Cześć,
Jutro mam spotkanie z koleżanką. Od jakiegoś czasu z nią sobie gadałem itd i postanowiłem się spotkać. Przy okazji poodbijałem kupę ST i zaprezentowałem swoją wartość wg zasad z tej strony.
Spotkanie mieliśmy ustalone od tygodnia bo musiała wyjechać i w międzyczasie myślałem o tym żeby jej jakoś przypomnieć o tym, że się umówiliśmy. Z kombinowania wyszło tyle, że powiedziałem (via komórka), iż przypominam, że jutro się widzimy. Na koniec dodałem, że sory ale nie mogę gadać bo lecę do koleżanki. Nie wyczułem specjalnej reakcji na to, po prostu powiedziała normalnie "no pa". Zastanawiam się czy taki tekst nie spowoduje u niej zamieszania w główce i nie stanie się tak, że zacznie o mnie myśleć więcej co jest oczywiście na moją korzyść. Mam nadzieję, że wyciągnie z tego wniosek dalekoidący (jak na dziewczynę przystało) np. że nie jestem dla niej na wyciągnięcie ręki, że mi nie zależy specjalnie i na serio chcę tylko sprawdzić jaka jest na prawdę itd. Co o tym myślicie? Dobrze zrobiłem?
BTW Oboje mamy po 17 lat i jesteśmy w 2 kl. liceum.
Podyskutujmy tu trochę o tego typu tekstach mających przekąs, np. wzbudzających zazdrość. Korzystajmy ze wspólnej wiedzy : D
Pozdrawiam!
dobrze dobrze.
semper fidelis
Ja proponuję na spotkaniu z laską, perfidnie oglądać się za innymi ;P To wzbudzi ogromną zazdrość i będzie się starała zwrócić uwagę jednak na siebie i Ciebie do siebie zachęcić. Ew. może Cie spytać dlaczego to robisz, wtedy możesz oczywiście powiedzieć coś w stylu: Tak się zastanawiałem jak byś wyglądała w takiej mini.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
sekalek na 17latke raczej nieee
ale moge sie mylic
semper fidelis
No ja myślę, że ona by raczej źle na to patrzyła : P Tak jak Krzemek mówi. Siedemnastolatka weźmie to jako wielki minus dla mnie : P Starsza zresztą też może, chyba jestem zbyt needy na takie rzeczy. W tym musiałbym być mistrzem żeby to dobrze rozegrać.
Dzięki koledzy za odpowiedzi. Pozdrawiam!
Nie no proszę was. Jak dziecina ma 17 lat to jeszcze nie myśli według wzorcowych zachowań podanych na stronie.
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Hm, no może macie racje. Ale mały look na jakąś ładną laskę nie zaszkodzi przecież ;]
"panować nad sobą to najwyższa władza"
aaa to sie zgadza
wlasnie 17latka jest jeszcze zbytnio nabita iluzjami, juz jej zaczyna cos w podswiadomosci switac ale to jeszcze nie to
Tym bardziej kolega powiedzial ze jest zbyt needy zeby tak to rozegrac
semper fidelis
Naczy ja mam dobre podstawy i nic ponad to : P Macie znacznie większe doświadczenie ode mnie i takie ryzyko mi się nie opłaca. Wolę inne działanie, które może przynieść podobny skutek z niewielką szansą, że coś pójdzie nie tak.
Jak będzie jej za fajnie to sprzedam jej jednego albo dwa negi i iluzja i tak pryśnie. Obejrzeć się raz nawet mogę, ale bez jaj... będę wyglądał jak niewyżyty nerd obracając się za każdą laską.
Jeszcze raz thx za opdowiedzi.