Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Take Control

Take Control

Naszło mnie na przemyślenia po usłyszeniu piosenki i zobaczeniu teledysku „Take Control” Julissa Veloz.
Jakiś nowych prawd nie odkryje ale zacząłem się zastanawiać nad zmianami mojego zachowania po oświeceniu (osiągnięciu ascendencji jak kto woli) i to jak to wpłynęło na moje kontakty z kobietami.

A więc od początku. Dużo się tu mówi o pewności siebie, byciu samcem alfa itd. Ale jak to wpływa na kobiety? Ano w prosty sposób mówiąc, kobiety lubią (z moich doświadczeń to wynika) czuć że facet jest silniejszy (mówię o sile psychicznej), stoi twardo na ziemi i potrafi wpływać na otoczenie tak jak czarna dziura wpływa na zakrzywienie czasoprzestrzeni podporządkowując wszystko wokół siebie- wprowadzając swój własny porządek. Oczywiście stwierdzenia te nie mogą zostać bez przeprowadzenia badań laboratoryjnych (czyt. praktycznych).

Przykład:
Znalazłem nową pracę jeszcze na początku moich zmian ale starałem się trzymać swoich racji i zdań. Pracowały tam dwie fajne dziewczyny 28 (kierowniczka) i 23 (sekretarka) lata. Pierwsza blondynka druga brunetka. Obie HB 8/9. Ale do rzeczy.
Pierwsze rozmowy tak żeby się poznać, niewinne żarty na różne tematy (o sex-ie również) ale tak żeby nie zamknąć się w ramę tylko kolegi z pracy. Nie należę do osób które podrywają w pracy (bo to zazwyczaj źle się to kończy) ale chciałem spróbować swoich sił i wprowadzić taki porządek żeby to dziewczyny wokół mnie skakały. Początki trudne, szczególnie z brunetką. Wiele shit testów, niektóre zaliczałem inne oblewałem ale starałem się trzymać własnych zasad. Dziewczyny niechętne do spotkań po pracy z racji że obie mają swoich facetów ale po czasie udało się wyciągnąć na kawe. Ciężko było dlatego że trochę zawaliłem sprawę pokazując że jestem needy wobec brunetki. Na szczęście udało się to odkręcić stosując chłodnik i parę negów. Postawiłem sprawę jasno do jednej i drugiej mówiąc widzimy się tego i tego dnia o tej i o tej godzinie. Oczywiście żeby nie było tak łatwo to teksty w stylu: mam już plany z chłopakiem itp. poleciały w moją stronę ale wybrnąłem z tego. Spotkanie: kawa, ciastko, później drink w knajpie. Spotkanie nie dłuższe niż 3h wyszło in plus. Dziewczyny dały się poznać, ja również. Oczywiście nie spotkałem się z obiema naraz tylko z każdą z osobna.
W pracy nie dając się ustawiać po kątach i nie dając sobie włazić na głowę udało mi się nawet ustawić kierownika do pionu wykazując się dużo większą wiedzą (praca w serwisie) przed właścicielem co dodatkowo zaplusowało u dziewczyn jak się dowiedziały że kierownik ma się mnie słuchać w sprawach technicznych. Kierownikiem mnie nie zrobią z racji nie skończonych studiów (ale już nie długo). Teraz jak przychodzę do pracy to przy wejściu słyszę „ Cześć Łukasz, może kawa, ciastko” i same mnie wyciągają na spotkania ale nie daję się. Podoba mi się taka sytuacja jaka jest.

Trzeba być opanowanym i nie dać się wyprowadzić z równowagi. Nigdy. Szczególnie w towarzystwie kobiet. Wiem że czasami trudno ale trzeba pracować nad sobą. W takich sytuacjach zawsze to Wy urośniecie w oczach kobiet niż ktoś kto nie potrafi się zachować. Nie ważne kto to będzie czy szef, czy jakiś dupek w klubie, na ulicy. Zawsze trzeba zachować zimną krew i nie dać się sprowokować. Zawsze to Ty będziesz panem sytuacji.
Ja zawsze na tym źle wychodziłem pokazując że jestem narwany, łatwo mnie było wyprowadzić z równowagi i później słyszałem tylko że dana dziewczyna boi się ze mną spotkać bo nie wie co zrobie. Teraz jest inaczej.

Chcesz podrywać dziewczyny na imprezach, w klubach? Bądź duszą towarzystwa, wesołym i pewnym siebie facetem. Bądź stanowczy. Nie jesteś taką osobą to doszkol się trochę teoretycznie. Zaznajom się trochę z tematami o których ludzie najczęściej rozmawiają tak żebyś mógł się wypowiedzieć i pokazać innym jakie masz zdanie w danym temacie. Podrywając bądź na luzie, nigdy nie pytaj czy możesz coś zrobić, tylko rób to. Jak nie wyjdzie to obróć to w żart. Wprowdź trochę szaleństwa i rób coś spontanicznie. Oczywiście wszystko w ramach zdrowego rozsądku.
Czy to pracując czy się ucząc staraj się otaczać kobietami, nie muszą być jakieś super piękne ważne by były to kobiety. Piszę o tym dlatego że odkąd zacząłem rozmawiać z większością kobiet nie ograniczając się do wieku, urody itp. pozostałe zaczęły się mną bardziej interesować. Nie musisz prowadzić nie wiadomo jakich rozmów. Wystarczy chwila, nawet jakiś zabawny komentarz na temat wyglądu, zachowania czy nawet pracy. Z jedną zaczniesz, drugą zainteresujesz i też się dołączy i później będzie reakcja łańcuchowa. Bez stresu, na luzie tak żeby to było naturalne. Niestety kobiety łatwo wyłapią czy zachowujesz się sztucznie czy naturalnie.
Efekt jest taki że jeżdżąc na serwisy do biur nie raz udało mi się nawiązać dłuższą rozmowę i umówić na spotkanie.

Przykład: Ostatnie wyjście do klubu. Siedzimy w loży rozmawiając i pijąc złoty napój z racji tego że była wczesna godzina. Tematy różne ale starałem się wypowiadać na każdy wplątując w to jakąś historie. Później przyszła pora na parkiet i wspólne tańce z dziewczynami. Jeden taniec góra dwa i zabieram dziewczynę z parkietu żeby z nią porozmawiać. Zabieram tam gdzie jest trochę ciszej a jak nie ma takiego miejsca to na zewnątrz pod pretekstem przewietrzenia się. Rozmowa, kino, jakiś żart, historyjka żeby pokazać że nie żyję tylko klubami całus i powrót na parkiet w celu wyrwania następnej dziewczyny. Jeżeli dziewczyna jest ok to biorę numer żeby się umówić na spotkanie. Efekt taki że po 3 takich akcjach masz już spore pole do manewru i możesz się podłączyć do którejś z grup pod pretekstem nowo poznanej dziewczyny (jeżeli przyszedłeś z kumplami lub sam).
Wracając do jednej dziewczyny z którą wyszedłem na zewnątrz. Nagle wyleciało czterech gości i zaczęli się szarpać ze sobą przed klubem. Jeden na mnie poleciał po tym jak go inny pchnął. Ja widząc zaistniałą sytuację wziąłem dziewczynę na bok i powiedziałem że się odsuwamy rzucając tekstem do typa: Nie mieszajcie mnie w to bo nie mam zamiaru wylecieć z klubu. Dziewczyna trochę zdziwiona bo myślała że rzucę się na gościa – tak mi powiedziała później jak brałem od niej numer i że z chęcią się umówi bo potrafię się zachować. A kolesie zostali sprowadzeni do parteru przez ochroniarzy i zabrani przez policje (pewnie też bym tak skończył jakbym się dołączył do bójki). Efekt telefon następnego dnia i umówione spotkanie (oczywiście na mój termin) skończyło się fajnym wspólnym wypadem w góry i 3 upojnie spędzonymi nocami w następnym tygodniu. Oczywiście zapłaciła za siebie.
Przykład: Pojechałem na serwis do jednego z biurowców. 3 pietra. Same biura. ¾ to kobiety w różnym wieku od 20-40 lat. I co? Zacząłem rozmawiać z sekretarką, gadka szmatka, trochę żartów na temat sekretarek i szefów. Łyknęła haczyk jak młody pelikan wszystko łyka. Mówie do siebie jest już moja. Nie ciągnąłem tego dalej ani nie brałem numeru bo wiedziałem że będę tam jeszcze przez dwa kolejne dni. W międzyczasie zagadywałem do innych, młodszych i starszych od siebie prowadząc luźne rozmowy o wszystkim. Panie wielce zainteresowane były poniekąd też przez to że miałem naprawić klimatyzacje. Następny dzień minął podobnie z tym ze skupiłem się na swoim targecie (sekretarce – SHB). Wiadomo jak to w pracy tylko rozmowa i raczej nic poza tym ale udało się wyciągnąć numer i umówić na spotkanie. Spotkanie w małej klimatycznej knajpce gdzie można było siąść na wygodnej kanapie i zacząć robić coś więcej. Akcja się skończyła tak że następnego dnia obudziłem się u niej w domu i pojechaliśmy razem do pracy. Przy śniadaniu dowiedziałem się że zainteresowałem ją swoją osobą przez to właśnie że nie ograniczałem się w kontaktach i tym że inne koleżanki zaczęły jej zazdrościć tego że poświęcałem jej trochę więcej uwagi. Widok jej koleżanek z pracy rano jak wchodziliśmy rano razem do biura - BEZCENNY

Przeczytałem tekst który napisałem i stwierdzam że raczej dla nowych ale czytając niektóre posty na forum zastanawiam się czy ludzie naprawdę czytają ze zrozumieniem co jest zawarte na tej stronie. Wiem że dużo nie pisałem i nie piszę. Nie mam podpisu dyrektor podrywu lub coś w tym stylu ale niektórzy powinni się ogarnąć i wziąć za siebie.

Wszystkim życzę powodzenia w podrywie i jak najwięcej udanych akcji.

Pozdrawiam

Luke

Odpowiedzi

Widok jej koleżanek z pracy

Widok jej koleżanek z pracy rano jak wchodziliśmy rano razem do biura -
BEZCENNY
haha najlepsze zdanie z całego bloga Laughing out loud

Portret użytkownika Neofita

No nieźle. Ale jeśli chodzi o

No nieźle.

Ale jeśli chodzi o muzykę to polecam 


Indra - Take Control