Parę dni temu, na wycieczce szkolnej poznałem niezłą HB(podkreślam że doświadczoną w podrywach jak i związkach), w 2 dni przed wyjazdem zbliżyliśmy się do siebie całowaniem(rozmawialiśmy wtedy dużo o związkach(w planach mam LTR), o tym że najpierw powinniśmy się bliżej poznać i takie tam), w autobusie w drodze powrotnej przez całą drogę, która trwała dość długo, było dużo kina, parę kissów, w niektórych sytuacjach trochę P&P z mojej strony (sprawdzające się)
z tym że widziałem jak zwracała uwagę czy znajomi siedzący przy nas śpią. jak nie spali to coś ją na kissy nie brało(raz na próbę chciałem ją pocałować jak nikt nie spał to to zlała), za to kina sie nie bała, nawet jak sie prosto na nas patrzyli
wychodząc z autobusu skończyło się tylko na "cześć" z mojej inicjatywy, oraz możliwe że i z jej.
Wczoraj napisała mi sms czy idę jutro do szkoły(ona nie szła) i "To jak skończysz lekcje to może się spotkamy?" to odpowiedziałem pozytywnie, bo też z nią pare rzeczy bym chętnie wyjaśnił.
Dzisiaj napisałem jej że wcześniej lekcje skończyłem, na co odpisała dopiero za jakąś godzine, że się dopiero obudziła i nie zdąży zejść do miasta("Ja sie dopiero obudzilam:( wiec nawet nie zdaze zejsc do miasta :(").(ma do szkoły z jakiś 3km, mieszka na uboczu X(miasto z tą szkołą), ja zaś jakieś 10km mam do X z Y(mojego miasta). Mieszkamy trochę od siebie co też mnie w pewnym sensie przeraża.) Odpisałem jej że spoko, to ma jeszcze czas, że ja idę do kumpla jedną sprawę załatwić, tak też zrobiłem. Nic nie odpisała(ogólnie to jak odpisuje to albo powoli albo wogóle). Godzine potem piszę jej że już wolny jestem. Nie odpisała. Za 15min napisałem że jak nie to ja jade do Y. Dalej cisza. Dopiero po godzinie od mojego ostatniego sms odpisała. Rozmowa sms(wiem wiem, zło, ograniczam sie z tym jak mogę hehe) mniej więcej wyglądała tak:
Ona: "Nie mam jak się dostać do X :("
Ja: "Yhy, a za jakas godzine?"
Ona: "Nie dam rady
bo muszę teraz mamie pomoc ale jutro będę w szkole"
Ja: "Ehem, spoko"
Ona: "Przepraszam ale naprawdę nie dam rady ..."
I na tym skończyłem smsy 
Jeszcze tej dupy nie rozgryzłem. To jakaś jej gierka czy mówi na poważnie? Atakować jutro w szkole chłodnikiem czy kino, kiss, jak gdyby nic? Czy może rzucić na wejściu sprawę "Jak to mnie wyjebała" i jak będzie dalej utrzymywać że to nie jej wina darować to jej? Nie potrafię ani z lekcjami ani z blogami ustalić jakiegokolwiek planu działania, a na spontan to za dużo dylematów tu mam.
Będę wdzięczny za jakąś radę, pozdro 
Może naprawde musiała mamie pomóc, jak będzie dalej tak odwoływać spotkania chwile przed, to wtedy możesz chłodnik.
I ain't gonna quit until I won!
Cóż,cięzko stweirdzić może faktycznie skoro mieszka na uboczu to ma problemy z dojazdem,ja na twoim miejscu zobaczyłbym się z nią w szkole,normalnie rozmawiał i powiedział,chce się z Tobą zobaczyć-wtedy i wtedy,daj jej wiecej czasu,żeby mogła ogarnać jakis transport jeżeli wtedy napisze w dniu spotkania,że nie może bo coś tam,hmmm może entliczek pętliczek jakiś chłodniczek?
I'm just regural every day motherfucka...
1. żadnych pretensji - pokazujesz pretensjami, że się przejmujesz co ona o Tobie myśli!
2. działaj dalej. Poczekaj na jej krok ale bez chłodzenia.
3. nic nie wyjaśniaj co się między wami działo tylko rób to co przyniosło skutek. Jeżeli ona ma jakieś rozterki na ten temat to oczekuje od Ciebei, że Ty tych rozterek nie masz. Jak będziesz z tego robił problem to i jej się udzieli.
4. Nie rozkminiaj za dużo tylko działaj.
Wygląda na klasyczny P&P z jej strony. Oczekuje, że zaczniesz za nią latać teraz. W większości wypadków one to robią nieświadomie.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
Dobry chłodnik nie jest zły. Na pożegnanie tylko "czesc" całus obowiązkowy. Więcej pewności w siebie. Nie rozmyślaj tyle działaj i reaguj.
Dodam od siebie , że nie toleruje czegoś takiego. Jeśli musiała coś tam zrobić , niech zadzwoni wcześniej. Możesz powiedzieć coś w stylu ` Słuchaj nie robi się tak , szanujmy swój czas i siebie nawzajem`
` One zawsze wracają `
Wiec tak,spokojnie skończ z piasniem z nią,jak chcesz z nia pogadać to tylko w szkole albo na spotkaniach na ktore umawiasz sie tylko przez zadzwonienie z komorki i krotka rozmowe,a reszta to juz chyba wiesz co robic na spotkaniu?Kino,kc niski ton uśmiech i rozmowa odbijanie jej st...po jakimś czasie spotykasz sie znowu az nie zmieknie do konca...itd...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
To była gierka, a szczególnie z tymi sms . Powiem ci tak w szkole masz dużo koleżanek ? jeżeli nie to idziesz i zarywasz do każdej jaką widzisz na jej oczach
Zazdrości moc jest duża .
"Jedynym sposobem, by uwolnić się od pokusy to jej ulec" Oscar Wilde
hehe dobry jestes.
wszystkie slowa kluczowe do rozwiazania Twojego 'problemu' masz w swoim poscie....
'doswiadczona w podrywach i zwiazkach'
'p&p'
'dylematow' hehehe
juz kumasz czy mam Ci to wszystko powoli przeliterowac ?
p.s podpowiedz: to, ze Ty jej robisz puszendpulla nie oznacza, ze ona nie ma prawa robic tego Tobie. heh malo tego.. Ty to robisz swiadomie (bo sie tego stad nauczyles?), a ona wyssala to z mlekiem matki...
jak z pretensjami do niej wyjedziesz to powodzenia......
jak Cie to wszystko rusza (tzn. te smieszne smski) to niedlugo potrwa ta Wasza znajomosc...
jak Ty dazysz do LTR - to wogole sie chyba miejscami z nia pozamieniales jakos.....
ok?
Z tym dlugim odpisywaniem to gierka zeby ciebie powkurwiac, one bardzo czesto to robia, chca z nas zrobic pieski.
Zobacz jak będzie jutro, jak dalej będzie to samo strzel chłodnik i czekaj na reakcje.
ok dobrze jest
w szkole jej nie bylo, ale na jednej z przerw zadzwonila i sie ustawilismy na szludze
z kolezanka byla(ciężko w takiej sytuacji cokolwiek nawinąć kiedy z kolezanka napierdalaja te swoje babskie pogaduchy, jeeej, jak to wkurwia:D), odprowadzilem je na przystanek, pogadalismy, autoban przyjechal, buzi i pa
za to nie mialem zbytnio okazji na jakies kino czy cos... Teraz mysle co dalej. Jak tu sie z nia ustawiac czy spotykac, kiedy ona czesto jest gdzies poza miastem, albo z kolezanka, albo kolegami, albo w domu, szkola juz odpada bo sobie ja odpuscila, na nastepny rok sie przepisuje do szkoly do mojego miasta(hmmm:).), wtedy bym juz sobie poradzil, ale do nastepnego roku troche czasu jest i watpie zeby ten flirt tak dlugo pociagnal.
PS co robic jak smsem pyta "co tam?"? odpisywac normalnie, odpisywac tak od niechcenia czy wogole sobie to darowac? tym mnie laski rozwalaja
ona:CO tam?
odp:U mnie ok jak chcesz pogadać to możemy się spotkać...
A podrywałeś jej koleżankę przy niej?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
mniej wiecej
z tym ze jak juz mowilem ciezko bylo cokolwiek zrobic bo nonstop nawijaly jadaczkami, a w babskie tematy wkrecac sie nie bede hehe. z reszta to sa przyjaciolki to ta druga uciekala wzrokiem i uwazala z tematami 
Poza tym niezbyt pomogla ta odp na to "co tam?", bo ze spotkaniem by nie bylo zbyt latwo, jak juz mowilem mieszkamy pare km od siebie...
Ale na pewno nie możesz się wdawać z nią w sms'owanie...to już lepiej spróbować się z nią umówić niż z nią pisać...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
No ogólnie to już coraz to lepiej
ale teraz nasuwaja mi sie kolejne 2 pytania:
1. Jak ja oduczyć pewnych zachowań? Rama czy coś? Chodzi o to że wkurwia mnie to że taka zadziorna jest do każdego, w sensie odrazu sie spina jak cos jej sie nie spodoba, albo jak zobaczy kogoś kto jej sie nie podoba. Nieważne czy kobiete czy faceta. I w sumie nie podoba mi się że ciągle by tyle piła, jarała itp... Najchetniej to by nonstop bombiła. Przekonałem sie o tym wczoraj po urodzinach ziomka (gdzie alkohol to az sie przelewał), jak na miasto wybiliśmy... Ma ktoś jakieś pomysły?
2. Co do sms'ów, znajoma mi powiedziała że ona lubi posmsować, a jak za długo odpisuje albo daje zlewające, krótkie odpowiedzi to zaraz albo "Czemu sie nie odzywasz?:(" czy "Nie piszesz do mnie.". Powiem jeszcze że jak bylismy razem to widzialem ze co jakis czas dostanie jakiegos sms'a, czy to od kolezanki czy od kolegi. Sms'y podobno to jest zło. To ja już kurwa nie wiem. Rozwieje ktoś moje wątpliwości? Pzdr
Co do mojego poprzedniego posta. Wczoraj gdzies ok. 23:45 odwiezli mnie z jej kuzynem do mojego miasta. Po drodze mowila ze jakas laske najebac chce. O 0:30 dostalem smsa ze najebala ta dupe. Nic nie odpisalem, bo jak juz mowilem mi sie to kurwa nie podoba. Dzisiaj z rana spytala smsem czy wpadam tam do miasta(jakas impreza znowu ma byc, w sumie to juz sie ustawilem wczoraj ze przyjade). Tak to mniej wiecej wygladalo:
ona: to wpadasz dzisiaj?
ja: no raczej
ona: wydaje mi sie czy jestes obrazony?
ja: pogadamy w XXX(<--jej miasto)
ona: to nie mozesz napisac?
ja: to nie na telefon
ona: no ok... a o ktorej bedziesz?
ja: 16
Wydaje mi sie ze chyba w miare poprawnie to rozegralem, tylko teraz nie wiem co poruszyć jak juz przyjade... Powiedziec co o mysle o tym co post przedtem pisalem, poważnie itd? Czy moze pozytywnie, z usmiechem cos innego wykombinowac?
Dodam ze przez sms moze i zbytnio z nia nie gadam, ale jak sie zobaczymy to zazwyczaj usmiech, pozytyw, zakochańce... wiecie jak
Tym postem odpowiedziałeś sobie na poprzedni.
Jeśli ktoś nie potrafi korzystać i nie wie jak pisać wiadomości, to powie Ci że są do dupy i masz dzwonić.
Bzdura.
Wszystko jest dla ludzi. Zależy, czy potrafisz z tego korzystać z głową. Jeśli się jąkasz, albo masz wysoki piskliwy głos, czy też mówisz nieśmiało, to często lepiej jest umówić się po przez wiadomości, gdzie na spotkaniu będziesz mógł pokazać masę innych cech, które przez tel nie pokażesz. Laski są bardzo wyczulone i znakomicie wyczuwają czy ktoś jest nie pewny (nawet przez tel).
To że do kogoś dzwonisz, nie oznacza nic nadzwyczajnego i niewiele zwiększa skuteczność w umówieniu się. Znaczenie ma to co przekazujesz przez tel swoim głosem, jego barwą i słowami.
Mam nadzieje że rozwiałem Twój dylemat.
Rada: Bądź elastyczny.
Jeszcze jedna sprawa. Zastanów się czy chcesz być z kobietą która pije, pali, bierze jakieś gówna i wdaje się w bójki.
To jest żałosne. Na świecie jest mnóstwo pięknych, mądrych kobiet. Są też takie których się nie podrywa. Sam sobie odpowiedz z którymi chcesz się spotykać i do jakiej kategorii należy ta Twoja "cudowna".
dzieki
jeszcze ostatnia rzecz w jakiej sie zagmatwalem to jak wykorzystac to do czego doszedlem przez ta rozmowe sms 2 posty przedtem...
Ustal na jaki poziom relacji chcesz z nią mieć i działaj, w ten sposób.
co masz na mysli? Oboje dazymy do bycia para...
w jaki "ten" sposob?
Czy moze obrocic to w pomylke? bo spalem u znajomego, to strzelic ze dorwal mi sie do telefonu, a ja sie dopiero obudzilem? Bo jak jej powiem "co mi sie nie podoba, i jak tego nie zmieni to bede musial odejsc", to nie wiem czy cokolwiek wyryje na jej emocjach... W koncu tak strasznie dlugo jej nie znam
... freaki....
ona lubi pisac esy, a Ty tutaj posty....
sacznij cos dzialac sam i nauz sie metody prob i bledow.
przyda sie w przyszlosci...
Nie szukaj uniwersalnej recepty bo jej nie ma.
Sparzysz się kilka razy, do Ci to świetną lekcję na przyszłosć, powodzenia