona na drugi dzień mi odpisała z samego rana :
chcialam isc bo bylo od 16 ale i tak tam nie bylam wiec co Ci to da, a to ze nie lubię to nie znaczy ze nie zdarzy mi sie pojsc, to wszystko dla naprawienia Twojej blednej oceny
a po tygodniu wstawiła sobie fotkę na nk z jakimś kolegą z dopiskiem na końcu : ale ja i tak nie lubię baletów..
Czy to mogło coś oznaczać, bo kiedys dała mi do zrozumienia że jestem do niej podobny a ją popycha do działanie pewna symbolika i gra słów.
A ja mam to do siebie że staram się analizować wiele rzeczy i pytam tutaj Was o to z czystej ciekawości bo interesuje się psychologia kobiet/dziewczyn.
Mam nadzieję że nie zanudziłem Was tym wywodem
Pozdrawiam
Jak dla mnie jesteś needy niestety i ona wie,daj sobie spokój z nią i nie przejmuj się tym co pisze i wkleja...olej to i nie pisz tylko jak chcesz pogadać to dzwoń...nie wiem tez po co to napisałeś do niej?Niczego tym nie zyskałeś...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Pewnie masz rację. A ja o niej nie myslę, jest mi obojętna w sumie to jeszcze nigdy się nie zauroczyłem o zakochaniu nie mówiąc. Dla mnie kobiety to raczej uboczny aspekt życia i raczej z reguły traktuje je chłodno jakie by nie były, tak niestety mam.
Wiec albo to olejesz i nie ma sprawy albo (mówiąc trochę brutalnie) masz teraz okazje poćwiczyć na niej to czego się tutaj nauczyłeś...tylko jej nie skrzywdź musisz na to uważać żeby nie przesadzić,żebyś czasem jej nie zawrócił w głowie i będzie do Ciebie pisała i się umawiała...możesz teraz potrenować,ale musisz wyczuć granice...albo może tez pomoc ci ona social proofem jak będzie ci się podobała jakaś laska,możesz sorbować użyć jej żeby podbić swoja wartość w oczach targetu chodząc z nią tak ze wywołasz w targecie zazdrość...albo tez ,,pościć ja jako wywiad" w jakieś środowisko żeby szepnęła o tobie coś dobrego lub cie tam wprowadziła...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
posłuchaj jim ja jestem pewny tego co myślę i jak coś mówię to mówię to co myślę.A zadawałem się z nią bo mi się spodobała i nie dyskryminuje kobiet przez wiek. Bo taka nastolatka może się okazać bardziej dojrzalsza od jakiejś 25 latki.To w duzym znaczeniu też decyduje o tym jak została wychowana i jakie miała przeżycia w przeszłości.A to że mi ona wisi to nie oznacza że nie mogę analizować pewnych szczegółów, wole najpierw przemyśleć ,a potem wysuwać wnioski na jaki kolwiek temat. To że sam analizuje nie oznacza że kto kolwiek wie o tym że takiej analizy dokonuję
owszem czytałem i nadal czytam. I oczywiście dzięki za rady, po to w końcu tu gadamy.